Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Zaloguj się, aby obserwować  
alan

BILL GATES OGŁASZA NASTĘPNĄ PANDEMIĘ, KTÓRA MA SIĘ ROZPOCZĄĆ W BRAZYLII W 2025 R

Polecane posty

alan

https://rumble.com/v2be1i4-bill-gates-ogasza-nastpn-pandemi-ktra-ma-si-rozpocz-w-brazylii-w-2025-roku.html

 

 

"Bill Gates i WHO przeprowadzili kolejną symulację następnej pandemii, która ma pojawić sie w 2025 r. Johns Hopkins Centrum Bezpieczeństwa Zdrowia we współpracy ze Światową Organizacją Zdrowia i Fundacja Billa & Melindy Gates przeprowadzili kolejne ćwiczenie pandemiczne w Brukseli 23 października 2022 r. Nowa zarazę nazwano SEERS -25, Severe Epidemic Enterovirus Respiratory Syndrome 2025. , Czyli "Zespół Oddechowy Ciężkiej Epidemii Enterowirusa 2025".

 

Przypomnę, że ostatnią pandemię również zapowiedziano i przećwiczono kilka miesięcy przed jej ogłoszeniem na Event 201

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Aco
12 godzin temu, alan napisał:

https://rumble.com/v2be1i4-bill-gates-ogasza-nastpn-pandemi-ktra-ma-si-rozpocz-w-brazylii-w-2025-roku.html

 

 

"Bill Gates i WHO przeprowadzili kolejną symulację następnej pandemii, która ma pojawić sie w 2025 r. Johns Hopkins Centrum Bezpieczeństwa Zdrowia we współpracy ze Światową Organizacją Zdrowia i Fundacja Billa & Melindy Gates przeprowadzili kolejne ćwiczenie pandemiczne w Brukseli 23 października 2022 r. Nowa zarazę nazwano SEERS -25, Severe Epidemic Enterovirus Respiratory Syndrome 2025. , Czyli "Zespół Oddechowy Ciężkiej Epidemii Enterowirusa 2025".

 

Przypomnę, że ostatnią pandemię również zapowiedziano i przećwiczono kilka miesięcy przed jej ogłoszeniem na Event 201

Bo za mało się zaszczepiło "cudownym eliksirem" 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
36 minut temu, Aco napisał:

Bo za mało się zaszczepiło "cudownym eliksirem" 

Korporacje farmaceutyczne jeszcze za mało zarobiły

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina

Cieszcie mordy, że racjonalnie myślący się zaszczepili, bo byście dalej na lockdownie siedzieli. 

Nie ma za co. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
9 minut temu, Serotonina napisał:

racjonalnie myślący

:D  :D  :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Serotonina

Chociaż ja to bym jeszcze posiedział na lockdownie. Piękne kilka miesięcy spokoju...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
19 godzin temu, Serotonina napisał:

Cieszcie mordy, że racjonalnie myślący się zaszczepili, bo byście dalej na lockdownie siedzieli. 

Nie ma za co. 

Racjonalnie myślący nie wzięli tego eksperymentalnego badziewia, który usmiercił już pewnie setki, jak nie tysiące osób na całym świecie i który tyle pewnie pomógł, co umarłemu kadzidło.

Ten cały teatr z wirusem celebrytą doskonale pokazał jak mogą nami manipulować.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
Dnia 3.03.2023 o 09:10, alan napisał:

Przypomnę, że ostatnią pandemię również zapowiedziano i przećwiczono kilka miesięcy przed jej ogłoszeniem na Event 201

W czasie Event 201 uczestnicy tego wydarzenia nie znali SARS Cov2. Debatowali i symulowali zupełnie inny scenariusz niż ten, który wydarzył się w rzeczywistości.

 

Tu jest tekst scenariusza Event 201, symulowany wtedy model epidemiologiczny był mało podobny do modelu epidemiologicznego wywołanego kilka miesięcy później przez wirus SARS Cov2.

https://www.centerforhealthsecurity.org/our-work/exercises/event201/scenario.html

 

Marnym prorokiem epidemii jest pan Bill Gates, jeśli ponoć zapowiedział pandemię spowodowaną przez zupełnie inny wirus od SARS Cov2, zachowujący się inaczej niż w trakcie symulacji :D Marny też z niego spiskowiec, skoro jakieś anonimy z Polski potrafią rozgryźć jego rzekome plany dominacji nad światem :D

 

W 2013 roku MERS Cov zaplanował nadejście SARS Cov2 i Billa Gatesa  :D

 

https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(13)61492-0/fulltext

https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(12)61684-5/fulltext

 

Mądre głowy, epidemiolodzy, wirusolodzy widzieli zagrożenie wybuchem epidemii jakiegoś nowego koronawirusa na długo przed 2020 rokiem.

 

I to nie był żaden spisek :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
11 godzin temu, Serotonina napisał:

Chociaż ja to bym jeszcze posiedział na lockdownie. Piękne kilka miesięcy spokoju...

Zrób sobie lockdown  na Islandii - tam dopiero spokój jest 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
1 godzinę temu, RabinChan7 napisał:

W czasie Event 201 uczestnicy tego wydarzenia nie znali SARS Cov2. Debatowali i symulowali zupełnie inny scenariusz niż ten, który wydarzył się w rzeczywistości.

 

Tu jest tekst scenariusza Event 201, symulowany wtedy model epidemiologiczny był mało podobny do modelu epidemiologicznego wywołanego kilka miesięcy później przez wirus SARS Cov2.

https://www.centerforhealthsecurity.org/our-work/exercises/event201/scenario.html

 

Marnym prorokiem epidemii jest pan Bill Gates, jeśli ponoć zapowiedział pandemię spowodowaną przez zupełnie inny wirus od SARS Cov2, zachowujący się inaczej niż w trakcie symulacji :D Marny też z niego spiskowiec, skoro jakieś anonimy z Polski potrafią rozgryźć jego rzekome plany dominacji nad światem :D

 

W 2013 roku MERS Cov zaplanował nadejście SARS Cov2 i Billa Gatesa  :D

 

https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(13)61492-0/fulltext

https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(12)61684-5/fulltext

 

Mądre głowy, epidemiolodzy, wirusolodzy widzieli zagrożenie wybuchem epidemii jakiegoś nowego koronawirusa na długo przed 2020 rokiem.

 

I to nie był żaden spisek :)

Spoko, pewnie u Nostradamusa już te rzeczy był, tylko mądrzy nie skumali o co biega 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość2
31 minut temu, Amani napisał:

Spoko, pewnie u Nostradamusa już te rzeczy był, tylko mądrzy nie skumali o co biega 😉

Spoko, Nostradamusa tłumaczyli fachowcy w ten sposób by wszystko dało się podciągnąć pod to co napisał 🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Niespotykanie...
29 minut temu, Amani napisał:

Zrób sobie lockdown  na Islandii - tam dopiero spokój jest 😉

spokojny człowiek mógłby na to odpowiedzieć - No właśnie, na Islandii spokój jest, a nam by się przydało trochę dodatkowego uspokojenia. Śmiejesz się, ale dla naszej przyrody lockdown był bardzo korzystny. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
48 minut temu, Gość2 napisał:

Spoko, Nostradamusa tłumaczyli fachowcy w ten sposób by wszystko dało się podciągnąć pod to co napisał 🙂

No bo już się zastanawiałam, jak mógł Wuhan przeoczyć 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
51 minut temu, Niespotykanie... napisał:

spokojny człowiek mógłby na to odpowiedzieć - No właśnie, na Islandii spokój jest, a nam by się przydało trochę dodatkowego uspokojenia. Śmiejesz się, ale dla naszej przyrody lockdown był bardzo korzystny. :)

Nooo, samoloty przestały latać i… śnieg spał - u nas pierwszy raz chyba od sześciu lat 😉

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
Dnia 4.03.2023 o 19:34, Amani napisał:

Spoko, pewnie u Nostradamusa już te rzeczy był, tylko mądrzy nie skumali o co biega 😉

U Krzysztofa Jackowskiego też było, przepowiednię o koronawirusie ukrył w zdaniu "będziemy bali się oddychać" :) Jak mnie pamięć nie myli, te zdanie padło mniej więcej w tym czasie, gdy w Polsce dużo się mówiło o smogu, kilka lat temu. Więc moim zdaniem, te zdanie lepiej pasuje właśnie do zapowiedzi wielkiego smogu :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
Dnia 4.03.2023 o 20:07, Gość2 napisał:

Spoko, Nostradamusa tłumaczyli fachowcy w ten sposób by wszystko dało się podciągnąć pod to co napisał 🙂

A niektórzy fachowcy sami sobie wymyślali przepowiednie, i twierdzili że to tłumaczenia zaginionych ksiąg Nostradamusa :) Jak np tutaj, aż 88 stron się rozpisali o III wojnie światowej i jakimś Mehdim czy Mahdim.

https://www.paranormalne.pl/topic/26262-nostradamus-a-iii-wojna-swiatowa

 

Założyciel podlinkowanego tematu nie jest mną, choć imię najprawdopodobniej ma identyczne.

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
Dnia 3.03.2023 o 09:10, alan napisał:

Przypomnę, że ostatnią pandemię również zapowiedziano i przećwiczono kilka miesięcy przed jej ogłoszeniem na Event 201

Nie wprowadzaj ludzi w błąd, to jest typowe sianie dezinformacji. Moją poprzednią wypowiedź uzupełnię tymi dwoma linkami, porównaj sobie cyferki :D

To są założenia symulacji którą przeprowadzono w czasie Event 201:

https://www.centerforhealthsecurity.org/our-work/exercises/event201/event201-resources/event201-model-desc.pdf

 

A tu o SARS Cov2:

https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019/question-and-answers-hub/q-a-detail/coronavirus-disease-covid-19

 

Innymi słowy, ostatniej pandemii wcale nie zapowiedziano, i jej wcale nie przećwiczono. Symulacja dotyczyła wirusa innego od SARS Cov2.

 

Choć dla niektórych to chyba bez różnicy :D

 

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
RabinChan7
Napisano (edytowany)
Dnia 4.03.2023 o 20:58, Amani napisał:

No bo już się zastanawiałam, jak mógł Wuhan przeoczyć 😉

Dzisiejszy Wuhan powstał dopiero w 1949 roku po połączeniu miast Hankou, Hanyang i Wuchang. Nostradamus raczej nie pisał o tym, ale przecież powinien o tym wiedzieć, skoro zwą go jasnowidzem :)

Edytowano przez RabinChan7

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wyczerpany
Amani
Dnia 9.03.2023 o 09:05, RabinChan7 napisał:

Dzisiejszy Wuhan powstał dopiero w 1949 roku po połączeniu miast Hankou, Hanyang i Wuchang. Nostradamus raczej nie pisał o tym, ale przecież powinien o tym wiedzieć, skoro zwą go jasnowidzem :)

Na interii Yeti zawsze tu Sapkowskiego przywoływał, - osobiście nie czytałam ale ponoć była scena, gdzie król kazał jasnowidza stracić, boi tym jak zapukał do jego wyroczni, a jasnowidz zapytał - kto tam. Król wtedy miał myśleć, - po co mi jasnowidz, który nie wie, kto stoi za drzwiami 😉 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 3.03.2023 o 22:33, Serotonina napisał:

Cieszcie mordy, że racjonalnie myślący się zaszczepili, bo byście dalej na lockdownie siedzieli. 

Nie ma za co. 

Ty może żeś siedział, ci co wiedzieli nie siedzieli. Obecnie dostępne dane pokazują, że szczepienia wcale nie chronią przed Covid, nie zmniejszają transmisji oraz powodują więcej zgonów niż sam Covid.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 4.03.2023 o 08:16, Serotonina napisał:

Chociaż ja to bym jeszcze posiedział na lockdownie. Piękne kilka miesięcy spokoju...

A kto za twój kał zapłaci? Pożytku z ciebie, jak widać nie ma żadnego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 4.03.2023 o 18:05, Aco napisał:

Racjonalnie myślący nie wzięli tego eksperymentalnego badziewia, który usmiercił już pewnie setki, jak nie tysiące osób na całym świecie i który tyle pewnie pomógł, co umarłemu kadzidło.

Ten cały teatr z wirusem celebrytą doskonale pokazał jak mogą nami manipulować.

Właśnie podrzucam najnowsze dane, które mówią, że prawdopodobieństwo śmierci ludzi zaszczepionych okresowo było o 276% większe od niezaszczepionych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 4.03.2023 o 18:07, RabinChan7 napisał:

W czasie Event 201 uczestnicy tego wydarzenia nie znali SARS Cov2. Debatowali i symulowali zupełnie inny scenariusz niż ten, który wydarzył się w rzeczywistości.

 

Tu jest tekst scenariusza Event 201, symulowany wtedy model epidemiologiczny był mało podobny do modelu epidemiologicznego wywołanego kilka miesięcy później przez wirus SARS Cov2.

https://www.centerforhealthsecurity.org/our-work/exercises/event201/scenario.html

 

Marnym prorokiem epidemii jest pan Bill Gates, jeśli ponoć zapowiedział pandemię spowodowaną przez zupełnie inny wirus od SARS Cov2, zachowujący się inaczej niż w trakcie symulacji :D Marny też z niego spiskowiec, skoro jakieś anonimy z Polski potrafią rozgryźć jego rzekome plany dominacji nad światem :D

 

W 2013 roku MERS Cov zaplanował nadejście SARS Cov2 i Billa Gatesa  :D

 

https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(13)61492-0/fulltext

https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(12)61684-5/fulltext

 

Mądre głowy, epidemiolodzy, wirusolodzy widzieli zagrożenie wybuchem epidemii jakiegoś nowego koronawirusa na długo przed 2020 rokiem.

 

I to nie był żaden spisek :)

Napisałem pandemię, a nie konkretnego wirusa!, zgadza się, czy jeszcze nie skumałeś. Były to ćwiczenia pandemiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
Dnia 9.03.2023 o 08:42, RabinChan7 napisał:

Nie wprowadzaj ludzi w błąd, to jest typowe sianie dezinformacji. Moją poprzednią wypowiedź uzupełnię tymi dwoma linkami, porównaj sobie cyferki :D

To są założenia symulacji którą przeprowadzono w czasie Event 201:

https://www.centerforhealthsecurity.org/our-work/exercises/event201/event201-resources/event201-model-desc.pdf

 

A tu o SARS Cov2:

https://www.who.int/emergencies/diseases/novel-coronavirus-2019/question-and-answers-hub/q-a-detail/coronavirus-disease-covid-19

 

Innymi słowy, ostatniej pandemii wcale nie zapowiedziano, i jej wcale nie przećwiczono. Symulacja dotyczyła wirusa innego od SARS Cov2.

 

Choć dla niektórych to chyba bez różnicy :D

 

Napisałem pandemię, a nie konkretnego wirusa!, zgadza się, czy jeszcze nie skumałeś. Były to ćwiczenia pandemiczne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...