Skocz do zawartości


Mokra Koniczynka

Bezsenność

Polecane posty

Mokra Koniczynka

Co zrobić żeby przespać całą noc? 

Może zapodać sobie ze dwa drinki? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Jacenty
58 minut temu, Mokra Koniczynka napisał:

Co zrobić żeby przespać całą noc? 

Może zapodać sobie ze dwa drinki? 

3 raczej..! ? minimum...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mokra Koniczynka

Dziękuję za porady:)  pewnie skorzystam:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

...ale ja na serio, Koniczynko, po wysiłku dobrze siem śpi ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mokra Koniczynka

Posprzatalam już mieszkanie, co mam zrobić żeby bardziej się zmeczyc? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
kawaixanax

Wyciszyć się przed snem, nie przed telewizorem, telefonem i inną elektroniką, przewietrzyć pokój, zrobić sobie gorącą kąpiel i poczytać coś przed zaśnięciem. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zagubiny w tłumie

bezsenność dzień po dniu , nie zawsze jest zaburzeniem, czy chorobą . Zasypianie o 4 nad ranem jest niekiedy konieczne by w godzinach działania duchów być czuwającym. Jeśli zaśniemy , to mamy mniejsze możliwości ratowania się.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Mokra Koniczynka
21 godzin temu, Zagubiny w tłumie napisał:

bezsenność dzień po dniu , nie zawsze jest zaburzeniem, czy chorobą . Zasypianie o 4 nad ranem jest niekiedy konieczne by w godzinach działania duchów być czuwającym. Jeśli zaśniemy , to mamy mniejsze możliwości ratowania się.

Boszz zwariowałeś? po co ja to czytałam:(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Tomasz
2 godziny temu, Mokra Koniczynka napisał:

po co ja to czytałam:(

Teraz to już nie zaśniesz na pewno :) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zagubinywtłumie

Nie wpadaj w panikę .

Ja kiedyś czytałem posty tych , którzy nie mogli zasnąć  kilka dni pod rząd . Zacząłem się tym interesować co się z nimi dzieje.

Gdy tak przed snem o tym intensywnie myślałem , to po zaśnięciu znalazłem się tam gdzie oni się znajdowali.

Byłem w szoku jak zobaczyłem tych młodych ludzi , a była ich cała grupa,  stojących nad brzegiem ciemnej rzeki (Styksem) , po kolana w tej wodzie. Widać , że byli już umęczeni .Tę rzekę nazywają oni tam: rzeką zapomnienia .

Co jakiś czas , ktoś nie wytrzymywał wysiłku i upadał w tę wodę , płynął dalej z prądem.

Przejąłem się tym bardzo . O Styksie doczytałem się , że jej rozgałęzienia są na cały świat a główny nurt po opłynięciu globu znika we wnętrzu ziemi .

Przez kilka dni przybywałem tam , brałem ich za ręce i wyprowadzałem na brzeg , mówiłem im słowa nadziei i pocieszenia , gdyż byli zgnębieni . Część z nich dała si wyprowadzić.

Mówiłem im o nadziejach chrześcijańskich i o miłości bożej , wyprowadzałem ich na wyższe poziomy gdzie są ludzie , którzy udzielili im pomocy ..

Wy też możecie tak pomagać ..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Alma

Nie chcem sięgać po bzydkie słówka, Zagubiony, bo wydawa misiem, że masz niezgorsze intencje, ale poczuwam siem, by zwrócić Tobie uwagę, że strasys...naprawdę, nie stras Koniczynki, ooo...

 

Przy okazjum, przypomniałam sobie, że kiedyś tam miałam problemsy z zasypianiem, to mężyk czytał mi...bajki? ...samemu też można, jest tyle piknych baśni?

 

Edytowano przez Alma

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
fenix

Świat snów został stworzony przez Boga nie po to by straszyć ,

ale by ratować , wystarczy tylko wierzyć .

Sam kiedyś śniłem kilka dni , że byłem w szpitalu leczony , było tam też masę innych osób .

Pamiętam moment gdy opuszczałem ten szpital , oświadczyli mi że już jestem zdrowy .

Rzeczywiście poczułem wówczas po przebudzeniu , dziwny brak moich dolegliwości i ogólną poprawę zdrowia , no i ominąłem wydatki na NFOZ .

Dziwiłem się temu dłuższy czas , ale jak przypomniałem sobie szczegóły to zrozumiałem sprawę.

To był szpital klasztorny , ten sam co jest w naszym mieście .

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Sylwek.

 

Akurat ja dziś nie mogłem spać, co jest u mnie rzadkością...

Zasypialem na jakieś pół godziny i się budziłem. I jeszcze te glupawe sny...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Rutlawski

Prochy to słabe rozwiązanie jeśli musisz wstać np. o 5 do pracy : )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
jupiter

 W sylwestra nikt na ogół nie śpi , najlepszym lekarstwem jest przednie wino .

Francuski aktor Depardieu , w swym wywiadzie TV , pochwalił się , że zapewnił swoim dzieciom bezpieczną przyszłość . Zakupił dla nich winnicę w pięknym regionie Francji wraz z piwnicą z ok. 20 tyś litrów markowego wina .

Jednak takiego wina u nas w marketach coraz trudniej zakupić .

Raz miałem tylko takie szczęście pić wino z renomowanej winnicy rocznik 2000 , to nie ma wogóle porównania z tym , co nam się tutaj w marketach reklamuje.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 676
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • BrakLoginu
      Trump wystartuje na olimpiadzie. Jego sztab długo zastanawiał się, w jakiej dyscyplinie ma zdobyć złoto — i tu najgorsza wiadomość dla Stocha: padło na skoki. Ten jegomość miewa takie „skoki” nastrojów, że trudno mu znaleźć konkurencję. Nieoficjalnie mówi się, że oprócz złota w skokach planuje też medal w bobslejach (bo lubi jechać rozpędem) oraz w ujeżdżaniu… własnego elektoratu. Plotki głoszą również, że trenuje do nowej, eksperymentalnej konkurencji olimpijskiej: slalomu między własnymi wypowiedziami — a tam, jak wiadomo, tor przeszkód potrafi być naprawdę wymagający. A jeśli dorzuci jeszcze konkurencję w rzucie tweetem na odległość, to rekord świata może paść szybciej, niż sędziowie zdążą sprawdzić regulamin. 😄
    • BrakLoginu
      Matka spojrzała na niego długo, bardzo długo — tak długo, że uśmiech sam zgasł mu na twarzy. – Na jaki towar? – zapytała powoli, unosząc brew. Chłopak podrapał się po głowie. – No wiesz… taki… że człowiek się tak śmieje, wszystko mu jedno, zero stresu… pełen luz… Matka parsknęła śmiechem, aż łyżeczka zadźwięczała o kubek. – Synu, ja to biorę od lat. Codziennie rano. Czasem nawet dwie dawki. – Serio?! – oczy mu się zaświeciły. – I co to jest? Matka wstała, podeszła do blatu i postawiła przed nim kubek. – Tu masz namiar – powiedziała z powagą. – Najmocniejszy towar na świecie. Spojrzał do środka. – …Kawa? – Kawa, osiem godzin snu i ignorowanie głupot – odparła. – Działa lepiej niż wszystko inne. Chłopak westchnął, ale po chwili się uśmiechnął. – A można na kreskę? – Można – powiedziała matka, stawiając obok talerz. – Kreskę sernika do kawy. I od razu zobaczysz kolory życia. 😄
    • BrakLoginu
      Płytki? Donald płytki? Zgłaszam to do ambasadora USA. Przez Ciebie będzie wojna, bo to znów obraza ego NAJWIĘKSZEGO! <oburzony pisze donos>. Nawet nie pisz nic więcje, bo oni zabiorą swoje zabawki czyt. wojsko. Przegiąłeś niczym   
    • BrakLoginu
      Majeranek rośnie jak złoto, ale teraz skupiam się na innowacjach — rumianek z szajbą.  Certyfikat „nie pytaj, tylko wąchaj” już w drodze  
    • BrakLoginu
      Moje kolano raczej nie pozwala już na takie eskapady. Wrzuciłem za to te dawne ekscesy na YouTube dla znajomych i teraz cierpliwie czekam, aż lekarze pozwolą mi dalej w moim wieku fikać 😄   Ostatnio trochę pozwiedzałem Azję. Piękny kontynent, niesamowite miejsca i totalnie inna perspektywa na świat. Człowiek wraca z głową pełną wrażeń i listą miejsc „do zobaczenia następnym razem" 😉
    • BrakLoginu
    • BrakLoginu
      Lubię  
    • BrakLoginu
      Cyberatak?! Phi, tacy tam cyfrowi łotrzy. Nie ma co się nimi przejmować… chyba że to znowu ten Gość, co daje w Kość 🤔😄  
    • BrakLoginu
      Ten no tego...
    • KapitanJackSparrow
      Matka yyyyy daj mi namiar na ten towar co bierzesz 🤣👍😁
    • KapitanJackSparrow
      Może ścieżkę do Grenlandii? , a nie jednak nie 😁 aktywa się zaczęły sypać 
    • Natka
      Jacenty przegląda aplikacje graficzne, sprawdzając, jak wyglądałby w pomarańczowym kolorze. Myślę, że planuje zakup albo adopcję kota — i chyba już wyobraża sobie, jak będą do siebie pasować. Kto wie, może wkrótce jego telefon zapełni się zdjęciami rudego futrzaka.
    • Natka
      @KapitanJackSparrow jeszcze przez chwilę siedział w półmroku, wsłuchując się w miarowy oddech statku. Drewno pracowało pod naporem fal, jakby kadłub szeptał coś, czego nie sposób było zrozumieć. Boruh, nadal demonstracyjnie odwrócony ogonem, poruszył jednym uchem. – Nie udawaj obrażonego – mruknął kapitan ciszej, niż zamierzał. – Sam byś się zląkł, gdybyś zobaczył… to coś. Nie dokończył. Obraz wciąż stał mu przed oczami: cień przy kufrze, zbyt wysoki jak na człowieka, zbyt nieruchomy jak na żywą istotę. A jednak, gdy sięgnął po latarnię — nie było nic. Tylko mapy, zwinięte rulony i zapach soli. Boruh w końcu łaskawie podszedł bliżej, stawiając miękkie kroki. Wskoczył na koję i usiadł, patrząc kapitanowi prosto w oczy. Jego wąsy zadrżały. – No dobrze – westchnął kapitan. – Sprawdzimy to razem. Sięgnął po latarnię. Knot zasyczał, płomień drgnął i rozlał po kajucie ciepłe, chwiejne światło. Cienie natychmiast cofnęły się w kąty, ale jeden — ten przy kufrze — zdawał się nieco gęstszy, jakby nie należał do reszty. Kapitan wstał. Deski jęknęły pod jego ciężarem. Zrobił krok. Potem drugi. Boruh nagle zasyczał. Z kufra dobiegło ciche stuknięcie. Kapitan zamarł. Stuk. Jakby coś — albo ktoś — próbowało wydostać się od środka.
    • Natka
      Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy. Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną. - I co?! Co z nią, panie doktorze?!. - Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość. Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych. - Oczywiście, oczywiście - na to mąż. - Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje. Koszt ok. 5 tys. miesięcznie. - Tak, tak... - kiwa głową mąż. - Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu urazami, plus ta rehabilitacja cały czas. NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy... - Boże... - Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie, a to bardzo drogie leki.. - Ile? - blednie mąż. - Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych. - Jezuu... - Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę... Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach. Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu: - Żartowałem! Nie żyje!
    • Natka
      Możliwy 😜   Nielogicznie 
    • Chi
      Udanego weekendu 💗    
    • Chi
    • Chi
      Dwa Kubusie  
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      Nie ma..a to pewnie pomarańczowy sobie wziął bo mu pewnie płytki potrzebne do czegoś 😉
    • Chi
      Będzie mi Was bardzo brakować razem        
    • Chi
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...