Skocz do zawartości


RAW

Białystok - Marsz LGBT

Polecane posty

Przygnębiony
RAW

Trochę spóźniony temat, ale tematy wydaje się nadal aktualny - Co sądzicie o zachowaniu na tym marszu? Czy aby na pewno tak to powinno wyglądać? Czy w Polsce społeczeństwo będzie w ogóle tolerancyjne? No i jak też można mylić homoseksualistów z pedofilami?

 

Przez RAW,

W tym temacie zabronione jest jakiekolwiek poruszanie tematów religijnych.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Jacenty

Będzie jak Naziści przestaną podjudzać.

Nie mylę ich.

-Mało wyczerpująco ale napisałem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
11 minut temu, RAW napisał:

Co sądzicie o zachowaniu na tym marszu?

 

Ani LGBT nie lubię, ani kontrmanifestantów. Chcą się bić, niech się biją. Tylko mogliby mniej rabanu robić.

 

11 minut temu, RAW napisał:

Czy aby na pewno tak to powinno wyglądać?

 

Mianowicie jak?

 

11 minut temu, RAW napisał:

Czy w Polsce społeczeństwo będzie w ogóle tolerancyjne?

 

A nie jest? Polskie społeczeństwo jest tolerancyjne do momentu, aż ktoś nachalnie próbuje w tym społeczeństwie zaprowadzić niechciane zmiany. 

 

11 minut temu, RAW napisał:

No i jak też można mylić homoseksualistów z pedofilami?

 

A to już jest przejaw głupoty.

Czasem mam wrażenie, że dla wielu ludzi jedyna forma seksualności jaką znają, to w łóżku, miecz do pochwy, przy zgaszonym świetle, żeby Jezus zawieszony na ścianie nie widział. Stąd też wszystko inne jest przez nich wrzucane do jednego worka, bez jakiejkolwiek analizy. Ot, pieniactwo, tyle że pozbawione jakiejkolwiek formy intelektualizmu. Tyle że to moje zgadywanie w tym momencie.

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
7 minut temu, Wania napisał:

Ani LGBT nie lubię, ani kontrmanifestantów. Chcą się bić, niech się biją. Tylko mogliby mniej rabanu robić.

Tylko że nikt z LGBTQ nie chciał się bić tak naprawdę, a jedynie hmm narodowcy? chociaż też nie można ich tak opisać bo to by było wrzucenie tych normalnych narodowców do jednego worka :D 

9 minut temu, Wania napisał:

Mianowicie jak?

Ten filmik mniej więcej wyjaśni to i wyżej

 

10 minut temu, Wania napisał:

A nie jest? Polskie społeczeństwo jest tolerancyjne do momentu, aż ktoś nachalnie próbuje w tym społeczeństwie zaprowadzić niechciane zmiany. 

Czyli nie jest - nie można być tolerancyjnym na 50%, tutaj działa to zero jedynkowo, albo jest, albo nie :P Tym bardziej że takie związki homoseksualne nikomu nie szkodzą tak naprawdę

13 minut temu, Wania napisał:

A to już jest przejaw głupoty.

Czasem mam wrażenie, że dla wielu ludzi jedyna forma seksualności jaką znają, to w łóżku, miecz do pochwy, przy zgaszonym świetle, żeby Jezus zawieszony na ścianie nie widział. Stąd też wszystko inne jest przez nich wrzucane do jednego worka, bez jakiejkolwiek analizy. Ot, pieniactwo, tyle że pozbawione jakiejkolwiek formy intelektualizmu. Tyle że to moje zgadywanie w tym momencie.

A z tym się zgadzam :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
Przed chwilą, RAW napisał:

Tylko że nikt z LGBTQ nie chciał się bić tak naprawdę, a jedynie hmm narodowcy? chociaż też nie można ich tak opisać bo to by było wrzucenie tych normalnych narodowców do jednego worka

 

Bez obaw, towarzystwo LGBT to nie są niewiniątka, ani nie pacyfiści. Na takich tylko się lansują. W takiej Ameryce już przestali, mają swoją Antifę. 

 

Gdzieś było opublikowane zdjęcie dziewczyny z zakrwawionym nosem. Posypały się informacje o wrednych narodowcach, którzy biedną sympatyczkę LGBT pobili. Jak się potem okazało to właśnie ona była z narodowcami. Podobno jej facet to jeden z bardziej zatwardziałych kontrmanifestantów, który miał tam jakieś problemy z policją podczas całego wydarzenia. 

 

To, czy LGBT zaczynało zadymy, czy nie, zależeć będzie od tego, gdzie o tym przeczytasz. Ktoś cyknie zdjęcie, doda fikcyjny komentarz, informacja leci w eter. Biorąc jednak pod uwagę charakter LGBT na Zachodzie, śmiem stwierdzić, że w Polsce podobni ludzie się do nich przyłączają - niczym się w moich oczach nie różnią od ONR-owców, poza preferowanymi opcjami politycznymi. 

 

Ale w tej sprawie się bardziej rozpisałem w tym temacie:

 

7 minut temu, RAW napisał:

Ten filmik mniej więcej wyjaśni to i wyżej

 

Nie mam jak obejrzeć, Internetu mi trochę szkoda.

 

9 minut temu, RAW napisał:

Czyli nie jest - nie można być tolerancyjnym na 50%, tutaj działa to zero jedynkowo, albo jest, albo nie :P Tym bardziej że takie związki homoseksualne nikomu nie szkodzą tak naprawdę

 

Oczywiście, że nikomu nie szkodzą. Dlatego są tolerowane. 

 

Banda warchołów w stringach i futerkach już nie jest. 

 

Przykład: idzie sobie narodowiec. Tolerujesz go, nie? Nie zaczepiasz, niech sobie idzie. Ale jak ci jakiś szczeka nad głową głupawe slogany i wymachuje rękami, to co robisz? Pamiętaj - według ciebie nie można być tolerancyjnym na 50%.

 

A według mnie można być tolerancyjnym wobec konkretnych zachowań. Tu nie chodzi o homoseksualizm, tylko o to, co LGBT wyczynia, i co reprezentuje. O tym też napomknąłem w temacie wspomnianym powyżej.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
1 minutę temu, Wania napisał:

Bez obaw, towarzystwo LGBT to nie są niewiniątka, ani nie pacyfiści. Na takich tylko się lansują. W takiej Ameryce już przestali, mają swoją Antifę. 

Antifa to inna para kaloszy :P 

3 minuty temu, Wania napisał:

Gdzieś było opublikowane zdjęcie dziewczyny z zakrwawionym nosem. Posypały się informacje o wrednych narodowcach, którzy biedną sympatyczkę LGBT pobili. Jak się potem okazało to właśnie ona była z narodowcami. Podobno jej facet to jeden z bardziej zatwardziałych kontrmanifestantów, który miał tam jakieś problemy z policją podczas całego wydarzenia. 

Tego nie widziałem :P 

4 minuty temu, Wania napisał:

Nie mam jak obejrzeć, Internetu mi trochę szkoda.

No jak wolisz

5 minut temu, Wania napisał:

Przykład: idzie sobie narodowiec. Tolerujesz go, nie? Nie zaczepiasz, niech sobie idzie. Ale jak ci jakiś szczeka nad głową głupawe slogany i wymachuje rękami, to co robisz? Pamiętaj - według ciebie nie można być tolerancyjnym na 50%.

Zlewam go - czyli tak samo jak z tym co idzie :P 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
9 godzin temu, Wania napisał:

czy LGBT zaczynało zadymy, czy nie, zależeć będzie od tego, gdzie o tym przeczytasz. Ktoś cyknie zdjęcie, doda fikcyjny komentarz, informacja leci w eter. Biorąc jednak pod uwagę charakter LGBT na Zachodzie, śmiem stwierdzić, że w Polsce podobni ludzie się do nich przyłączają - niczym się w moich oczach nie różnią od ONR-owców, poza preferowanymi opcjami politycznymi. 

Ponad 100 osób, zatrzymanych po zamieszkach w Białymstoku, i kolejne poszukiwane przez policję osoby, to byli kontrmanifestanci, a nie uczestnicy marszu. Nie ma tu symetrii.

Nie "ktoś", tylko policja publikuje te foty: https://poranny.pl/marsz-rownosci-w-bialymstoku-2019-poszukiwani-przez-podlaska-policje-zdjecia/ar/c1-14302301

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
Mptiness
20 godzin temu, RAW napisał:

Czy w Polsce społeczeństwo będzie w ogóle tolerancyjne?

Myślę, że nigdy tak się nie stanie, bo jesteśmy zbyt mocno podzieleni, a nawet ten podział się pogłębia.

Uważam, że tolerancję wynosimy z domu rodzinnego. Nikt inny nas tego nie nauczy, ewentualnie szkoła czy inne środowiska mogą otworzyć oczy, ale źródłem takich czy innych zachowań jest zawsze dom. I to nie dotyczy tylko tematu LGBT, ale również ludzi chorych, niepełnosprawnych, bezdomnych itp. Jeżeli ktoś będzie od początku miał wpajane tolerancję do każdego człowieka, będzie integrować się w taki czy inny sposób z nimi, to będzie szedł tym torem i nie sądzę by jakaś propaganda wpajana przez tv czy inne środki przekazu zmieniła to podejście. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
11 godzin temu, aliada napisał:

Ponad 100 osób, zatrzymanych po zamieszkach w Białymstoku, i kolejne poszukiwane przez policję osoby, to byli kontrmanifestanci, a nie uczestnicy marszu. Nie ma tu symetrii.

 

Spoko. Możesz mi powiedzieć, w którym miejscu w artykule jest powiedziane, że tylko kontrmanifestanci są poszukiwani? Myślę, że przed wydaniem oceny na temat tamtych wydarzeń, wypada poczekać aż cała ta "policyjna akcja" zostanie doprowadzona do końca. Sam fakt, że kogoś konkretnego szukają, też nie zmienia faktu, że to ktoś inny mógł zacząć. Ktoś inny mógł rzucić kamień, ktoś inny mógł nadepnąć komuś na odcisk, ktoś inny mógł sprowokować. Rok temu pewien chłopak mi powiedział, że musi zapłacić sporą karę za pobicie gościa. Jaki był motyw jego aspołecznego, agresywnego zachowania? Motyw był taki, że ten gość się ze swoimi kumplami na niego zasadził i wtedy to on oberwał - potem po prostu znalazł go samego, skopał, a ten z płaczem pobiegł się poskarżyć. 

 

Te "osoby poszukiwane przez policję" są poszukiwane za "czyny zabronione". Może to być zarówno strzelanie z procy do manifestantów, jak i przejście na czerwonym świetle albo zaśmiecanie.

 

Inna sprawa, że nie bez powodu wspomniałem LGBT na Zachodzie, nie tylko do tego polskiego.

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
55 minut temu, Wania napisał:

Jaki był motyw jego aspołecznego

Proszę cię, nie myl aspołeczności z antyspołecznością :P 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
3 minuty temu, RAW napisał:

Proszę cię, nie myl aspołeczności z antyspołecznością

 

Racja. Niech będzie, że antyspołeczne. Tyle że jak coś to wiesz, tamto to było tak trochę z przekąsem. Agresja w tamtym przypadku ma jak dla mnie uzasadnienie, jako takie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
Przed chwilą, Wania napisał:

Racja. Niech będzie, że antyspołeczne. Tyle że jak coś to wiesz, tamto to było tak trochę z przekąsem. Agresja w tamtym przypadku ma jak dla mnie uzasadnienie, jako takie.

Nie odnoszę się do sytuacji, bo jest jakby uzasadniona, a do po prostu błędu słownego - bo aspołeczny = osoba unikająca kontaktu z ludźmi - w sumie taka osoba nienawidzi spędzać czasu między ludźmi, a antyspołeczny = osoba która zachowuje się nie właściwie, agresywne - można je często zauważyć u "rycerzów ortalionu" i nie nie chodzi o tego chłopaka którego opisałeś, a o wyjaśnienie różnicy :P 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

To ja też tutaj swoje 5 gr dołożę.

Tak, to pomyłka mylić zachowania dwu różnych grup i nie jest to tylko przejawem głupoty, ale również niewiedzy i fanatyzmu, choć jedna grupa może się zawierać w drugiej, a to zmienia trochę postać rzeczy.
Zachowania w sprawach intymnych tak jak napisał @Wania, a potwierdził kolega @RAW, to takie uogólnianie przejawu działań społecznych tzw. sfery nieobserwowalnej w społeczności "Gorącej cywilizacji".

Każda społeczność, więc i tu także ma jakiś cel, a to pozwolę sobie zapytać jaki jest Wasz cel opisany przez jednego, a potwierdzony przez drugiego sex pewnej grupy społecznej...choć ciężko powiedzieć czy taka istnieje w rzeczywistości czy stricte  w Waszych wyobrażeniach?
Polecę w drugi biegun i zapytam, czy sex przy audytorium jest lepszym niż intymny? Czy miejscem wygodniejszym jest siedzenie w samochodowe, może
chodnik uliczny, trawnik bądź ściółka w lesie czy też biurko w pracy niż łóżko?
Jeśli pewnej grupie społecznej nie podoba się sex nazwę tradycyjny to czyż nie jest to również pieniactwem jak w przypadku tych co psioczą na sex jednopłciowy/pedofilstwo tak...piszę pedofilstwo, bo homoseksualiści (pewna grupa) wykorzystują osobników nieletnich tej samej płci.
No więc panowie do roboty weźcie szare komórki przed napisaniem i piszcie jaśniej co chcieliście upokorzyć wpisem; ludzi mających obraz Jezusa nad łóżkiem
czy sam obraz?
Marsz to zdarzenie, a o działaniach tych grup to nasze poglądy socjologiczne i nie bardzo wiem czy mogę tutaj więcej napisać wszak mamy dział socjologiczny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
2 minuty temu, Dżiulia napisał:

Jeśli pewnej grupie społecznej nie podoba się sex nazwę tradycyjny to czyż nie jest to również pieniactwem jak w przypadku tych co psioczą na sex jednopłciowy/pedofilstwo tak...piszę pedofilstwo, bo homoseksualiści (pewna grupa) wykorzystują osobników nieletnich tej samej płci.

Jak by to zjawisko występowało tylko u homoseksualistów - także

6 minut temu, Dżiulia napisał:

weźcie szare komórki przed napisaniem i piszcie jaśniej co chcieliście upokorzyć wpisem...

...homoseksualistów czy ogół pedofilii?

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
9 minut temu, RAW napisał:

Jak by to zjawisko występowało tylko u homoseksualistów - także

10 minut temu, RAW napisał:

 

...homoseksualistów czy ogół pedofilii?

 

 

Proszę jaśniej, bo nie chcę pisać o domysłach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
20 godzin temu, Dżiulia napisał:

Każda społeczność, więc i tu także ma jakiś cel, a to pozwolę sobie zapytać jaki jest Wasz cel opisany przez jednego, a potwierdzony przez drugiego sex pewnej grupy społecznej...choć ciężko powiedzieć czy taka istnieje w rzeczywistości czy stricte  w Waszych wyobrażeniach?

 

Obawiam się, że nie bardzo rozumiem tę część, więc nie mam jak odpowiedzieć.

 

20 godzin temu, Dżiulia napisał:

Polecę w drugi biegun i zapytam, czy sex przy audytorium jest lepszym niż intymny? Czy miejscem wygodniejszym jest siedzenie w samochodowe, może
chodnik uliczny, trawnik bądź ściółka w lesie czy też biurko w pracy niż łóżko?

 

Dla jednych lepszy, dla innych nie.

Jeśli o moje osobiste preferencje pytasz, to mam swoje, odbiegające od "seksu tradycyjnego". Z racji jednak tego, że najwyraźniej ludzie preferujący ten seks tradycyjny umieszczają wszystkie inne "nie-waniliowe" formy seksualności w jednym miejscu wraz z pedofilią, stosując wymowny ukośnik, to się na ten temat nie wypowiem.

 

20 godzin temu, Dżiulia napisał:

Jeśli pewnej grupie społecznej nie podoba się sex nazwę tradycyjny to czyż nie jest to również pieniactwem jak w przypadku tych co psioczą na sex jednopłciowy/pedofilstwo

 

Jeśli ktoś nie lubi seksu tradycyjnego, to się od niego odcina, i stosuje takie formy seksu, które odpowiadają jemu/jej i partnerowi/partnerce. 

 

20 godzin temu, Dżiulia napisał:

piszę pedofilstwo, bo homoseksualiści (pewna grupa) wykorzystują osobników nieletnich tej samej płci.

 

Dziwnym trafem jest pewna grupa, która w ostatnich latach wręcz słynie z takich przestępstw. Jest to grupa kawalerów, w różnym wieku, często przywdziewających czarne szaty. Wykorzystują oni swoją pozycję w pewnej organizacji, oraz autorytet wśród ludzi, by wykorzystywać dzieci. Dzieci te obawiają się, że jeśli nie ulegną żądzom tych mężczyzn, to im Bóg nie wybaczy. 

 

Organizacja ta istnieje od około dwóch tysięcy lat i nazywana jest Kościołem Katolickim. 

 

Dziś przestępstwa seksualne popełniane przez przedstawicieli Kościoła są nagłaśniane, ale aż wzdrygam się na samą myśl, co musiało się dziać w czasach przed wojną, gdy ludzie księdza po rękach całowali za pomachanie kropidłem w domu. 

 

Dlaczego słyszy się jedynie o katolickich kapłanach molestujących i wykorzystujących seksualnie dzieci? Dlaczego nie słyszymy o podobnych problemach w Cerkwi Prawosławnej? Dlaczego nie słyszymy o pedofilii wśród imamów, pomimo tego, że najbardziej zatwardziali oponenci islamu ciągle wytykają Mahometowi wiek Ajszy (który i tak nie jest jasno sprecyzowany)? Gdzie skargi na buddyjskich mnichów? Czyżby takowych nie było? 

 

To, co prawda, problem bardziej rozległy. Niemniej jednak jeśli tak bardzo nalegasz na pisanie "homoseksualista/pedofil", to myślę, że powinienem zacząć pisać "katolik/pedofil" uzasadniając to tym, że problem pedofilii rozrysowuje się o wiele wyraźniej w przypadku Kościoła Katolickiego, do którego to wszyscy katolicy należą. Połączenie pedofilii z katolicyzmem wydaje się być zdecydowanie silniejsze niż w przypadku łączenia homoseksualizmu z pedofilią - tak się jakoś składa, że incydentów molestowania dzieci przez osoby homoseksualne jest jakby mniej, a przynajmniej mniej incydentów jest znanych. Przypadek?

 

Mimo to rozmawiając z katolikiem, czy z księdzem, nie podejrzewam go automatycznie o pedofilię. Dlatego też nie oddzielam jednego od drugiego ukośnikiem w zdaniu sugerując jakąś korelację. Ale mogę. Bo skoro ty nie masz problemu w stosowaniu takiej zagrywki w przypadku osób homoseksualnych, to ja też nie powinienem się aż tak bardzo hamować, skoro wyraźnie widzę, której organizacji przedstawiciele mają poważnie nadszarpniętą reputację.

 

20 godzin temu, Dżiulia napisał:

No więc panowie do roboty weźcie szare komórki przed napisaniem i piszcie jaśniej co chcieliście upokorzyć wpisem; ludzi mających obraz Jezusa nad łóżkiem
czy sam obraz?

 

Obraz Jezusa nad łóżkiem to przenośnia. Mówiąc o nim, czy raczej o ludziach przejmujących się nim podczas seksu, pisałem o osobach, których wiedza na temat seksualności jest znikoma. 

 

Nie jest, zdaje się, zaskakujące, że osoby, które:

 

a) interesują się seksualnością od strony teoretycznej

b) eksplorujący swoją seksualność i posiadający rozmaite preferencje

 

mają wiedzę na temat seksu wystarczająco rozległą, by nie stawiać homoseksualizmu i pedofilii obok siebie. Mają wiedzę wystarczająco rozległą, by wiedzieć, że jedno z drugim nie ma nic wspólnego. Niestety, nie można tego samego powiedzieć o osobach skrajnie konserwatywnych w kwestiach seksualnych. 

 

Obraz Jezusa oznacza więc ten hamulec, który uniemożliwia ludziom zdobycie podobnej wiedzy. Tak jakby każde źródło wiedzy było dziełem Szatana czy Lucyfera, od którego należy się trzymać z daleka. 

 

Przypomina mi to scenę z polskiego filmu, którego nazwy niestety nie znam. To dosyć stary film. Jest tam scena, gdzie pewien pan - wdowiec chyba, jest w posiadaniu pewnego posążka Maryi, który to stoi sobie w jego pokoju. W pewnym momencie kogoś poznaje i dochodzi do intymnej sytuacji - ze względu na odczuwany dyskomfort bohater odwraca posążek, aby Maryja stała twarzą do ściany i nie widziała. 

 

Moja przenośnia nie była więc kierowana ani do samego obrazu, ani do osób go posiadających. Rety, sam mam dwa obrazy Jezusa w pokoju, z czego jeden faktycznie wisi koło łóżka. I jeden i drugi to haft krzyżykowy - ten znad łóżka jest wzorowany na ikonie Świętej Rodziny, który dostałem od babci, a drugi przedstawia głowę Jezusa w koronie cierniowej, ten mam od mamuśki. 

 

A więc, jeszcze raz, w kogo celowałem mówiąc o obrazie Jezusa? W tych wszystkich ludzi, którzy unikając wiedzy na temat seksualności jednocześnie bardzo ochoczo się na jej temat wypowiadają. Nigdy nie widziałem, by ludzie, którzy posiadają tę wiedzę stosowali pewien pozamerytoryczny sposób argumentacji: najpierw dadzą prawa pedałom, a potem zechcą je dawać pedofilom. Robią to właśnie ludzie przeze mnie opisani. 

 

Na wypadek gdyby moje szare komórki dalej nie działały i nie przekazałem tego wystarczająco wyraźnie, dodaję: nie, nie mówię o ludziach preferujących seks tradycyjny ogółem, tylko o konkretnym typie ludzi z tej grupy. Ludzi, którzy na wiedzę i fakty reagują tak, jak podobno opętani reagują na krucyfiksy i wodę święconą.

 

 

Edytowano przez Wania

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
Liberiusz ;-)

1. Homoseksualiści byli dwa razy częściej skazywani za przestępstwa seksualne.

2. Homoseksualiści byli cztery razy częściej skłonni dopuścić się zabójstwa.

3. Pedofilia wiąże się z homoseksualizmem. Homoseksualiści odpowiadają za 20-40 proc. przypadków molestowania dzieci, choć stanowią zaledwie 1-3 proc. społeczeństwa.

 

Jeżeli to co napisałem jest prawdą (a jest), to moje pytanie jest takie. Czy to co napisałem jest treścią gloryfikującą i podżeganiem do przemocy i nienawiści? Jeżeli jest, to co jest ważniejsze: moja wolność do mówienia prawdy jakakolwiek by nie była, czy zakaz mówienia prawdy z tego powodu, że podżega ona do nienawiści i nawołuje do przemocy? Czy można poświęcać ofiary (dzieci) kneblując usta ludziom po to, aby ich oprawcy (homoseksualiści-pedofile) sami nie stali się ofiarami, np. narodowców?

Edytowano przez Gżegoż Brzęczyszczykiewicz

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
1 minutę temu, Gżegoż Brzęczyszczykiewicz napisał:

Jeżeli to co napisałem jest prawdą (a jest), to moje pytanie jest takie.

 

Jeżeli jest to poproszę o dane na ten temat.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
2 godziny temu, Gżegoż Brzęczyszczykiewicz napisał:

1. Homoseksualiści byli dwa razy częściej skazywani za przestępstwa seksualne.

2. Homoseksualiści byli cztery razy częściej skłonni dopuścić się zabójstwa.

3. Pedofilia wiąże się z homoseksualizmem. Homoseksualiści odpowiadają za 20-40 proc. przypadków molestowania dzieci, choć stanowią zaledwie 1-3 proc. społeczeństwa.

 

Jeżeli to co napisałem jest prawdą (a jest), to moje pytanie jest takie. Czy to co napisałem jest treścią gloryfikującą i podżeganiem do przemocy i nienawiści? Jeżeli jest, to co jest ważniejsze: moja wolność do mówienia prawdy jakakolwiek by nie była, czy zakaz mówienia prawdy z tego powodu, że podżega ona do nienawiści i nawołuje do przemocy? Czy można poświęcać ofiary (dzieci) kneblując usta ludziom po to, aby ich oprawcy (homoseksualiści-pedofile) sami nie stali się ofiarami, np. narodowców?

Pierw spójrz na własne "podwórko" a potem dopiero wypowiadaj się na temat innych - i zamiast kłapać szczęką na bezcen to lepiej daj PRAWDZIWE dane które to potwierdzą, bo przypadkiem znowu zdementuje twoje "prawdy" jednym linkiem :P Tym bardziej że homoseksualizm i rzekoma w nim "pedofilia" jest tematem odskoczni od problemów z tym, pewnej PAŃSTWOWEJ instytucji, a która bardziej już zamienia się w sianie propagandy i nienawiści do "bliźniego" :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68
8 godzin temu, Gżegoż Brzęczyszczykiewicz napisał:

3. Pedofilia wiąże się z homoseksualizmem. Homoseksualiści odpowiadają za 20-40 proc. przypadków molestowania dzieci, choć stanowią zaledwie 1-3 proc. społeczeństwa.

 

 

Gej to mężczyzna , który kocha innego mężczyznę (dorosłego).  

Pedofil to ktoś kto "kocha" dziecko.

W momencie, kiedy to dziecko przestaje być dzieckiem- pedofil przestaje się nim interesować ...

Czy tak trudno zrozumieć różnicę...???

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wania
9 godzin temu, Takasobie68 napisał:

Czy tak trudno zrozumieć różnicę...???

 

Niby oczywiste, niby wiadome. Ale koniec końców płaskoziemcy też istnieją, więc to, co zdaje się być oczywiste, dla niektórych może być spiskiem tajemniczych organizacji rządzących światem. 

 

Tyle ludzkość wycierpiała, żeby stawiać na naukę, na wiedzę. Przez tyle przeszkód musieli się ludzie przedzierać, żeby dokonać odkryć, z których my możemy dzisiaj korzystać. Ale zawsze pojawią się ludzie, którzy stwierdzą "a dzieee tam wiedza, jaka wiedza, spisek, iluminati, ja swoje wiem i żadne naukowce mi tu nie będo gadać że nie". Nic tylko czekać na pojawienie się idei, że burza to tak naprawdę Zeus, a fizycy kłamią.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Takasobie68
5 godzin temu, Wania napisał:

 

Niby oczywiste, niby wiadome. Ale koniec końców płaskoziemcy też istnieją.

 

To nie  wina tych ludzików... Po prostu wzięli  mózg od stwórcy  ale  o instrukcji obsługi - zwyczajnie zapomnieli... 

A teraz już za późno.

22 godziny temu, Gżegoż Brzęczyszczykiewicz napisał:

1. Homoseksualiści byli dwa razy częściej skazywani za przestępstwa seksualne.

2. Homoseksualiści byli cztery razy częściej skłonni dopuścić się zabójstwa.

3. Pedofilia wiąże się z homoseksualizmem. Homoseksualiści odpowiadają za 20-40 proc. przypadków molestowania dzieci, choć stanowią zaledwie 1-3 proc. społeczeństwa.

 

 

Skąd ty bierzesz te statystyki.. z Frondy?   I najważniejsze: Czy badania były prowadzone wśród WSZYSTKICH homoseksualistów czy tylko wśród UJAWNIONYCH ...? Czy przepytano również kryptogejów...  czyli tych, którzy aby swoją prawdziwą  opcję ukryć przed samym sobą... stają po stronie  grup atakujących...? 

 

Spoiler

a8bb34809bb2acf8.jpg

 

Edytowano przez Takasobie68

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
16 godzin temu, Takasobie68 napisał:

 

Gej to mężczyzna , który kocha innego mężczyznę (dorosłego).  

Pedofil to ktoś kto "kocha" dziecko.

 

Czy tak trudno zrozumieć różnicę...???

Ładnie i węzłowato to z definicji wyjaśniłaś, ależ te dwie definicje mogą tyczyć
jednego osobnika, podobnie zdarza się u innych osób (hetero).
To tylko tak dla wyjaśnienia, bo ja pisałam, że w grupie homo pewna grupa (żeby była jasność) w tychże mogą być pedofile mający li skłonność do chłopców. Nie jest to wiodący temat, więc to tyle.

Dnia 6.08.2019 o 07:28, Wania napisał:

 

Obawiam się, że nie bardzo rozumiem tę część, więc nie mam jak odpowiedzieć.

===

Dla jednych lepszy, dla innych nie.

Jeśli o moje osobiste preferencje pytasz, to mam swoje, odbiegające od "seksu tradycyjnego". Z racji jednak tego, że najwyraźniej ludzie preferujący ten seks tradycyjny umieszczają wszystkie inne "nie-waniliowe" formy seksualności w jednym miejscu wraz z pedofilią, stosując wymowny ukośnik, to się na ten temat nie wypowiem.

 

Oj Wania, Wania...na jednym biegunie jesteś biegły na złoty medal, a w przeciwnym piszesz, żeś nie kumaty.
Tak na marginesie; pytałam, jaki macie cel by opisywać sex ludzi/chrześcijan na łożu gdzie na ścianie jest obraz Jezusa? Upokorzyć ludzi czy obraz Jezusa?

===

Myślę, że wielu nie doszuka się w tym nic dobrego, ale wszak od małpy pochodzimy to, czemu niektórzy nie preferowaliby takich zachowań jak napisałam (trawnik, chodnik itd.).
Ludzie mają emocje, które potrafią zahamować wszak sex łączą z uczuciem zwanym miłością, natomiast w podanych wyżej przykładach sex wyrażony jest instynktem.
Nie pytałam o osobiste Twoje zachowania podczas aktu płciowego, ale skoro masz to takie dobre sprawdzone to podziel się z nami. ?
Żeby rozjaśnić to, sex zwany tu przez nas jako tradycyjny to nie taki jak zakodowali niektórzy w głowach (W imię Ojca i Syna niech waćpan zaczyna).
Tradycyjność wg mnie to, miejsce do sexu  przeznaczone by zachować smak intymności, by korzystać, ze wszystkich zmysłów i miejsc partnera/ki jakie można podziwiać/smakować wszystkimi zmysłami. 
Oczywiście, żeby nie idealizować, bo jak wiadomo nie ma reguł bez wyjątków, a tu tymi wyjątkami będą fanatycy, których zachowanie może być jak piszesz, może też ograniczać się uczuciowo, bo instynkt zadziała lub też jako obowiązek wobec partnera,
który z kolei uważa, że po to jest partnerka by miał co chce i tu właśnie upatrywałabym wpływu religijnego/fanatycznego na sex.

Na resztę odpowiem w innym czasie, bo tera muszę wybyć.

Pozdrowionka dla piszących i czytających.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
RAW
32 minuty temu, Dżiulia napisał:

Tak na marginesie; pytałam, jaki macie cel by opisywać sex ludzi/chrześcijan na łożu gdzie na ścianie jest obraz Jezusa? Upokorzyć ludzi czy obraz Jezusa?

Jak byś nie zauważyła to ci na to odpowiedziałem - a że zbyt skomplikowanie - trudno. A i chciałbym przypomnieć o notce z pierwszego posta w temacie.

6wuzJrp.png

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 614
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Hej w czwartek    Muszę trochę wyhamować w tę gołoledź     Skubas poszczuł singlem w 2025 i ... cicho sza póki co, więc dziś wrócę do ostatniego albumu     
    • LadyTiger
      Tak, czekamy jak będzie premierem, to dopiero będzie update
    • Vitalinka
      ...i leżę cicho, cicho przy Twym boku, godzina mija za godziną...
    • Vitalinka
      No teoretycznie tak, ale namaszczenie chorych biorą ludzie w stanie terminalnym, raczej nikt nie bierze go ot tak, by mieć potem siłę na śluby🙂 No chyba, że ktoś ma np. guza mózgu, jest młody i idzie "pod nóż" to wtedy tak, może wziąć ostatnie namaszczenie przy tak poważnej operacji, a potem ją przejść wyzdrowieć i brać ślub.🙂 Najlepiej w takim renesansowym kościółku z pięknym jasnym wnętrzem, albo w średniowiecznej katedrze...albo....ach rozmarzyłam się😉😄
    • BuddyNig
      Fajna ta zielona.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...