Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

Piotr_
7 minut temu, Maybe napisał:

Ale rozmawiamy o tendencjach czy skrajnościach? 

Mnie też się nie podoba że Polacy byli gwałcicielami w UK i złodziejami samochodów w Niemczech. Ale czy wszyscy nimi są?

Oczywiście,  że nie. Ale chodzi jeszcze o coś innego.  Przepaść kulturowa. Przypominam Ci, że ze względu na specyficzną historię,  Polska jest zdecydowanie krajem jednokulturowym. Być może społeczeństwo dojrzewa do zmian, ale czy to od razu musi być rewolucja? Stąd nastroje na aktualną sytuację na granicy są różne. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Piotr_
11 minut temu, Maybe napisał:

Cóż za pomyłka, jakby celowa.... 

Okaże się  ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Maybe napisał:

Może skorzystaj z wiedzy fachowców a nie opowieści z mchu i paproci...i forumowej wiedzy.

https://www.miesiecznik.znak.com.pl/islam-i-seks/

 

To tak jak że spożywaniem alkoholu Maybe.  Sam miałem okazję pić z wyznawcą islamu w czasie ramadanu (kiedy Allach nie widzi)??‍♂️

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
3 minuty temu, Aco napisał:

To tak jak że spożywaniem alkoholu Maybe.  Sam miałem okazję pić z wyznawcą islamu w czasie ramadanu (kiedy Allach nie widzi)??‍♂️

Oczywiście że piją i nawet są homoseksualistami, a nawet sypiają ze swoimi dziewczynami

Tak jak Polacy - pobożni katolicy, którzy nie trzymają się przykazań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Piotr_ napisał:

Oczywiście,  że nie. Ale chodzi jeszcze o coś innego.  Przepaść kulturowa. Przypominam Ci, że ze względu na specyficzną historię,  Polska jest zdecydowanie krajem jednokulturowym. Być może społeczeństwo dojrzewa do zmian, ale czy to od razu musi być rewolucja? Stąd nastroje na aktualną sytuację na granicy są różne. 

Ale mieliby tu oparcie wśród tatarskich muzułmanów, którzy są na naszych ziemiach od wieków, bodajże XVI czy XVII wieku. 

Polska ma swoich polskich muzułmanów.

Zmiany nigdy nie dokonują się łagodnie.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Jednak czekanie i przerzucanie tych ludzi nie podejmując jakichkolwiek działań w niczym nie pomogło, a wręcz zaogniło sytuację. Sprawy się rozwiązuje poprzez stosunki dyplomatyczne, rozmowy, działania, a nie czeka aż się same rozwiazą.

 

15 lat temu Kaczyński się chwalił, że ma bardzo dobre kontakty z Łukaszenką, dlaczego PiS z nich nie skorzystał? Już ich nie ma? A może im to na rękę że "źli" uchodźcy szturmują granicę, bo gdy dojdzie do użycia broni to nie PiSowcy będą strzelać tylko Straż Graniczna i to na nią spadnie odpowiedzialność.

I tutaj mogę się z Tobą zgodzić.

PiS to są tchórze i dbają tylko o siebie.

Cwaniaki tylko w mówieniu... Kłamcy i egoiści!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator

Według mnie Islam który jest oparty o Koran, to mieszanka Żydowskiego Prawa Mojżeszowego, z przed-islamskimi zwyczajami plemiennymi plemion Arabskich. W Księdze Prawa Mojżeszowego oprócz żon, można było posiadać nałożnicę, czyli drugorzędną żonę, którą często była niewolnica, stąd przeniesiono to do Koranu, by można było mieć wiele żon. To samo dotyczy Żydowskiego zwyczaju zawierania małżeństw Lewirackich, gdzie wdowę musiał poślubić ktoś z rodziny męża. Mahomet wiele elementarnych praw i nakazów przeniósł wprost z Żydowskiego Prawa Mojżeszowego, część przeinaczył na swoją korzyść by mu pasowały, a inne zaś całkiem pominął, wstawiając w ich miejsce wierzenia i zwyczaje plemion Arabskich, by przypodobać się swym ziomkom. Jednym z takich symboli przed-islamskich, jest sam Allah, który był jednym z tysięcy bóstw czczonych m.in. w Al-Kabie w Mekce, która była już świątynią pogańską przynajmniej od II wieku n.e. Mahomet go po prostu przejął, i uczynił z niego głównego Boga w Islamie. Zatem cała ta ich religia, kultura i w ogóle wszystko opiera się na przekrętach, cwaniakowaniu jak im wygodnie, życie na korzyść innych. Oni mają to we krwi. Bo przed Mahometem, to były skłócone ze sobą klany plemion Arabskich, które niejednokrotnie z sobą walczyły, a żyły z rabowania kupców na szlakach handlowych. Dopiero Mahomet niejako siłą i podstępnie zmanipulowaną ideologią religijną złączył ich w jedną potęgę, by podbijali świat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
1 minutę temu, Miejscowy napisał:

tutaj mogę się z Tobą zgodzić.

PiS to są tchórze i dbają tylko o siebie.

Cwaniaki tylko w mówieniu... Kłamcy i egoiści!

Jak cała reszta, która stoi w kolejce do koryta?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 minuty temu, Aco napisał:

Jak cała reszta, która stoi w kolejce do koryta?

Wiesz, ja teraz rozliczam z rządzenia PiS w kraju.

Na razie nie rządzą inne rządy. Rządzi PiS.

 

I poprzednie rządy w Polsce, jakie były, to były, ale w mojej ocenie były od PiS lepsze. Przynajmniej pod kilkoma względami.

 

Choć możesz się z tym nie zgodzić, ale uważam, że taka jest prawda.

 

A każdy może to widzieć, jak chce.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
9 minut temu, Maybe napisał:

Oczywiście że piją i nawet są homoseksualistami, a nawet sypiają ze swoimi dziewczynami

Tak jak Polacy - pobożni katolicy, którzy nie trzymają się przykazań.

Ja nie bronię Polaków, bo znam dobrze "swoje podwórko". Nie ma ludzi idealnych, idealnej religii i idealnych rozwiązań dla wszystkich.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, contemplator napisał:

Według mnie Islam który jest oparty o Koran, to mieszanka Żydowskiego Prawa Mojżeszowego, z przed-islamskimi zwyczajami plemiennymi plemion Arabskich. W Księdze Prawa Mojżeszowego oprócz żon, można było posiadać nałożnicę, czyli drugorzędną żonę, którą często była niewolnica, stąd przeniesiono to do Koranu, by można było mieć wiele żon. To samo dotyczy Żydowskiego zwyczaju zawierania małżeństw Lewirackich, gdzie wdowę musiał poślubić ktoś z rodziny męża. Mahomet wiele elementarnych praw i nakazów przeniósł wprost z Żydowskiego Prawa Mojżeszowego, część przeinaczył na swoją korzyść by mu pasowały, a inne zaś całkiem pominął, wstawiając w ich miejsce wierzenia i zwyczaje plemion Arabskich, by przypodobać się swym ziomkom. Jednym z takich symboli przed-islamskich, jest sam Allah, który był jednym z tysięcy bóstw czczonych m.in. w Al-Kabie w Mekce, która była już świątynią pogańską przynajmniej od II wieku n.e. Mahomet go po prostu przejął, i uczynił z niego głównego Boga w Islamie. Zatem cała ta ich religia, kultura i w ogóle wszystko opiera się na przekrętach, cwaniakowaniu jak im wygodnie, życie na korzyść innych. Oni mają to we krwi. Bo przed Mahometem, to były skłócone ze sobą klany plemion Arabskich, które niejednokrotnie z sobą walczyły, a żyły z rabowania kupców na szlakach handlowych. Dopiero Mahomet niejako siłą i podstępnie zmanipulowaną ideologią religijną złączył ich w jedną potęgę, by podbijali świat.

A biblia do zbiór tekstów ściągniętych z tekstów sumeryjskich. To oni wymyślili wcześniej: potop, stworzenie świata i człowieka i kobiety z zebra mężczyzny oraz motyw raju.
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
5 minut temu, Aco napisał:

Ja nie bronię Polaków, bo znam dobrze "swoje podwórko". Nie ma ludzi idealnych, idealnej religii i idealnych rozwiązań dla wszystkich.

No właśnie, a mam wrażenie jakbyście o tym zapominali.....

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
31 minut temu, Maybe napisał:

To są dane 2016 roku. 

To że są takie przypadki nie oznacza, że jest to tendencja. Tak właśnie twierdza ci którzy islamu nie znają. 

Społeczeństwo Afganistanie jest wymieszane z Talibami, z nieba oni nie spadają tylko żyją wśród normalnych Afgańczyków. Jednak nie można właśnie traktować tych Afgańczyków, którzy stamtąd uciekają jako tych złych fundamentalistow, bo oni właśnie uciekają przed tym fundamentalizmem z własnego kraju. Oczywiście między nimi czarne owce też się znajdą. Jak wszędzie. 

Odezwała się ta co zna Islam i jego prawa. Czytałaś choć raz Koran?

Co do Afganistanu, to owszem miewał on okresy normalizacji na przełomie lat 60-80, ale wojna i religijny konserwatyzm wpędziły kraj w ciemne czasy. Ja wiem że społeczeństwo Afganistanie to nie tylko Talibowie. Ale nawet zwykli ludzie przywiązani są do swoich praw, nawyków i religii. Pewnych rzeczy tam nie wykorzenisz. To że jedni uciekają przed fundamentalizmem Talibów, nie oznacza, iż zaraz są od nich lepsi. Zresztą pod naszą granicą nie masz samych Afgańczyków, a zlepek ludzi ze wszystkich krajów Arabskich, więc o jakich uchodźcach tu mowa? Poza tym uchodźca ucieka do pierwszego bezpiecznego mu kraju, a nie przelatuje z pięć tysięcy kilometrów, by dostać się do kraju o innej kulturze i wyznaniu. To są cwaniacy polujący na Niemiecki socjal, czyli imigranci ekonomiczni.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
4 minuty temu, Miejscowy napisał:

Wiesz, ja teraz rozliczam z rządzenia PiS w kraju.

Na razie nie rządzą inne rządy. Rządzi PiS.

 

I poprzednie rządy w Polsce, jakie były, to były, ale w mojej ocenie były od PiS lepsze. Przynajmniej pod kilkoma względami.

 

Choć możesz się z tym nie zgodzić, ale uważam, że taka jest prawda.

 

A każdy może to widzieć, jak chce.

Przypominasz mi sąsiadkę mojej babci, która jak przychodziła na plotki, zawsze obgadywała tę samą osobę ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
9 minut temu, Maybe napisał:

A biblia do zbiór tekstów ściągniętych z tekstów sumeryjskich. To oni wymyślili wcześniej: potop, stworzenie świata i człowieka i kobiety z zebra mężczyzny oraz motyw raju.
 

Udowodnij to proszę, że Biblia to plagiat Sumeryjskich mitologii, bo według mnie powielasz bzdury z internetu. W każdej religii nawet plemiennej masz mity o potopie, stworzeniu świata i człowieka, czy motyw raju, więc to niczemu nie dowodzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
13 minut temu, contemplator napisał:

Odezwała się ta co zna Islam i jego prawa. Czytałaś choć raz Koran?

Co do Afganistanu, to owszem miewał on okresy normalizacji na przełomie lat 60-80, ale wojna i religijny konserwatyzm wpędziły kraj w ciemne czasy. Ja wiem że społeczeństwo Afganistanie to nie tylko Talibowie. Ale nawet zwykli ludzie przywiązani są do swoich praw, nawyków i religii. Pewnych rzeczy tam nie wykorzenisz. To że jedni uciekają przed fundamentalizmem Talibów, nie oznacza, iż zaraz są od nich lepsi. Zresztą pod naszą granicą nie masz samych Afgańczyków, a zlepek ludzi ze wszystkich krajów Arabskich, więc o jakich uchodźcach tu mowa? Poza tym uchodźca ucieka do pierwszego bezpiecznego mu kraju, a nie przelatuje z pięć tysięcy kilometrów, by dostać się do kraju o innej kulturze i wyznaniu. To są cwaniacy polujący na Niemiecki socjal, czyli imigranci ekonomiczni.

 

Ale w tych ciemnych czasach tam cały czas żyli normalni ludzie.

I dobrze że się przywiązują do swoich tradycji i wierzeń, chyba nie chcesz ich chrystianizowac jak misjonarze Afrykę ??

Co ty z tym socjalem? Nie ma tak dobrze...

Możesz spróbować ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, contemplator napisał:

Udowodnij to proszę, że Biblia to plagiat Sumeryjskich mitologii, bo według mnie powielasz bzdury z internetu. W każdej religii nawet plemiennej masz mity o potopie, stworzeniu świata i człowieka, czy motyw raju, więc to niczemu nie dowodzi.

To historycy już dawno temu udowodnili.

Są strony historyczne, na które zapraszam w celu pogłębienia wiedzy, np. Historycy.org

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
Przed chwilą, Maybe napisał:

To historycy już dawno temu udowodnili.

Są strony historyczne, na które zapraszam w celu pogłębienia wiedzy, np. Historycy.org

Nawet nie masz pojęcia ile to razy owi historycy się mylili. Szumnie się ogłasza niesprawdzone do końca hipotezy, pisze się o tym książki, bierze granty od instytucji naukowych i rządów, ale jak po latach nagle odkrywa się inną prawdę, to okazuje się ona niewygodna, więc najczęściej zamiata się ją pod dywan, no bo przecież podważyło by to czyjś naukowy autorytet, że na kłamstwie zbił kapitał. Radze sobie poczytać o oszustwach w historii, to jest dopiero ciekawy temat. Podobnie jest po między Biblią i Sumerem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
41 minut temu, Miejscowy napisał:

Wiesz, ja teraz rozliczam z rządzenia PiS w kraju.

Na razie nie rządzą inne rządy. Rządzi PiS.

 

I poprzednie rządy w Polsce, jakie były, to były, ale w mojej ocenie były od PiS lepsze. Przynajmniej pod kilkoma względami.

 

Choć możesz się z tym nie zgodzić, ale uważam, że taka jest prawda.

 

A każdy może to widzieć, jak chce.

A teraz wyobraź sobie, że nadchodzi ten czas i PiS przestaje rządzić... Co wtedy zrobisz, czym będziesz żył, o czym gardłował kopiuj/wklej?... Lepiej już teraz pomyśl nad nowym sensem życia ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
3 minuty temu, contemplator napisał:

Nawet nie masz pojęcia ile to razy owi historycy się mylili. Szumnie się ogłasza niesprawdzone do końca hipotezy, pisze się o tym książki, bierze granty od instytucji naukowych i rządów, ale jak po latach nagle odkrywa się inną prawdę, to okazuje się ona niewygodna, więc najczęściej zamiata się ją pod dywan, no bo przecież podważyło by to czyjś naukowy autorytet, że na kłamstwie zbił kapitał. Radze sobie poczytać o oszustwach w historii, to jest dopiero ciekawy temat.

To akurat prawda. Odkryć historycznych, które podważałyby poprzednie tezy, często w ogóle nie dopuszcza się w tym światku "do głosu", są sabotowane. Zbyt wiele naukowych karier historycznych zbudowano na tym, co zostało poprzednio ustalone (więc tak ma być).

Edytowano przez Midsummer Eve

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, contemplator napisał:

Nawet nie masz pojęcia ile to razy owi historycy się mylili. Szumnie się ogłasza niesprawdzone do końca hipotezy, pisze się o tym książki, bierze granty od instytucji naukowych i rządów, ale jak po latach nagle odkrywa się inną prawdę, to okazuje się ona niewygodna, więc najczęściej zamiata się ją pod dywan, no bo przecież podważyło by to czyjś naukowy autorytet, że na kłamstwie zbił kapitał. Radze sobie poczytać o oszustwach w historii, to jest dopiero ciekawy temat. Podobnie jest po między Biblią i Sumerem.

Nooo, trzeba ufać samozwańczym naukowcom z forów :P

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
6 minut temu, Midsummer Eve napisał:

To akurat prawda. Odkryć historycznych, które podważałyby poprzednie tezy, często w ogóle nie dopuszcza się w tym światku "do głosu", są sabotowane. Zbyt wiele naukowych karier historycznych zbudowany na tym, co zostało poprzednio ustalone (więc tak ma być).

To jest taka sama sytuacja jak obecnie z "pandemią" o czym już pisałem. Każdy głos inny niż ten płynący z ust "specjalistów medialnych" jest od razu przedstawiany jako niezgodny z obowiązującym nurtem.

Edytowano przez Aco

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 minutę temu, Aco napisał:

To jest taka sama sytuacja jak obecnie z "pandemią" o czym już pisałem. Każdy głos inny niż ten płynący z ust "specjalistów medialnych" jest od razu przedstawiany jako niezgodny z obowiązującym nurtem.

Myślę, że obecnie w ogóle termin "prawda naukowa" bywa mocno umowny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
contemplator
3 minuty temu, Maybe napisał:

Nooo, trzeba ufać samozwańczym naukowcom z forów :P

Znasz cytat - "Kto szuka, ten znajduje"?

Czasami do głosu tu i ówdzie dochodzą Ci co inaczej patrzą na daną sprawę. Wystarczy chcieć szukać takich wypowiedzi.

Jakiś czas temu na TV Discovery Channel był film właśnie podważający popularny pogląd, iż Prawo Mojżeszowe jest kopią prawa Hammurabiego. Czasami nie wszystko jest takim jakim się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
16 minut temu, Midsummer Eve napisał:

A teraz wyobraź sobie, że nadchodzi ten czas i PiS przestaje rządzić... Co wtedy zrobisz, czym będziesz żył, o czym gardłował kopiuj/wklej?... Lepiej już teraz pomyśl nad nowym sensem życia ;)

Będzie codziennie wyrażał zadowolenie z życia w państwie praworządnym ? Dla takich wpisów to ja się nawet mogę zastanowić nad zmianą w następnym głosowaniu ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 632
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      to pewnie dzięki tej pizzy🤔
    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...