Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Zibi

Awaria w oczyszczalni Czajka. Ścieki płyną do Wisły.

Polecane posty

Zibi

– Eksperci są na miejscu od wczoraj i próbują ustalić przyczynę awarii. Jest w tej chwili za wcześnie, żeby mówić, jakie były przyczyny – poinformował Rafał Trzaskowski na zorganizowanej w czwartek 29 sierpnia konferencji prasowej. Prezydent Warszawy zapewnił, że „prowadzone są pomiary, żeby ustalić, jak wygląda stan wody w Wiśle”. – Nie ma powodów do paniki. Nie ma żadnej sytuacji, która by zagrażała życiu mieszkańców czy jakości wody w Warszawie. Nie ma żadnej katastrofy ekologicznej. Mamy bardzo poważną awarię. Nikt nie próbuje jej bagatelizować. Musimy badać stan wody w rzece i to robimy – dodał Rafał Trzaskowski.

 

Podczas konferencji prasowej prezydent Warszawy ocenił także reakcje polityków partii rządzącej na wiadomość o awarii. – Wszędzie na świecie, kiedy pojawia się tego typu awaria, wszystkie służby i wszyscy politycy w cywilizowanym świecie ze sobą współpracują. Potem przychodzi czas na rozliczenie i stawianie pytań, to naturalne, natomiast na początku wszyscy ze sobą współpracują. Tutaj dosłownie minuty po ogłoszeniu problemu mieliśmy do czynienia z politykami PiS-u, którzy manipulują rzeczywistością i próbują na awarii budować kampanię polityczną – stwierdził Rafał Trzaskowski.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wesoły
BrakLoginu

Te całe nieszczęście, czyli katastrofa ekologiczna spadła na PiS niczym manna z nieba. Mają temat zastępczy czym przykryją ostatnie afery.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia

Dla PiS wszystko jest możliwe, nawet Wisła płynie od W-wy w kierunku południowym. Chyba to Brudziński ostrzegał mieszkańców południowej Polski o konsekwencjach ścieków w Wiśle...jeszcze któryś pomylił kierunki.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
2 minuty temu, Dżiulia napisał:

Dla PiS wszystko jest możliwe, nawet Wisła płynie od W-wy w kierunku południowym.

Nie doceniasz ich możliwości, jaki to dla nich problem włączyć bieg wsteczny Wiśle? :D 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
2 minuty temu, BrakLoginu napisał:

Nie doceniasz ich możliwości, jaki to dla nich problem włączyć bieg wsteczny Wiśle? :D 

Później przeprosili za pomyłkę, a zwolennicy twierdzą, że każdemu może się zdarzyć.

Jaka władza, takie społeczeństwo.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
nie zaginiony

władze Warszawy z prezydentem stolicy zapewnili , że ich wyborcy nie są zagrożeni i mogą spać spokojnie. Co ich obchodzi Płock i Tczew.

PiS chciał do nich skierować wojska chemiczne ale Warszawa odmówiła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan
18 godzin temu, Dżiulia napisał:

 

Jaka władza, takie społeczeństwo.

i to jest najbardziej smutne w tym wszystkim. 

Jedna oczyszczalnia na 2mln-owe miasto to jest po prostu katastrofa już na wstępie. Warszawa powinna mieć co najmniej  trzy oczyszczalnie spięte zesobą tak by na wypadek awarii mogłyby wspomóc oczyszczanie miasta

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
45 minut temu, Layne napisał:

No a gdzie jakaś teoria spiskowa? Nikt nic? Jak to tak samo się zepsuło???! ;]

Ja podejrzewam tego zwierza:

XGzktkqTURBXy9mYWNjMjQ1MGVjNWI3YTJjODBkM

 

Prezes mu coś szepcze do ucha i podejrzewam, że jest to "Przedrap rurociąg, bo poparcie nam leci po naszych aferach!".
Ponoć na awarie miało wpływ wyższe ciśnienie, ale jak ja widzę Prezesa, a do tego z kotem, to mi też skacze w górę, a co dopiero taki biedny rurociąg ma powiedzieć? :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
13 minut temu, BrakLoginu napisał:

Prezes mu coś szepcze do ucha i podejrzewam, że jest to "Przedrap rurociąg, bo poparcie nam leci po naszych aferach!"

O stary. Przegiąłeś ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
8 minut temu, Layne napisał:

O stary. Przegiąłeś ;)

Nie prawda! Ja cenię sobie mojego wodza i na dowód tego, że mój żart rozbawił Prezesa i nie tylko jego:

UncommonParallelAllosaurus-size_restrict

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Layne
1 minutę temu, BrakLoginu napisał:

Nie prawda! Ja cenię sobie mojego wodza i na dowód tego, że mój żart rozbawił Prezesa i nie tylko jego:

Faktycznie, logo Nastroika mu się w okularach odbiło przez chwilę. Masz dojścia. Kłaniam się :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Jacenty

Dlaczego politycy ze sobą nie współpracowali..? tylko pis skoczył do gardeł prezydentowi W-wy i PO..

Przed chwilą sam wymyśliłem teorię spiskową:

Oczyszczalnia zaprojektowana została na początku lat 70. XX wieku.<- pis nie lubi komuchów ?
 Budowa rozpoczęła się w 1976 z pierwotnym terminem jej zakończenia w 1982.Zakład rozpoczął działalność w 1991. W styczniu 2008 zawarta została umowa na jej rozbudowę i unowocześnienie. Głównym wykonawcą została spółka Warbud.<-pis może nie lubi tej firmy ?
Rozbudowa zakładu zakończyła się w 2012. Koszt rozbudowy oczyszczalni, budowa zakładu spalania osadów oraz ułożenie systemu rur dostarczających ścieki wyniósł ok. 3,7 mld zł. Była to jedna z największych stołecznych inwestycji współfinansowanych ze środków Unii Europejskiej<-pis jak wiadomo także nie przepada za UE ?

-już,więcej nic nie wymyślę..

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu
6 minut temu, Jacekz napisał:

Dlaczego politycy ze sobą nie współpracowali..? tylko pis skoczył do gardeł prezydentowi W-wy i PO..

Bo u nich zawsze co, by się nie działa to wina Tuska i PO, ja wszystko rozumiem, bo poprzednicy nie byli lepsi, co prawda PiS to już bije wszelkie rekordy żenady (lekko mówiąc), ale te wciąż zasłanianie się, że tamci byli nie lepsi, że byli gorsi, więcej do domu latali, mieli niskie standardy itd. itp. no kuźwa dlaczego ich na początku ze wszystkich grzechów nie rozliczyli?
Teraz mowa o zapasowych rurociągach, mogli już dawno to zrobić i by do katastrofy nie doszło, no ale mądry Polak po szkodzie (jak zwykle).
Mimo wszystko jak już pisałem, to im spadło z nieba, przykryje na jakiś czas ich aferki, bo będą non stop o tym trąbić i że zażegnali katastrofie. Znowu punkty im skoczą i będzie gitara :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
18 godzin temu, alan napisał:

i to jest najbardziej smutne w tym wszystkim. 

Jedna oczyszczalnia na 2mln-owe miasto to jest po prostu katastrofa już na wstępie. Warszawa powinna mieć co najmniej  trzy oczyszczalnie spięte zesobą tak by na wypadek awarii mogłyby wspomóc oczyszczanie miasta

Piszesz, że oczyszczalnia jest jedna ja nie wiem, bo to mnie nie interesuje, ale wierzę co napisałeś.

To w takim przypadku dobrze ją wybudowali , bo ludności w W-wie nic nie grozi, wszak ujęcie wody pitnej jest wcześniej niż spływ wody oczyszczonej, a teraz ścieków z oczyszczalni.

Ale zgadzam się, że powinny być zabezpieczenia i ścieki winny być skierowane na inne oczyszczalnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Myślę, że to był celowy sabotaż PO, aby zniechęcić Trumpa do przyjazdu!

Przejrzałam ich!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
zgryźliwy-tetryk

Bardzo mi się podoba odpowiedź lidera zespołu Bayer Full dana panu Rabiejowi:

W kwestii awarii oczyszczalni ścieków w Warszawie. Jak się grzebie w cudzej "d...." to g.... wypływa. Panie wiceprezydencie co z tym zrobisz, może nowa fotka z kochankiem ?

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,25132637,lider-bayer-full-pokazal-czym-jest-sciek-powiazal-awarie-oczyszczalni.html#s=BoxOpImg3

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
14 minut temu, zgryźliwy-tetryk napisał:

Dno.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Wesoły
BrakLoginu

No tak... Świerzyński i jego "górnolotne" wypowiedzi. W sumie skoro zamienił z tego typu powodów PSL na PiS, to nie ma co się dziwić. Wiele razy już głupotę palnął, nie przeprosił, ale często szybko jego wpisy w social mediach znikały.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 622
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
    • Chi
    • Vitalinka
      Myślę, że niewłaściwe obuwie to takie co obciera i kaleczy stopy (jak u Ciebie i Nafto❤️). Jeśli ze stopami wszystko ok, to obojętnie czy są to adidasy, śniegowce czy może botki na 10 cm szpilce, ale za to z kożuszkiem na ozdobę🙂 (niektóre kobiety śmigają i w takich w zimę). Zresztą innych butów potrzebują osoby jeżdżące autem i takie co przemieszczają się pieszo🙂   Ja chcę takie:     ...mieć (dla miania)😉🙂
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Jacenty
      05.02.1949 Kapitan chilijskiej armii Alberto Larraguibel ustanowił obowiązujący do dziś rekord świata w skoku na koniu przez przeszkodę (2,47 m). -Nie wiadomo czy koń był zadowolony.Nic o tym nie piszą.
    • Chi
    • Gość w kość
      tak kończy się noszenie niewłaściwego obuwia😬    
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...