Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
bubixza

ATEISTA URATOWANY Z PIEKŁA PRZEZ JEZUSA

Polecane posty



guardian
18 godzin temu, bubixza napisał:

 

Raczej z piekła to niemożliwe. Wprawdzie piekło nie było zbudowane dla ludzi to jednak wyjście  po przekroczeniu bramy piekieł jest niemożliwie. Wszystko tam jest za dużę i za mocne. I tortury i bramy przeznaczone są dla mocarzy - upadłych aniołów.

Jednak jest tam coś (na zewnątrz) jak przedsionek piekła , gdzie ostatnią szanse powrotu mają tylko ludzie wzywający Boga nadzieje na ratunek.

 

Gloria Polo kiedyś pisała jak w ostatniej chwili przed przekroczeniem bramy śmierci uratował ją św Archanioł Michał chwytając ją w ostatniej chwili za piętę i przeniósł ją daleko na bezpieczne miejsce.

Dzięki czemu później mogła powrócić w szpitalu do życia i opisała wszystko w swej książce.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
26 minut temu, guardian napisał:

Raczej z piekła to niemożliwe. Wprawdzie piekło nie było zbudowane dla ludzi to jednak wyjście  po przekroczeniu bramy piekieł jest niemożliwie. Wszystko tam jest za dużę i za mocne. I tortury i bramy przeznaczone są dla mocarzy - upadłych aniołów.

Jednak jest tam coś (na zewnątrz) jak przedsionek piekła , gdzie ostatnią szanse powrotu mają tylko ludzie wzywający Boga nadzieje na ratunek.

Bardzo lubię jak piszesz🙂

Piekło nie dla ludzi, tylko dla upadłych aniołów, czyli dosłownie dla demonów.

Ludzie trafiają tam na własne życzenie, czyli poprze zadawanie się z nimi i postepowanie ich wzorem.

Bóg jest cudownie dobry i mówienie, że gdy by Bóg był dobry to by nie było cierpienia jest szalenie egocentryczne (co jest tez grzechem, bo pychą), gdyż człowiek nie potrafi zrozumieć, że dzieje się coś więcej niż tylko to co z nim i dotyczące jego...

Bóg ukochał człowieka, ale jest tez zło, demony i to tak straszne i silne jak nie wyobraża sobie żaden człowiek i istnieje walka z nimi, ze złem... i te zło jest wśród nas (niewidoczne) i niestety wygrywa, bo człowiek jest pełen pychy i myśli, że ten świat tyczy się tylko jego....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
skosik
Napisano (edytowany)

Śmierć to sen, jak w omdleniu, gdzie świadomość i nasze „ja” nie istnieją. Nie ma nic, nikt nie musi się niczego obawiać, ani mordercy, ani ateiści. Od kary są sądy ludzkie.

Edytowano przez skosik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
1 godzinę temu, skosik napisał:

Śmierć to sen, jak w omdleniu, gdzie świadomość i nasze „ja” nie istnieją. Nie ma nic, nikt nie musi się niczego obawiać, ani mordercy, ani ateiści. Od kary są sądy ludzkie.

Nie zgadzam się jak i z tym, że Bóg stosuje wobec nas "kary", Bóg jest miłością i mamy od Niego jedynie drogowskazy (nawet nie nakazy, bo posiadamy wolną wolę).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
guardian
17 godzin temu, skosik napisał:

Śmierć to sen, jak w omdleniu, gdzie świadomość i nasze „ja” nie istnieją. Nie ma nic, nikt nie musi się niczego obawiać, ani mordercy, ani ateiści. Od kary są sądy ludzkie.

Jeśli myślisz, że śmierć to tam świadomość i nasze ja nie istnieje to jesteś w będzie. . Są liczne przekazy z całego świata tych co przeżyli śmierć kliniczną i wrócili do. życia . Opisali szczegółowo jak jest w Niebie , piekle i czyśćcu.

 

W Fatimie w Portugalii podczas objawienia Matki Bożej trójka dzieci: Łucja , Hiacynta i Franciszek zobaczyły szczegółowe obrazy z piekła , czyśćca i piekła.

W piekle najwięcej jest tych którzy grzeszyli cieleśnie co kiedyś na ziemi współżyli bez ślubu kościelnego.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
2 godziny temu, guardian napisał:

W piekle najwięcej jest tych którzy grzeszyli cieleśnie co kiedyś na ziemi współżyli bez ślubu kościelnego.

No na pewno ślub kościelny to ochrona małżeństwa przed złem.

A masz żonę?🙃 Całe życie z jedną? Czy nie masz? Hmmm?🙂

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
skosik
3 godziny temu, guardian napisał:

Jeśli myślisz, że śmierć to tam świadomość i nasze ja nie istnieje to jesteś w będzie. . Są liczne przekazy z całego świata tych co przeżyli śmierć kliniczną i wrócili do. życia . Opisali szczegółowo jak jest w Niebie , piekle i czyśćcu.

 

W Fatimie w Portugalii podczas objawienia Matki Bożej trójka dzieci: Łucja , Hiacynta i Franciszek zobaczyły szczegółowe obrazy z piekła , czyśćca i piekła.

W piekle najwięcej jest tych którzy grzeszyli cieleśnie co kiedyś na ziemi współżyli bez ślubu kościelnego.

 

 

To gdzie jest świadomość, gdy mdlejesz, gdy jesteś w śpiączce? Niebyt. Wtyczka od komputera wyjęta :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
skosik
3 godziny temu, guardian napisał:

Jeśli myślisz, że śmierć to tam świadomość i nasze ja nie istnieje to jesteś w będzie. . Są liczne przekazy z całego świata tych co przeżyli śmierć kliniczną i wrócili do. życia . Opisali szczegółowo jak jest w Niebie , piekle i czyśćcu.

 

W Fatimie w Portugalii podczas objawienia Matki Bożej trójka dzieci: Łucja , Hiacynta i Franciszek zobaczyły szczegółowe obrazy z piekła , czyśćca i piekła.W piekle najwięcej jest tych którzy grzeszyli cieleśnie co kiedyś na ziemi współ
żyli bez ślubu kościelnego.

 

😁😁

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
43 minuty temu, skosik napisał:

To gdzie jest świadomość, gdy mdlejesz, gdy jesteś w śpiączce?

Zemdlenie to nie śmierć, więc tracisz świadomość, ale nie umierasz, może to taki stan przejściowy ni w tę ni we w tę, przecież nie możesz widzieć zaświatów jak nie wiadomo czy wrócisz...

Możesz widzieć w śmierci klinicznej, a ta to nie zemdlenie, ani nie śpiączka ( w spiączce masz świadomość i raczej kontakt z rzeczywistością jeśli już)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Szczęśliwy
skosik
Napisano (edytowany)
16 godzin temu, Vitalinka napisał:

Zemdlenie to nie śmierć, więc tracisz świadomość, ale nie umierasz, może to taki stan przejściowy ni w tę ni we w tę, przecież nie możesz widzieć zaświatów jak nie wiadomo czy wrócisz...

Możesz widzieć w śmierci klinicznej, a ta to nie zemdlenie, ani nie śpiączka ( w spiączce masz świadomość i raczej kontakt z rzeczywistością jeśli już)

Mnie sie wydaje ze to jest po prostu niebyt, nie odczuwasz nic, nie istnieje dla cb swiat,  i tak jest po smierci, nie ma nas, nie ma zadnych dowodów, pobozne zyczenia.

Edytowano przez skosik

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
subnet
3 godziny temu, skosik napisał:

Mnie sie wydaje ze to jest po prostu niebyt, nie odczuwasz nic, nie istnieje dla cb swiat,  i tak jest po smierci, nie ma nas, nie ma zadnych dowodów, pobozne zyczenia.

Człowieku świadomość twoja jest tam gdzie jesteś we śnie. Każdy człowiek jest przzez 24 godziny w swoich snach . Tyko chwilami jak się położy do łóżka może tam zajrzeć i zobaczyć co aktualnie się z nim dzieje.

Kiedyś spotkałem we śnie znajomego ,który pół już  roku wcześniej zmarł. . Rozmawiałem z nim długo ale gdy poczułem że jestem we snie to powiedziałem mu,  że on już od pół roku nie żyję.

Nie bardzo chciał w to uwierzyć. Przyznał mi się że już od dwóch lat studiuje historie na Uniwersytecie Jagielońskim.

Gdy się obudziłem zaraz zadzwoniłem do jego krewnych . Mówił prawdę ale  rodzina niestety w żałobie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vitalinka
2 godziny temu, subnet napisał:

Człowieku świadomość twoja jest tam gdzie jesteś we śnie. Każdy człowiek jest przzez 24 godziny w swoich snach . Tyko chwilami jak się położy do łóżka może tam zajrzeć i zobaczyć co aktualnie się z nim dzieje.

Kiedyś spotkałem we śnie znajomego ,który pół już  roku wcześniej zmarł. . Rozmawiałem z nim długo ale gdy poczułem że jestem we snie to powiedziałem mu,  że on już od pół roku nie żyję.

Nie bardzo chciał w to uwierzyć. Przyznał mi się że już od dwóch lat studiuje historie na Uniwersytecie Jagielońskim.

Gdy się obudziłem zaraz zadzwoniłem do jego krewnych . Mówił prawdę ale  rodzina niestety w żałobie.

 

Mam nadzieję, że tak jest mam takie piękne spokojne sny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Roztrzepany
LadyTiger
Napisano (edytowany)

Na pewno nie z piekła 

Edytowano przez LadyTiger

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia na logo.
Dnia 22.02.2026 o 10:37, skosik napisał:

Mnie sie wydaje ze to jest po prostu niebyt, nie odczuwasz nic, nie istnieje dla cb swiat,  i tak jest po smierci, nie ma nas, nie ma zadnych dowodów, pobozne zyczenia.

A jakie dowody byś sobie życzyła?

Słyszałaś o duszach/duchach, które przychodzą do ludzi z przekazem/prośbą?

Jeśli nie, to nie dziwie się, że takie masz podejście, które nie jest prawdziwe.

Życie po śmierci istnieje. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 715
    • Postów
      261 629
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      968
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    MartaGrops
    Najnowszy użytkownik
    MartaGrops
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Miły gość
      ☺️🤗
    • Miły gość
      Nietypowy 
    • wędrowiec
      Nie powinno się używać określenia " nie żyje" , ponieważ po jednym życiu jest zaraz drugie życie.  
    • wędrowiec
      Zakupienie pełnowartościowych ziół jest teraz utrudnione gdyż obróbka wstępna poszła w kierunku pozyskiwania bardzo drogigo olejku z ziół i sprzedawania go w buteleczkach 10 ml. Resztę wytłoczyn zpowrotem zamieniają w suszone zioła i pakują w torebki do sprzedaży detalicznej. Na opakowaniu nic nie ma napisane że to pochodzi z wytłoczyn. Tak się dzieje np. na targowiskach.  
    • Monika
      No dobra☺️🤗
    • wędrowiec
      Kościół tu akurat ma rację . Dodatkowy dzień raz na 4oo lat dawałby przesunięcie co najwyżej o 5 dni.  Natomiast przesunięcia Wielkiego Piątku czasem są w marcu a czasem w kwietniu.
    • KapitanJackSparrow
      Czyżbyśmy układali biznes plan? Myślisz że dobrze się sprzeda na allegro? 😁
    • Nomada
      Jak produkować to na skalę światową ; )  
    • Monika
      Ach i jeszcze jedno... To u mnie nie przejdzie, ja jestem WWO i ja jestem chodząca emocją😉 i tak już chyba zostanie. Ma to swoje plusy i minusy. No niestety nikt z nas nie jest idealny i w życiu zawsze jest coś za coś. Już się z tym pogodziłam.Jest mi czasem dzięki temu łatwiej, a czasem trudniej. Czasem coś zyskam czasem stracę. Lecz ogólnie to nigdy nie kierują mną złe intencje. Wesołych Świąt Natko🙂
    • Monika
      Nie pamiętam, żadnego konfliktu z Tobą, prócz gifa, w którym "przywaliłam" Ci śnieżynką i zastanawiałam potem się czy nie był za "ostry". No, ale jak Cię uraziłam niechcąco kiedyś (naprawdę niechcąco) to przepraszam🙂   
    • Natka
      Umacnianie
    • Natka
      Chyba rozumiem innych, którzy tu mniej piszą. Naprawdę Cię lubię — nawet bardzo. Wydajesz się fajną osobą i dlatego tym bardziej trochę mnie to zastanawia… bo czasami zdarza Ci się pisać w sposób, który potrafi zranić innych. Nie do końca wiem, z czego to wynika, bo serio da się Ciebie lubić. Może po prostu czasem warto trochę odpuścić, nie wkładać aż tyle emocji we wszystko? Kiedyś tak dobrze mi się tu z Tobą pisało, dlatego trochę mi tego szkoda. Piszę to spokojnie i bez złośliwości — nic Ci przecież nigdy nie zrobiłam, a kilka razy dostało mi się tak trochę „rykoszetem”, co było zwyczajnie nieprzyjemne. Nie zrozum mnie źle, nie mam złych intencji i jeśli coś brzmi nie tak, to przepraszam. Po prostu chciałam być szczera. A jeśli jednak zareagujesz na to ostro — też to zrozumiem.
    • Natka
      Może już gdzieś tu się przewinął, ale wrzucę, bo uważam, że naprawdę warto 😊   Szczerze mówiąc, „Piękny umysł” (A Beautiful Mind) to jeden z tych filmów, które na początku wydają się trochę spokojne, ale im dalej, tym bardziej wciągają. To historia o genialnym matematyku, który stopniowo zaczyna tracić kontakt z rzeczywistością – i oglądając to, człowiek sam się chwilami zastanawia, co jest prawdą, a co nie. Najbardziej robi robotę klimat i to, jak pokazana jest jego choroba. Nie ma tu taniej sensacji, tylko raczej takie powolne wkręcanie widza w jego sposób myślenia. Momentami jest to naprawdę niepokojące, ale nie w horrorowy sposób, tylko bardziej psychicznie. Russell Crowe bardzo dobrze to zagrał – bez przesady, raczej tak „po cichu”, co tylko dodaje wiarygodności. No i wątek z jego żoną też jest dobrze poprowadzony, bo pokazuje, jak to wygląda od strony bliskiej osoby, a nie tylko samego chorego. Jedyne co, to trochę czuć, że to film robiony pod szerszą publiczność – jest momentami wygładzony i nie tak brutalnie realistyczny, jak mógłby być. Ale z drugiej strony dzięki temu ogląda się go bardzo dobrze. Ogólnie: warto obejrzeć, nawet jeśli ktoś nie jest fanem takich „cięższych” tematów. To nie jest typowy smutny dramat, tylko raczej historia o walce z samym sobą i o tym, że życie potrafi być bardziej skomplikowane, niż się wydaje.
    • KapitanJackSparrow
      Ale oczywiście cię rozumiem sam li trochę jeszcze jestem kibicem piłkarskim a przed laty byłem jeszcze bardziej a za młodu to ho ho..  No i tak zgadzam się to kwestia wychowania ale też środowiska w którym akurat przyszło żyć. 
    • KapitanJackSparrow
      Ooo panie, musiałbyś ...kiedyś usiąść ze mną w kotle na stadionie, wśród fanatyków którzy speedway wciagają nosem, poczuć tą energię i eksplozję radości która czasami jest tak wyjątkowa że mówi się o tym latami, albo przybijać pionę, ściskać się bratersko z łobcymi sobie ludźmi w szale radości gdy ukochana drużyna wiezie ,,odwiecznych wrogów " 5:1 i jest to zaledwie minuta z twego życia. O darciu gardła do ochrypu, o wymachiwaniu szalikiem, o podnieconych rozmowach, o napięciu, przerażeniu po dramatycznych wydarzeniach na torze, o traumie gdy ktoś z toru się nie podniesie o własnych siłach lub zakończy swój bieg czyjeś życie.  Lub też  Usiąść sobie wygodnie na świeżym powietrzu popstrzeć miło na ściganie z kartką i długopisem , podyskutować z przyjaciółmi  od biegu do biegu. Pośmiać z ludzi gdy ktoś z trybun krzyknie coś tak niesamowicie śmiesznego lub też podpiąć się do zbiorowej euforii trybun i czynić zgodnie i w rytm co wszyscy bo gdy kilkanaście tysięcy  dłoni klaśnie jednoczenie to jest klasku huk.  Do tego zapominałem dodać emocje i rywalizacja sportowa , zapach spalonego etanolu ryk motorów ( niestety kiedyś to był ryk🤷) i niecierpliwe odliczanie do kolejnego meczu.Nikt nikogo nie oklada pięściami bo się im dyscypliny pomyliły i nie chodzi na ustawki w lesie z prezydentem RP. 😁 Ha ha ...........a spotkanie innego kibica żużlowego, gdzieś w Polsce , to creme de la creme
    • KapitanJackSparrow
      Bank? Normalnie 😁
    • Monika
      A ja mam wrażenie,że Ty nie piszesz przeze mnie.  Nie chcę żeby tak było.
    • Antypatyk
      Dlaczego przestałem pisać? Bo tutaj robi się to samo co na <reklama> ... "wszystko co napiszesz będzie na pewno użyte przeciwko tobie... zmienione,  przekręcone, wyrwane z kontekstu... najważniejsze żeby ci dokopać i cię zgnoić... Bawcie się dobrze..., acha... i  WESOŁYCH ŚWIĄT...
    • Antypatyk
      Jest jeszcze jeden rodzaj... ci, którzy nie są świadomi tego, że krzywdzą... bo dla nich to jest normalne..., " co? ja? ja nic nie zrobiłem, przewrażliwiona/y jesteś..." {tutaj jest ich przynajmniej troje...). Nie moje... wykopane gdzieś z odmentów internetu, ale moje zdanie jest takie samo... "Kaśka, 42-letnia mieszkanka dużego miasta Nie rozumiem, dlaczego staliśmy się dla siebie tacy okrutni. Dlaczego łatwiej nam kogoś zranić, niż spróbować zrozumieć. Zamiast cieszyć się tą krótką chwilą, którą mamy tu na Ziemi, wolimy sobie dokopać, poniżyć, obrazić. Coraz trudniej znaleźć przestrzeń, w której nie czuć tej złej energii. Ona jest wszędzie – i naprawdę boli."
    • Miły gość
      Wiem że tacy istnieją i nie mogę takich ludzi zrozumieć co krzywdzą drugiego, a im to sprawia przyjemność.  Rozładować emocje można na wiele sposobów więc takie typy co krzywdzą bo coś im nie wyszło dla mnie są skreśleni.  Fakt rana się zagoi, a blizna zostanie ale zawsze można spróbować uleczyć serducho aby ono biło dla kogoś kto mocno go pokocha 🙂 Czyli jestem naprawiaczem 🙂
    • Nomada
      Hurtowa ilość jest opłacalna, chyba ;  )                      
    • Nomada
      To nie zgaga ale tak to można nazwać ;  )
    • Monika
      Tak szaleniec. Ale tacy ludzie istnieją. Stosują różne metody np gashliting. To rodzaj przemocy, której "nie widać", a która zostawia realne ślady do końca życia.  Jedni robią to celowo inni, by rozładować własne emocje (czyli nie są tego co czynią świadomi, mają taki sposób funkcjonowania wyniesiony z domu).  Pan Naprawiacz może naprawić wszystko, dlatego to taka fajna nazwa🙂  Jednak czy serce da się naprawić by działało jak nowe? Nie sądzę. Człowiek niestety nosi blizny, po urazach, które jak zostają z nim już na zawsze.
    • Miły gość
      A kto nie lubi jak jest miło, chyba tylko  szaleniec.  Skoro tak piszesz to niech tak zostanie🤗 W sumie naprawiacz może dużo rzeczy naprawiać, nawet złamane serce 🙂
    • Gość w kość
      nie mogę, kwestia wychowania🤷‍♂️   no i te emocje, w speedwayu są, jak to określiłeś, fajne, a w piłce... widziałeś pewnie mnóstwo obrazków w tv jak kibice płaczą itp., itd... to dopiero są emocje!
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...