Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

Merkana
8 minut temu, Pieprzna napisał:

Bo stawiamy póki co temu opór. Dopuść lewicę do władzy to zobaczysz.

Daj spokój, lewica już była wtedy u władzy. Zresztą czy Ty zauważyłaś jakieś rażące Ciebie zmiany? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna
Przed chwilą, Maybe napisał:

Była u władzy bardzo długo i nic się takiego nie wydarzyło, nawet konkordat podpisali z Watykanem.

To były inne czasy. Teraz jest presja na gendery i elgiebety.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vaderka
Dnia 8.11.2021 o 16:19, Maybe napisał:

Co za pierdolety ? 

Naprawdę masz taką wiedzę, że w Afganistanie trzeba kupić sobie żonę, bo inaczej czeka kogoś zoofilia ??? 

Widzę że wiedzę masz porządnie ugruntowaną ??

 

 

Tak. Tam się płaci za żonę. Akurat jakąś tam wiedzę na ten temat posiadam. Czytanie mnie nie boli ?

Ale nie znaczy to, że wszczyscy nieżonaci mężczyźni zostają tam zoofilami. 

Część z nich zostaje gwałcicielami ? Tylko, że też wtedy ukarana zostaje kobieta (ukamienowanie za cudzołóstwo, więzienie, albo ewentualnie przymus poślubienia gwałciciela).

Edytowano przez Vaderka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Pieprzna napisał:

Wspomniałam o tym, bo takie zajęcia w przedszkolach zagranicznych też były. To krok pierwszy. Potem wtłaczanie dziwactw o różnorodności płci i wolnym wyborze. W konsekwencji mamy dzieciaki, które rzeczywiście mają jakieś zaburzenie i wymagają operacji czy innej terapii i takie dzieciaki, które się w tym pogubiły a decyzje o przyjmowaniu leków blokujących działanie hormonów biorą nasłuchawszy się głupot i wbrew woli rodziców.

To nie są dziwactwa to są prawdziwe problemy niektórych ludzi. 

Ktoś musiałby być zaburzony żeby zmieniać sobie płeć, gdy tego nie czuje. Przecież światem rządzi popęd. Kto będzie sobie odmawiał spółkowania z osobą do której czuje rzeczywisty pociąg. 

Weź się zmus i idź z kobietą do łóżka, skoro jesteś hetero. Dasz radę? Czy jednak czujesz obrzydzenie?

To tak nie działa w tej sferze, że robisz to co inni, że nasladujesz kogoś. Jednak seks chcesz uprawiać z tym, kto cię pociąga. Możesz nawet spróbować z ciekawości z kobietą, ale mimo wszystko w ostateczności wybierzesz mężczyznę, jeśli jesteś hetero.

Podobnie z wyborem plci.

Pomyśl logicznie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 minut temu, Vaderka napisał:

Tak. Tam się płaci za żonę. Akurat jakąś tam wiedzę na ten temat posiadam. Czytanie mnie nie boli ?

Ale nie znaczy to, że wszczyscy nieżonaci mężczyźni zostają tam zoofilami. 

Część z nich zostaje gwałcicielami ? Tylko, że też wtedy ukarana zostaje kobieta (ukamienowanie za cudzołóstwo, więzienie, albo ewentualnie przymus poślubienia gwałciciela).

Żenią się z rozwódkami.

Skończ te kocopoły, bo mam wrażenie, że piszę z osobą nierozgarnietą. Wybacz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
27 minut temu, Maybe napisał:

Widzisz jak czasy się zmieniają, za moich czasów nie była normalna w liceum, ani makijaż.

A teraz jest. Czy świat się zawalił? Nie. Jakby nasze prababcie wstały z grobów to by się przeraziły. Ale na tym polega postęp i powstaje różnica pokoleń, która dokonuje się od powstania świata.

Zgadzam się oczywiście. Mogę mieć swoje zdanie ale nie buntuje się przeciw temu co się dzieje. Pewnych rzeczy się nie zatrzyma. Sama jestem dużo bardziej tolerancyjna niż moi rodzice. W zasadzie uznaje aby każdy żył jak chce ale też nie chce aby mnie ktoś wchodził z butami w życie. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
26 minut temu, Pieprzna napisał:

To były inne czasy. Teraz jest presja na gendery i elgiebety.

Moim zdaniem wcześniej czy później do tego dojdzie i w Polsce tak jak w Europie. 

To tylko kwestia czasu.. Kaczyński wiecznie żyć nie będzie. Chociaż jak patrzę na notowania lewicy to jeszcze trochę będzie trzeba poczekać.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
16 minut temu, Maybe napisał:

Weź się zmus i idź z kobietą do łóżka, skoro jesteś hetero.

Nie wiem w jakim języku ci to napisać żeby dotarło. 

 

18 minut temu, Maybe napisał:

Podobnie z wyborem plci.

Nie zrozumiałaś, trudno, nie będę się powtarzać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Merkana
4 minuty temu, Pieprzna napisał:

Nie zrozumiałaś, trudno, nie będę się powtarzać.

Czy dla Ciebie inny wybór płci to chwilowa fanaberia? 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Witam, serdecznie. 

 

Jaki by rząd w Polsce nie rządził, to każdy rząd ma obowiązek strzec granicy kraju. PiS nie jest tutaj wyjątkiem i nie będzie. 

To jest taki sam rząd, jak wszystkie inne rządy w Polsce, tyle że ma inną nazwę. 

 

Natomiast, jeżeli napływ tych ludzi ze Wschodu będzie się nasilał i będzie ich coraz więcej ( a już jest ), to myślę, że postawiony nawet wysoki płot, niewiele pomoże na granicy. 

Ktoś będzie próbował ten płot zniszczyć i się "wedrze" na teren Polski. 

Poza tym, wiecznie ta sytuacja też nie będzie trwała i płot prawie na całej granicy zostanie postawiony, będą to potężne koszty, jak szacują, ile budżet na to wyda środków, a ma to być, według wyliczeń, ok. miliarda złotych na postawienie tego płotu. 

I potem, rozebranie takiego płotu ( jeżeli byłaby taka potrzeba ), to też byłyby koszty. 

 

Inna rzecz, to Łukaszenka znajdzie inny sposób, by przerzucać ludzi ze Wschodu na polską granicę. 

Chociażby przez Ukrainę, a nawet przez Słowację i Czechy, a tam granicy już żadnej nie ma. 

 

Także, Polska może stoczyć dość trudny bój z tą sytuacją. 

 

A sankcję na rząd białoruski moim zdaniem niewiele dają, bo Białoruś ma poparcie Rosji i Rosja wspiera Białoruś, również gospodarczo. Więc, Białoruś niewiele tak naprawdę straci na tych sankcjach od Unii Europejskiej. 

Gdyby nie było poparcia Rosji i Putina, to już by Białoruś upadła... Sama nie dałaby rady, bez żadnego wsparcia. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
34 minuty temu, Merkana napisał:

Czy dla Ciebie inny wybór płci to chwilowa fanaberia? 

Bywa w przypadku dojrzewających osób z depresją itp.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
44 minuty temu, Arkina napisał:

Zgadzam się oczywiście. Mogę mieć swoje zdanie ale nie buntuje się przeciw temu co się dzieje. Pewnych rzeczy się nie zatrzyma. Sama jestem dużo bardziej tolerancyjna niż moi rodzice. W zasadzie uznaje aby każdy żył jak chce ale też nie chce aby mnie ktoś wchodził z butami w życie. 

Dodam, że babcie czasem dla wnuczek stają się bardziej tolerancyjne niż jako matki były dla nas, bo też idą z duchem czasu. Np. moja matka mi paznokci w wieku 3 lat nie malowała, a mojej córce jak najbardziej i się cieszyła, co wcale mi się nie podobało mocno, ale przymykałam oko, bo radość dziecka rozmiękcza czasem wszystko nawet nasze zasady.

Czy to dobre. Nie wiem, ale tak już jest i będzie....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
42 minuty temu, Pieprzna napisał:

Nie wiem w jakim języku ci to napisać żeby dotarło. 

 

Nie zrozumiałaś, trudno, nie będę się powtarzać.

Zrozumiałam dokładnie, i próbuje ci wyjaśnić, że zmiana płci nie jest chwilowa fanaberia i nie jest to takie proste, wymaga odwagi i determinacji. 

Jedynie ktoś mocno zaburzony zmieniałby sobie płeć, jeśli rzeczywiście nie odczuwałby wewnętrznej potrzeby. Ale nie w normalnych sytuacjach. A chyba nie zakładasz, że większość zmieniającą płeć jest zaburzona?

Poza tym taka decyzja jest weryfikowana przez lekarzy, a nie odbywa się na zasadzie chciejstwa zainteresowanego.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Bywa w przypadku dojrzewających osób z depresją itp.

Nie spotkałam się z czymś takim.

Jezeli już to bardziej w nerwicy chyba bywa że niektórzy ludzie odczuwają lęk przed tym, że mogą homoseksualni lub nawet być pedofilami. Najczęściej jest tak, że to niestety wywór zaburzenia niż rzeczywistej skłonności. Faktycznie też może być tak kiedy młody człowiek odkryje swoje preferencje seksualne czasem sobie z tym nie radzi i cierpi. Boi się wykluczenia, niezrozumienia... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
15 minut temu, Maybe napisał:

Poza tym taka decyzja jest weryfikowana przez lekarzy, a nie odbywa się na zasadzie chciejstwa zainteresowanego.

No i spoko o ile to ma ręce i nogi a nie na zasadzie, że dzieciak coś wymyśli a tęczowi działacze będą go w tym utwierdzać bez oglądania się na lekarzy i rodziców.

https://stronazycia.pl/zlodzieje-dzieci-niedlugo-zmiana-plci-bez-zgody-rodzicow/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Pieprzna napisał:

To były inne czasy. Teraz jest presja na gendery i elgiebety.

Strasznie współczuję Pani dzieciom.

 

Płeć nie jest wyborem. Co zrobi Wasz syn kiedy się okaże, że mu staje na widok kolegi ? 

 

Co Pani zrobi z takim dzieckiem ?  Podda egzorcyzmom ? Będzie torturować elektrowstrząsami  ? Wytłumaczy, że to chore i ma o tym nikomu nie mówić a dziewczynki są cacy ?

 

W kwestii LGBT ten wątek mnie najbardziej porusza. Odrzucenie i samobójstwa dzieci, które nie otrzymały wsparcia w odpowiednim momencie.

 

Co Pani by zrobiła Pani Pieprzna  w takiej sytuacji ?

 

W sumie znam odpowiedź, ale pytam, bo a nóż widelec jednak mnie Pani zaskoczy jeszcze bardziej ?

 

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
31 minut temu, Pieprzna napisał:

No i spoko o ile to ma ręce i nogi a nie na zasadzie, że dzieciak coś wymyśli a tęczowi działacze będą go w tym utwierdzać bez oglądania się na lekarzy i rodziców.

https://stronazycia.pl/zlodzieje-dzieci-niedlugo-zmiana-plci-bez-zgody-rodzicow/

 

Pani Pieprzna ja jeszcze słyszałam, że oni w tych szkołach rozdają takie tabletki na zmianę płci.

 

Może Pani  będzie uczyć dzieci w domu. Lepiej dmuchać na zimne.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
7 minut temu, Chi napisał:

W sumie znam odpowiedź, ale pytam, bo a nóż widelec jednak mnie Pani zaskoczy jeszcze bardziej ?

Skoro znasz to po co pytasz? Dzieci kocha się takie jakie są co nie znaczy, że akceptuje się i pochwala każdy ich wybór.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Skoro znasz to po co pytasz? Dzieci kocha się takie jakie są co nie znaczy, że akceptuje się i pochwala każdy ich wybór.

Dla mnie preferencja seksualna nie jest kwestia wyboru. Bo jakoś w tym momencie nie mogę sobie wybrać, że np od dziś jestem lesbijka. Pociągają mnie mężczyźni i nic na to nie poradzę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Pieprzna napisał:

Skoro znasz to po co pytasz? Dzieci kocha się takie jakie są co nie znaczy, że akceptuje się i pochwala każdy ich wybór.

 

Oczywiście proszę Pani. Jest Pani niezwykle akceptującą osobą.

 

Mówiąc szczerze muszę Pani podziękować. Przeczytałam dyskusję i pierwszy raz, że tak powiem "na żywo" mam do czynienia z kimś kto nie tylko nie wstydzi się swojej niewiedzy i ignorancji w kwestii płci, to jeszcze ciągle upomina innych szerząc nienawiść. Tak. Wyrażanie się o 5 % naszego społeczeństwa w taki sposób w jaki Pani pisze jest odbieraniem człowieczeństwa i poniżaniem.

 

Dlatego mimo wszystko mam nadzieję, że los podarował Pani dzieciom heteroseksualność.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
6 minut temu, Arkina napisał:

Dla mnie preferencja seksualna nie jest kwestia wyboru. Bo jakoś w tym momencie nie mogę sobie wybrać, że np od dziś jestem lesbijka. Pociągają mnie mężczyźni i nic na to nie poradzę. 

Wyborem jest czy zostać do końca życia samotnym czy zdecydować się na homozwiązek.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

 

9 minut temu, Pieprzna napisał:

Wyborem jest czy zostać do końca życia samotnym czy zdecydować się na homozwiązek.

 

I znowu Pani poniża i deprecjonuje.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
1 minutę temu, Chi napisał:

szerząc nienawiść

Jasne Chi, stawianie sprawy wprost jest szerzeniem nienawiści. Dobrze, że tu mi tak świetnie idzie w tym nienawidzeniu LGBT a w życiu jakoś nie potrafię patrzeć na tych ludzi przez pryzmat łóżka tylko czy są dobrzy czy źli.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
12 minut temu, Pieprzna napisał:

Jasne Chi, stawianie sprawy wprost jest szerzeniem nienawiści. Dobrze, że tu mi tak świetnie idzie w tym nienawidzeniu LGBT a w życiu jakoś nie potrafię patrzeć na tych ludzi przez pryzmat łóżka tylko czy są dobrzy czy źli.

No tak. O tym stawianiu sprawy wprost piszę.

 

Mówi Pani, że osoby nieheteronormatywne, nie mają prawa żyć w związkach. 

 

Czyli Pani syn w tej sytuacji byłby namawiany na małżeństwo, samotność albo może drogę księdza katolickiego - Kościół jest pełen homoseksualnych mężczyzn, bo to im daje alibi.

 

Jak Pani nazwie odmawianie komuś prawa do takiego życia jakie Pani prowadzi ?  Do posiadania rodziny, partnera, do spokoju.

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
46 minut temu, Pieprzna napisał:

No i spoko o ile to ma ręce i nogi a nie na zasadzie, że dzieciak coś wymyśli a tęczowi działacze będą go w tym utwierdzać bez oglądania się na lekarzy i rodziców.

https://stronazycia.pl/zlodzieje-dzieci-niedlugo-zmiana-plci-bez-zgody-rodzicow/

Pieprzna już to pisałam, przestań korzystać ze stron propagandowych, a jeśli nawet korzystasz to sprawdź jeszcze na innych stronach.

Nie traktuj ludzi zza granicy jak jakiś wypaczonych. Czy ty myślisz że na zachodzie dzieci żyją i robią jak chcą a rodzice nie wnikają w wychowanie? Opamiętaj się.

Ostatnio tu wklejalas link że 4 latki będą mogły w Szkocji zmieniać płeć, nie chodziło o zmianę płci tylko o poszanowanie odczuć dziecka i jego decyzji. Ilu z nas chciało być Jasiem, a po tygodniu jednak stwierdzałyśmy, że chcemy być księżniczkami. I o to chodziło. Żeby wychowawcy przychylały się do prośby dziecka, żeby np nazywać je Johnem czy Nancy. A jak się dziecku odwiedzi to nazywać inaczej. Tu chodzi o szacunek do dziecka, jego wyborow i traktowania jego decyzji poważnie. 

Szkocja jest bardzo konserwatywna, więc naprawdę warto takie newsy z dupy napisane w stylu propagandowej sensacji sprawdzić o co w nich tak naprawdę chodzi.

Pomyśl o dobru własnych dzieci, bo też nie wiesz co cię czeka, kim będą etc. i czy ich nie skrzywdziłabyś brakiem akceptacji.

Ci ludzie właśnie największe traumy i depresje przechodzą przez brak akceptacji i odrzucenie przez rodzinę.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 632
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      to pewnie dzięki tej pizzy🤔
    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...