Skocz do zawartości
  • Niebo
  • Borówka
  • Szary
  • Porzeczka
  • Arbuz
  • Truskawka
  • Pomarańcz
  • Banan
  • Jabłko
  • Szmaragd
  • Czekolada
  • Węgiel


Taka jedna

Autofagia - Tajemnica jednodniowej głodówki otrzymała Nagrodę Nobla

Polecane posty

Taka jedna

 

Prawdopodobnie wiecie, że większość tkanek w naszym organizmie regularnie wymienia swoje komórki na nowe. Różnym narządom potrzeba innej ilości czasu na całkowitą regenerację, a komórki w niektórych tkankach nigdy nie są wymieniane na nowe. Ciekawe, co się dzieje z martwymi komórkami? Dr Yoshinori Ohsumi, japoński biolog komórkowy, poświęcił wiele lat na badanie tego, w jaki sposób ludzkie komórki pozbywają się odpadów. Jeśli proces ten nie funkcjonuje prawidłowo, u danej osoby może pojawić się cukrzyca typu 2, choroba Parkinsona, niektóre choroby wieku podeszłego, a nawet rak. Okazuje się, że gdy pościmy, nasze komórki żyją dłużej i produkują więcej energii!

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Taka jedna
8 godzin temu, gugu77 napisał:

A gorzalofagia?

Ale tylko bez przegryzki ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

Posty to najstarsza metoda leczenia.  Do niedawna jeszcze traktowana była przez współczesną medycynę jak  gusła. Na szczęście to się od kilkunastu lat zmienia i świadomość tak lekarzy jak i ludzi rośnie. Interesuję się tematem głodówek leczniczych od ośmiu, dziewięciu lat i  nagroda dla japońskiego biologa bardzo mnie ucieszyła.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Oczyścić organizm nie jest źle ale aby taka głodówka nie trwała dłużej niż jeden dzień. Odradzam dla osób, które mają

nadwagę, bo zrobią sobie jedynie detox taką metodą ale kilogramy nieubłaganie wrócą z podwójną siłą.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Czytałam że zbyt częste nie są dobre bo organizm głupieje i właśnie gromadzi tkankę tłuszczową na zapas.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka jedna
39 minut temu, Chi napisał:

Posty to najstarsza metoda leczenia.  Do niedawna jeszcze traktowana była przez współczesną medycynę jak  gusła. Na szczęście to się od kilkunastu lat zmienia i świadomość tak lekarzy jak i ludzi rośnie. Interesuję się tematem głodówek leczniczych od ośmiu, dziewięciu lat i  nagroda dla japońskiego biologa bardzo mnie ucieszyła.

Myślę, że ma to związek z naszym przystosowaniem genetycznym. Od czasów pierwotnych głód był czymś naturalnym dla ludzi, więc organizm wypracował sobie naturalny system leczenia i ochrony. Dzięki autofagii organizm nie tylko jest oczyszczany z wszelkich zanieczyszczeń, starych komórek itp., ale dodatkowo odżywiany, bo wszystko to jest przerabiane na białko. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Taka jedna napisał:

Myślę, że ma to związek z naszym przystosowaniem genetycznym. Od czasów pierwotnych głód był czymś naturalnym dla ludzi, więc organizm wypracował sobie naturalny system leczenia i ochrony. Dzięki autofagii organizm nie tylko jest oczyszczany z wszelkich zanieczyszczeń, starych komórek itp., ale dodatkowo odżywiany, bo wszystko to jest przerabiane na białko. 

 

Jesteśmy niesamowicie skomplikowaną maszyną, która jeśli jej nie przeszkadzać potrafi sama się naprawiać i regulować zachodzące procesy. Niestety żyjemy jak żyjemy. Ciągłe interwencje, leki,  jedzenie które nie odżywia,  tryb życia wymuszający wielogodzinne wymuszone postawy - czy to na krześle, czy przy taśmie , czy za ladą sklepową - praca w trybie nocnym - czynników, które zaburzają naturalne procesy naprawy jest mnóstwo i w dużej mierze nie mamy na nie wpływu, ale ... na część jednak mamy.

Dlaczego założyłaś ten temat ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
alan

Okresowe głodówki jako lecznicze na pewno tak. Jednak od takiej głodówki nie można oczekiwać uszczuplenia kilogramów bez stosowania w sposób stały odpowiedniej diety. W zasadzie tylko właściwa dieta zapewnia stabilizację wagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
2 godziny temu, Chi napisał:

Interesuję się tematem głodówek

oj, biedna Ty?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka jedna
18 minut temu, Chi napisał:

 

Jesteśmy niesamowicie skomplikowaną maszyną, która jeśli jej nie przeszkadzać potrafi sama się naprawiać i regulować zachodzące procesy. Niestety żyjemy jak żyjemy. Ciągłe interwencje, leki,  jedzenie które nie odżywia,  tryb życia wymuszający wielogodzinne wymuszone postawy - czy to na krześle, czy przy taśmie , czy za ladą sklepową - praca w trybie nocnym - czynników, które zaburzają naturalne procesy naprawy jest mnóstwo i w dużej mierze nie mamy na nie wpływu, ale ... na część jednak mamy.

Dlaczego założyłaś ten temat ?

To prawda, wynika z tego, że rozwój cywilizacji w tej akurat kwestii nam szkodzi, zwłaszcza jeśli chodzi o dietę i aktywność fizyczną. Jeszcze parędziesiąt lat temu ludzie żyli inaczej i nie było takich problemów z chorobami metabolicznymi jak dziś.

 

Założyłam temat, bo myślę, że może to być ciekawe odkrycie dla osób borykających się z różnymi dolegliwościami, być może komuś pomoże. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 godziny temu, hogan napisał:

Oczyścić organizm nie jest źle ale aby taka głodówka nie trwała dłużej niż jeden dzień. Odradzam dla osób, które mają

nadwagę, bo zrobią sobie jedynie detox taką metodą ale kilogramy nieubłaganie wrócą z podwójną siłą.

Głodówka może być bardzo dobrą metodą leczenia nadwagi. Oczywiście jest mnóstwo ale... trzeba mieć wiedzę, przejść odpowiednią drogę postępowania, nie polecam rzucania się z motyką na księżyc - najlepiej do wszystkiego dochodzić metodą małych kroków, pod opieką osoby która wie co robi. A już mowy nie ma o eksperymentach bez opieki lekarza jeśli ktoś na coś choruje.

Procesy autofagii nie włączają się w czasie jedno dobowych postów. Owszem to jest bardzo dobry restart dla organizmu - zwłaszcza, że po sześciu godzinach od ostatniego posiłku organizm zaczyna produkować hormon wzrostu, który ma działanie odmładzające idla organizmu, ale na odżywianie endogenne organizm wskakuje w zależności od osobniczych właściwości organizmu w przeciągu 48 -  72 godzin. I wtedy dopiero zaczyna się magia. ;) 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
12 minut temu, alan napisał:

W zasadzie tylko właściwa dieta zapewnia stabilizację wagi.

to może być za mało,

stawiam na ruch,

wtedy można czasem zgrzeszyć? 

bez większych konsekwencji (przynajmniej taką mam nadzieję) i wyrzutów sumienia,

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
18 minut temu, alan napisał:

Okresowe głodówki jako lecznicze na pewno tak. Jednak od takiej głodówki nie można oczekiwać uszczuplenia kilogramów bez stosowania w sposób stały odpowiedniej diety. W zasadzie tylko właściwa dieta zapewnia stabilizację wagi.

Zgadzam się ale ubiorę to w inne słowa.

 

Żadna dieta czy głodówka nie zapewni nam stałego pozbycia się nadwagi jeśli nie zmienimy nawyków, które nas do tej nadwagi doprowadziły.  Stosowanie czegoś "na chwilę" to pierwszy stopień do piekła zwanego efektem jojo.  A w głodówce oczywiście można leczyć nadwagę i efekty są spektakularne, ale ... można to też błyskawicznie zmarnować - tak jak w przypadku każdej diety, którą się zarzuci po osiągnięciu efektu na rzecz starego sposobu życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
5 minut temu, Chi napisał:

po sześciu godzinach od ostatniego posiłku organizm zaczyna produkować hormon wzrostu, który ma działanie odmładzające idla organizmu

nie może być!

ja zapadam w śpiączkę!?‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
29 minut temu, Taka jedna napisał:

To prawda, wynika z tego, że rozwój cywilizacji w tej akurat kwestii nam szkodzi, zwłaszcza jeśli chodzi o dietę i aktywność fizyczną. Jeszcze parędziesiąt lat temu ludzie żyli inaczej i nie było takich problemów z chorobami metabolicznymi jak dziś.

 

Założyłam temat, bo myślę, że może to być ciekawe odkrycie dla osób borykających się z różnymi dolegliwościami, być może komuś pomoże. 

Rozumiem. Też sądzę, że warto szerzyć tę wiedzę. :)

23 minuty temu, Gość w kość napisał:

nie może być!

ja zapadam w śpiączkę!?‍♂️

Doktorku to nic nadzwyczajnego i da się wyjaśnić. Kiedyś ;)  bo teraz mielony ze szczupaka na mnie czeka, więc gnam :D  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka jedna
13 minut temu, Chi napisał:

Żadna dieta czy głodówka nie zapewni nam stałego pozbycia się nadwagi jeśli nie zmienimy nawyków, które nas do tej nadwagi doprowadziły.  Stosowanie czegoś "na chwilę" to pierwszy stopień do piekła zwanego efektem jojo

Właśnie i to jest podstawa i chyba najtrudniejsza rzecz przy odchudzaniu, wolimy szukać cudownych diet, sposobów, które pozwolą zrzucić dużo kilogramów w krótkim czasie, a potem niestety wszystko powraca. Problemem, poza różnymi chorobami prowadzącymi do nadwagi, jest tu psychika, a jedzenie to trochę jak nałóg, niektórym się udaje, niektórym nie. Kiedyś ludzie nie mieli takiego dostępu do jedzenia, zwłaszcza tuczącego, to nie musieli walczyć ze sobą, dziś są takie czasy, że półki sklepowe uginają się od wszelkiej maści żywności i jak ktoś ma skłonności do tycia, a do tego jedzenie jest formą odreagowania, to niestety człowiek jest skazany na taką walkę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
3 godziny temu, Taka jedna napisał:

Właśnie i to jest podstawa i chyba najtrudniejsza rzecz przy odchudzaniu, wolimy szukać cudownych diet, sposobów, które pozwolą zrzucić dużo kilogramów w krótkim czasie, a potem niestety wszystko powraca. Problemem, poza różnymi chorobami prowadzącymi do nadwagi, jest tu psychika, a jedzenie to trochę jak nałóg, niektórym się udaje, niektórym nie. Kiedyś ludzie nie mieli takiego dostępu do jedzenia, zwłaszcza tuczącego, to nie musieli walczyć ze sobą, dziś są takie czasy, że półki sklepowe uginają się od wszelkiej maści żywności i jak ktoś ma skłonności do tycia, a do tego jedzenie jest formą odreagowania, to niestety człowiek jest skazany na taką walkę. 

To prawda, dlatego jednodniowe posty, czy coraz bardziej modne posty przerywane, czy głodówki rotacyjne są świetną rzeczą, bo pozwalają trochę tę rozpędzoną maszynę zatrzymać. A jak już ktoś z powodzeniem regularnie powstrzyma się od jedzenia przez jeden dzień w tygodniu  to będzie to duży sukces i  podstawa do tego żeby iść dalej. Bo post jest niezwykłym czasem dla osoby, która go przeprowadza z uwagą. Zmiany zachodzą na wszystkich poziomach nie tylko fizycznie ale i mentalnie. Zmienia się smak, wrażliwość na bodźce, duchowo stajemy się innymi ludźmi. Ok. Nie będę ściemniać, na początku jest po prostu strasznie :D Metafizyczne doznania przychodzą w zależności od stopnia zanieczyszczenia organizmu, prowadzonego trybu życia, wytrenowania - nawet po latach prób, więc to długa droga. Pewną nagrodą cząstkową jest to, że po dwóch trzech dniach mózg osoby poszczącej zaczyna produkować substancje które działają jak opiaty i wpadamy w euforię, która jest stanem hmm... ciekawym ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Taka jedna
55 minut temu, Chi napisał:

Pewną nagrodą cząstkową jest to, że po dwóch trzech dniach mózg osoby poszczącej zaczyna produkować substancje które działają jak opiaty i wpadamy w euforię, która jest stanem hmm... ciekawym ;)

Podobnie jest przy dość popularnej ostatnio diecie ketogenicznej, podobno ketoza też ma dobroczynne działanie na organizm, jednak autofagii z tego raczej nie będzie, więc głodówka wygrywa ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
3 godziny temu, Taka jedna napisał:

Podobnie jest przy dość popularnej ostatnio diecie ketogenicznej, podobno ketoza też ma dobroczynne działanie na organizm, jednak autofagii z tego raczej nie będzie, więc głodówka wygrywa ?

Tak. I post i dieta ketogeniczna to nic innego jak wprowadzenie organizmu w stan ketozy. Wypracowujemy nowe ścieżki metaboliczne, żeby nauczyć nasz mózg żeby czerpał energię z tłuszczu a nie z cukrów.  Tyle, że diety ketogenicznej nie powinno się stosować ustawicznie. Czytałam, że przynosi bardzo dobre rezultaty w wielu schorzeniach, ale nie jest sposobem odżywiania na całe życie - chyba że chce się je  skrócić. Wiem przecież że w miejscach gdzie ludzie żyją w pełni zdrowi psychicznego i fizycznego spokojnie koło setki - np Okinawa- dieta nie jest oparta na mięsie. Oczywiście dieta ketogeniczna może być przeprowadzona również bez mięsa, ale to jest dla mnie za dużo kombinowania. Chyba jak ze wszystkim potrzebny jest złoty środek, a więc urozmaicona dieta bogata w to co rośnie wokół nas, przerywana okresami postu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan

Dziś ludzie próbują różne metody a wszystko spowodowane jest tym, że mamy coraz więcej żywności śmieciowej i przez to

w zastraszającym tempie, rośnie liczba osób otyłych. Nigdy nikomu nie zalecam robienia głodówek ani diet tj. keto, wega, itd.

Nasze organizmy potrzebują wszystkiego i wcale nie jesteśmy lepsi od świń, bo zjemy wszystko ale nasza konstrukcja polega

na tym, że bodźce dają natychmiast znać o sytości, głodzie czy niestrawności. Reagujemy na wszystko, na to co nam smakuje

i nie smakuje lecz w tym jest skryta inna "tajemnica". Jeśli nie chcemy marchewki, to prawdopodobnie mamy odpowiednią

ilość beta- karotenów czy witaminy A, itd. Jak organizm domaga się tłustego mięsa, może to być potrzeba na tłuste, bo

nadszedł okres zimowy lub potrzebujemy kolagenu czy białka, itd. W tym co robię, podstawa to: żadnych diet(o ile nie zachodzi

taka potrzeba w razie różnych chorób), natychmiastowe dostarczanie organizmowi tego, czego się domaga ale po wcześniejszym

rozważeniu czego tak naprawdę potrzebujemy. Jak też zdrowa żywność. Oczywiście, nie da się całkowicie wyeliminować

śmieci ale można zminimalizować a czasem i na śmiecie trzeba sobie pozwolić, choćby z jednego powodu, uspokojenia

naszego stanu umysłu, bo stan umysłu, to podstawa w odchudzaniu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 minut temu, hogan napisał:

Dziś ludzie próbują różne metody a wszystko spowodowane jest tym, że mamy coraz więcej żywności śmieciowej i przez to

w zastraszającym tempie, rośnie liczba osób otyłych. Nigdy nikomu nie zalecam robienia głodówek ani diet tj. keto, wega, itd.

Nasze organizmy potrzebują wszystkiego i wcale nie jesteśmy lepsi od świń, bo zjemy wszystko ale nasza konstrukcja polega

na tym, że bodźce dają natychmiast znać o sytości, głodzie czy niestrawności. Reagujemy na wszystko, na to co nam smakuje

i nie smakuje lecz w tym jest skryta inna "tajemnica". Jeśli nie chcemy marchewki, to prawdopodobnie mamy odpowiednią

ilość beta- karotenów czy witaminy A, itd. Jak organizm domaga się tłustego mięsa, może to być potrzeba na tłuste, bo

nadszedł okres zimowy lub potrzebujemy kolagenu czy białka, itd. W tym co robię, podstawa to: żadnych diet(o ile nie zachodzi

taka potrzeba w razie różnych chorób), natychmiastowe dostarczanie organizmowi tego, czego się domaga ale po wcześniejszym

rozważeniu czego tak naprawdę potrzebujemy. Jak też zdrowa żywność. Oczywiście, nie da się całkowicie wyeliminować

śmieci ale można zminimalizować a czasem i na śmiecie trzeba sobie pozwolić, choćby z jednego powodu, uspokojenia

naszego stanu umysłu, bo stan umysłu, to podstawa w odchudzaniu.

Głodówka lecznicza nie służy - przynajmniej bezpośrednio odchudzaniu - nie o to tutaj chodzi. Oczywiście osoby z tłuszczykiem mogą pościć z powodzeniem dłużej i tyle. Co znaczy "nigdy nikomu nie zalecam." Wypowiadasz się z pozycji specjalisty ? Przepraszam, ale nie czytam forum bo póki co mam niewiele czasu, wiem nie wiem kim jesteś. 

Co do pokładanego zaufania w to, że organizm wie najlepiej czego potrzebujemy ... na grząskim gruncie jest to osadzone. Bo jeśli mówimy o zdrowym organizmie. Ok. Ale  wystarczy jedno zaburzenie i po teorii.

I jeszcze raz powtórzę. Post to metoda lecznicza. Odchudzane nie jest tu oczekiwanym efektem. To jakby wartość dodana.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
5 minut temu, Chi napisał:

Głodówka lecznicza nie służy - przynajmniej bezpośrednio odchudzaniu - nie o to tutaj chodzi. Oczywiście osoby z tłuszczykiem mogą pościć z powodzeniem dłużej i tyle. Co znaczy "nigdy nikomu nie zalecam." Wypowiadasz się z pozycji specjalisty ? Przepraszam, ale nie czytam forum bo póki co mam niewiele czasu, wiem nie wiem kim jesteś. 

Co do pokładanego zaufania w to, że organizm wie najlepiej czego potrzebujemy ... na grząskim gruncie jest to osadzone. Bo jeśli mówimy o zdrowym organizmie. Ok. Ale  wystarczy jedno zaburzenie i po teorii.

I jeszcze raz powtórzę. Post to metoda lecznicza. Odchudzane nie jest tu oczekiwanym efektem. To jakby wartość dodana.

Tak, wypowiadam się jako dietetyk. I dlatego napisałam, że dla osób otyłych nie są wskazane głodówki. Tak samo, jak napisałam o osobach chorych, że diety owszem ale zdrowe osoby, nie potrzebują żadnych diet, wystarczy zastosowanie tych trzech rzeczy

o których napisałam na końcu w poprzednim poście.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
Przed chwilą, hogan napisał:

Tak, wypowiadam się jako dietetyk. I dlatego napisałam, że dla osób otyłych nie są wskazane głodówki. Tak samo, jak napisałam o osobach chorych, że diety owszem ale zdrowe osoby, nie potrzebują żadnych diet, wystarczy zastosowanie tych trzech rzeczy

o których napisałam na końcu w poprzednim poście.

Rozumiem. Nie zgodzę się z Tobą jeśli pozwolisz. Czytałam szereg opracowań świadczących o tym, że jednak są ale to wymaga wsparcia fachowca, bo samemu trudno to przeprowadzić, ale rozumiem,  że ten temat Cię nie interesuje i opierasz się na wiedzy zdobytej w sposób standardowy.  Co do "diet" to zgadzam się. Jedyna skuteczna w przypadku potrzeby zrzucenia nadprogramowych kilogramów jest "dieta" polegająca na zmianie sposobu życia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
1 minutę temu, Chi napisał:

Rozumiem. Nie zgodzę się z Tobą jeśli pozwolisz. Czytałam szereg opracowań świadczących o tym, że jednak są ale to wymaga wsparcia fachowca, bo samemu trudno to przeprowadzić, ale rozumiem,  że ten temat Cię nie interesuje i opierasz się na wiedzy zdobytej w sposób standardowy.  Co do "diet" to zgadzam się. Jedyna skuteczna w przypadku potrzeby zrzucenia nadprogramowych kilogramów jest "dieta" polegająca na zmianie sposobu życia.

Także rozumiem, że jesteś zwolenniczką głodówek. I nie opieram się na tym, czego mnie nauczono lecz na doświadczeniu.

Na własnych badaniach, czyli na tym co najkorzystniej wpływa na nasz organizm. Jestem... jakby to określić?

Innym dietetykiem niż Ci, co propagują oklepane diety, zerznięte gdzieś z neta.

 

Co do samych głodówek, to były dobre w czasach jaskiniowców, dziś nie jest to dobre, bo tak jak także pisałam wcześniej, jemy za dużo śmieci a nawet nie skłamię, gdy napiszę, że jemy głównie śmieci. Dlatego jeden dzień dla oczyszczenia z toksyn- tak. Dłuższe

głodówki dla każdego wpływają na organizm negatywnie, stąd stan euforii, bo jest brak witamin i mikroelementów.

Na co dzień potrzebujemy konkretnych dawek wapnia, magnezu, żelaza, gamy witamin. Jeśli tego nie dostarczymy, organizm

przestaje normalnie funkcjonować. Ba! To może skończyć się wycieńczeniem i pobytem w szpitalu. Po kilku dniach dochodzi

do kwasicy czyli do zatrucia organizmu ciałami ketonowymi. Grozi to wysokim ciśnieniem i spowodowaniem chorób krążenia.

Poza tym, jeśli robi głodówkę osoba otyła, doprowadzi się do spadku masy mięśniowej, zamiast tłuszczowej.

Wspomnę także, że głodówka wpłynie fatalnie pod względem wyglądu. Łamiące się paznokcie, wypadanie włosów,

nieprzyjemny zapach z jamy ustnej, cuchnący pot, wypryski wszelkiej maści, itd.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 750
    • Postów
      265 651
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      997
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    AndrzejWary2
    Najnowszy użytkownik
    AndrzejWary2
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      Stanley 
    • Miły gość
      Ja Ci wierzę 🤣
    • Vitalinka
      Ach i nie grzebię się ją to po prostu spostrzegam jestem WWO🙂 buziaki❤️
    • Vitalinka
      Jesteś mój najukochańszy zbok forumowy🤗❤️😄 Tobie pokażę nawet osobiście🙂 
    • Vitalinka
      Raz 🙂 i jeszcze jest tam sporo ciekawych scen, pisałam.na szybko i od serca🤗 
    • Gregor
      Omasta 
    • KapitanJackSparrow
      dwa metry ? ! 🫣 Kość ciągnie pewnie po ziemi 😅
    • KapitanJackSparrow
      no a nie mówiłem....daj nudesa 🙃
    • KapitanJackSparrow
      Ciekawostka. Był taki czas, że powstalo PO i powstalo PIS... i szli do wyborow, jako POPIS. Witaj w roku 2005. . I nie doszli.  Kto w kogo pierwszy rzucił ,,kamień"?... tak, że rozeszło się w mediach po Polsce i dało początek wojnie polsko-polskiej?  Otoż PO strzeliło pierwsze w swojego niedoszłego sojusznika, to byly czasy aktywnosci Rokity. potem rozpętała się lawina wzajemnych nieufności kampania prezydencka dziadek z Wermachtu..Bolki itd. a propos Bolka.  Mamy AD.  2026, po latach lustracji Wałęsy prokuratura umarza śledztwo w stosunku do bylego prezydenta z powodu...uwaga?! ...jego niepoczytalności analfabetycznej. Tak, nie wiem kto teraz za tym stoi,🤔 ale wychodzi mi ze PO. 🤨 Otoż prokuratura uważa, że Wałęsa nie mogł pisać wtedy donosów bo w tamtym czasie był analfabetą, czytaj debilem, ktory nie potrafił zlozyć literek a z B. Elektryk,. który grzebał w tablicach, rozdzielniach stoczniowych w ktorych bylo od zajeb...nia kabli i umiał się w tym połapać, nagle w 2026, dowiadujemy się,że nie umiał pisać po skończonej szkole zawodowej. Przecież nawet dziecko w takie bzudry nie uwierzy. Hmm ktoś próbuje robić ze mnie debila najwyraźniej. I owszem, kiedyś Wałęsa dla mnie to była świętość, dziś z perspektywy czasu i tych wszystkich oskarżeń niedomowień i mataczenia , ataków, zeznań, opowieści, filmu,  wychodzi mi jedno.. Nosz kurna był agentem SB. Możliwe że zwerbowanym ale był. A teraz takie oczywiste kłamstwa w obronie swoich.  Klamstwa po prostu same klamstwa i widzę je w wielu obszarach działalności poprzedniego jak i obecnego rządu, smutne, ale aby do wyborów. PO ponoć ma przed wyborami wprowadzić stan wojenny, aby zablokować ich odwolanie. Zobaczymy, napiszę na wszelki wypadek tę zasłyszaną sugestę na wypadek gdyby do takiego scenariusza doszło. Jak  dojdzie wiadome będzie że znaleźliśmy się w centrum szopki czy teź teatru dla debili.  Ps Jestem przeciwny podzialom Polaków ale też patrząc na nasz ebestablishment jestem bardzo mocno zniesmaczony    
    • Pieprzna
      Jak tak piszesz, to mam ochotę zawołać jak rasowy zbok forumowy - pokaż stupki 😆
    • Pieprzna
      Co jest z tym forum nie tak? Zajrzałam rano - biała plama. W południe - da się odczytać powiadomienia, ale wejść dalej nie. Dopiero wieczorem was czytam.
    • la primavera
      Twój opis jest ciekawszy niż sam film 🙂 Ile razy obejrzałaś? Masz rację,  każdy ma swoje upodobania i wrażliwość w odbiorze. Ten film w moją nie trafił i zamiast grzebać w tak pokazanych traumach wolę pogrzebać w ogródku , choć nie ma w nim wiele roboty,  bo warzywa rosną w skrzyniach. Oprócz dyni,  bo ta poszła w teren, ciekawe, gdzie się zatrzyma.  Nie lubisz Leona? Ja lubię.  W ogóle lubię Bessona. Ostatnio chyba Dogmana oglądałam.  Zrobil na mnie wrażenie. To też krzywdy i traumy ale zupełnie  inaczej pokazane. 
    • Vitalinka
      Na koniec gdy głośno siorbnął szejka przez słomkę, gdy przez cały czas poruszał się cicho (zanim został agentem był żołnierzem, co ma misji, dał lokalnej dziewczynce czekoladę i jakiś chłopak ją za te czekoladę zastrzelił, gdyż broń w tym państwie była dostępna dla dzieci, a jedzenie nie i Joe miał po tym drugą traumę), ćwiczył nawet wstrzymywanie oddechu, co zostało mu z pierwszej traumy, którą zafundował mu ojciec w dzieciństwie, więc gdy siorbnal stał się na powrót niewinnym chłopcem...bo nigdy go tu wczesniej, w tym jego życiu prawdziwego nie było. Jak wskazuje tytuł.🙂 Dzięki uratowaniu dziewczynki, odkupił jakby swoje winy, które powstały oczywiście tylko w jego głowie i niosły go dalej przez życie, w którym ciągle miał myśli samobójcze (scena przy pociągu, scena gdy chciał się utopić razem ze zwłokami matki, scena w ostatnim domu gdzie patrzył na wysoką barierkę,a w ręku trzymał krawat i wyobrażenie strzelenia sobie w głowę gdy myślał,że dziewczynka odeszła,a ona poszła tylko do łazienki).  Mnie wzruszyły bardzo sceny, gdy trzymał wroga za rękę podczas jego śmierci,choć ten zabił mu matkę, to świadczyło, że był w głębi serca dobrym człowiekiem jak i to, że nie zabił chłopca, który wiedział jak do niego trafić, co niestety zrobili zabójcy jego matki, on zaś zostawił go przy życiu...naraził siebie, nie był więc bezwzględnym mordercą. Scena gdy wynoszono dziewczynkę z pokoju, gdy spojrzał na jej stopy, uruchomiła w nim wspomnienie zabitej na froncie za czekoladę dziewczynki, której w wyniku strzału drgały przedśmiertne stopy i ten obraz do niego wracał, za śmierć której bardzo się obwiniał, choć nic złego nie zrobił: dał jej tylko czekoladę...  Jednak w swojej głowie uruchomił poczucie winy: gdybym nie dał słodyczy dziewczynka by żyła. Tak działa mechanizm dziecka skrzywdzonego, obwinia się ono całe życie za winy innych, przejmuje je na siebie. Dlatego tak bardzo walczył o te druga porwaną dziewczynkę, jakby to w jego głowie miało ocalić  tę pierwszą... Na koniec gdy oboje: mała dziewczynka i dorosły mężczyzna (a raczej tylko ciało dorosłego mężczyzny, a w środku zagubiony chłopiec) nie wiedzieli oboje gdzie iść dalej... siedzieli w barze...zobaczyliśmy wtedy dwoje dzieci : dziewczynkę po traumie porwania i gwałtów oraz dorosłego człowieka,  którego nigdy tu naprawdę nie bylo ("you were never really here") bo oboje nie mieli szansy być normalnymi dziećmi, które mogły by normalnie dorosnąć...choć dla dziewczynki jest szansa,że nie zmarnuje reszty życia na miotanie się w swojej traumie i mam nadzieję,że nikt inny niż Joe nie potrafiłby jej lepiej zrozumieć i uchronić przed tym co sam przeszedł, dbając o nią, tak czule i wyrozumiałe, jak robił to o matkę, bo taką jego cierpliwość i troskę też w filmie pokazano ... Nie pozwoli jej by złe czyny innych ludzi (jak w jego przypadku ojca i tego chłopca co zabił dziewczynkę za czekoladę) zawładnęły nią i sprawiły, że będzie ona obwiniać o nie siebie, tak jak robi to każde dziecko, które spotkała krzywda że strony dorosłych (tak niestety się dzieje). Piękny film o traumie, piękne studium postaci....i nadzieja,że kolejne dziecko będzie uratowane, na tyle na ile to możliwe, mając opiekuna który jest empatyczny, który rozumie... Jestem filmem zachwycona, a i dowiedziałam się, że reżyserowała, go ta sama pani co film "Zgiń kochanie" którym też się zachwycałam. Może mam z nią po prostu podobna wrażliwość. Leon Zawodowiec był według mnie bardziej płytki w przekazie i bardziej nastawiony na efekciarstwo, być może dlatego osiągnął sukces. Ja z kolei nigdy nie byłam fanką "Leona". Ale jak się mówi są gusta i guściki i o nich podobno się nie dyskutuje, choć mogłoby się wydawać, że to własnie robimy tu😉, ale nie...myslę ,że po prostu piszemy o swoich własnych odczuciach, tak różnych, jakie może wywołać jeden i ten sam film...i to jest właśnie piękne🙂 Pozdrawiam Cię moja kochana Primavero dzięki, której zapałowi i miłości do oglądania filmów, trafiłam na moją kolejną "perelkę filmowa"🙂    
    • Nafto Chłopiec
      Pociąg powrotny opóźniony 4,5 godziny. Uśmiechajcie się brygada 😎
    • la primavera
      Każdy dzień jest dobry by go nie oglądać 🙂   Wybacz, ale wybitnie mi się nie podobał i zostanę przy swojej niechęci  do niego.To, co dla Ciebie znaczące i ważne, ja odebralam jako tani sposób na udawanie wielkiego kina. Główny bohater wymierzający sprawiedliwość - chyba kazdy inny film o tym był lepszy. I koniec czym miał być? Leonem zawodowcem? Scenariusz marny, niewiele mówi o postaciach, zatem gdy w któreś ze scen padło, że kiedyś był agentem - zapamiętałam 🙂     ,,Wędrówka na północ " Aż mi żal, że taki se. Przyroda- przepiękna, trasa długa i ciekawa, az by sie chcialo powędrować, dzwięki w filmie idealne,  bo i deszcz bębnił i wiatr  świstał, ale historii nie dostrzegłam. Czekałam na ten film, liczylam na coś w stylu ,,Osiem gór ", bo miało byc dwóch chłopaków, którzy wybrali się wspólnie  na  przejście 600kilometrowego Highlands- miesiąc w trasie, zatem i słońce i deszcz  i jakieś niespodzianki po drodze I nocne rozmowy i opisywanie widoków...takie mialam oczekiwania, tymczasem coraz bardziej to wszystko zmierzało gdzieś indziej. Lubię filmy drogi,  lubię gdy mało się dzieje, ale tego filmu nie polubiłam. Byłby lepszy jako film przyrodniczy, gdyby pokazał samą trasę i w tle głos Krystyny  Czubówny opisywał widoki, historię powstania,  możliwe trasy i co nas czeka podczas wędrówki.    Nie mam pomysłu co by tu kolejnego obejrzeć. Ale przeczytałam,,Chimerę" Małeckiego  która podobno ma być przeniesiona na ekran  i mysle, że powinien być z tego ciekawy film.  Mroczny, trudny, rozciagniety w czasie. Z  ciekawością zobaczę jak nakręcą wciąganie słonia na statek, którego Polska dostała od  Wietnamczyków w podziękowaniu za pomoc którą świadczyła załoga polskiego statku podczas wojny wietnamskiej 80 lat temu . Ciekawa historia,  mi w ogóle nie znana -o słoniu, który rzucał w marynarzy kapustą. A na imię miał Partyzant.     
    • Vitalinka
      A to dlatego zamiast reklam butów na obcasie zaczęły mi się tu wyświetlać reklamy ...DRABIN🤭Serio😄 Kocio ma jednak dwa metry🙂😉🙃
    • Vitalinka
      Dlatego chciałam konfitury, ale przemroziłam i mozna jeść na surowo, chyba najzdrowiej, a goryczka zniknęła.🙂
    • Vitalinka
      Niewiadoma🙂🌼🍂😺
    • Gregor
      Panikowanie 
    • Dżulia
      Zawsze można dodać cukru lub miodu i złagodzi smak.
    • Dżulia
      Masz rację. Jeszcze w historii Polski nie było takiej partii, która tak jak PiS podzieliła społeczeństwo.  Dlatego masz rację bo pisowcy uważają peło za zło, a peło uważa pisowców za zło
    • Wikusia
    • Wikusia
    • Wikusia
      No tak, w tym dynamicznym świecie...   Tak myslę, że to dobrze, bo Jesteś otwarty na naukę, wolny od dogmatów i pokorny wobec świata.
    • Dana
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...