Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

Chi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Lubię w sensie lubię nie tarzam się w tym z rozkoszą. Wtedy mam pewnosc przynajmniej, że nie jestem taka jak oni i w żadnym calu ich nie przypominam.

 

Lubię.

 

Rozumiem. 

 

A tak pytam, bo w piątek lecę na koncert i już się nie mogę doczekać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Vaderka
7 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Jakieś podsumowanko, wnioski? ? Bo to chyba finał tematu (a ja obiecałam przestać pakować się w kłopoty jak zwykle ?).

Jeśli chodzi o temat wątku, to moje wnioski są bliskie tym, które przedstawila Dżulia. 

Temat jest trudny, bo tak naprawdę niesienie pomocy de facto prowadzi do zwiększenia liczby osób, które będą umierały. To jest takie tamowanie krwawienia, bez zastanowienia się co jest przyczyną krwotoku, a wręcz jej ignorowania.

Poza tym nie wątpię, że czynienie dobra (jakkolwiek dana osoba to definiuje) poprawia samopoczucie. Niejeden cynik dopatrzyłby się w tym egoizmu? 

Braki w konsekwencji swoich wywodów mogą wskazywać, że głównie o to lepsze samopoczucie chodzi. 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
21 minut temu, Vaderka napisał:

Jeśli chodzi o temat wątku, to moje wnioski są bliskie tym, które przedstawila Dżulia. 

Temat jest trudny, bo tak naprawdę niesienie pomocy de facto prowadzi do zwiększenia liczby osób, które będą umierały. To jest takie tamowanie krwawienia, bez zastanowienia się co jest przyczyną krwotoku, a wręcz jej ignorowania.

Poza tym nie wątpię, że czynienie dobra (jakkolwiek dana osoba to definiuje) poprawia samopoczucie. Niejeden cynik dopatrzyłby się w tym egoizmu? 

Braki w konsekwencji swoich wywodów mogą wskazywać, że głównie o to lepsze samopoczucie chodzi. 

Dzięki. Bardzo celne. Podoba mi się jako podsumowanie też tego, co sama myślę. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Chi napisał:

 

Rozumiem. 

 

A tak pytam, bo w piątek lecę na koncert i już się nie mogę doczekać.

To miłego słuchania. 

Niestety do Polski przylecę dopiero w grudniu i na bardzo krótko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada

Widzę, że nawet osoby wrogo nastawione do  imigrantów  poparły wnioski końcowe  Dżulii. Czyli jest zgoda co do najważniejszego: niedopuszczalne jest wywożenie  imigrantów, którym udało się dostać, nawet nielegalnie,  do Polski, z powrotem na granicę z Białorusią. Wszystkim im powinna być udzielona wszelka pomoc w ośrodkach dla uchodźców, a ich wnioski o azyl muszą być przyjęte i rozpatrzone. Dopiero wtedy możliwa jest decyzja o ewentualnej deportacji do kraju pochodzenia.

To co robi straż graniczna na polecenie rządu (zawraca imigrantów na granicę, odmawia przyjęcia wniosków) jest niezgodne z prawem, barbarzyńskie i  karygodne. 

Miło, że nawet osoby nastawione tutaj najbardziej antyuchodźczo i antymuzułmańsko, zrozumiały na koniec tę oczywistość.

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
aliada
17 godzin temu, Dżulia napisał:

3. Nielegalnie przekraczający granicę...
(...)
-niezauważeni i będący na terytorium Polski powinni mieć opiekę medyczną, zabezpieczony byt, tłumacza i zgodnie procedurami pozostawieni w Polsce lub deportowani do swego kraju.

?

Dodam, że jeśli władza łamie prawo, to fakt, że w sprawę włączają się organizacje pozarządowe i osoby prywatne, udzielając imigrantom pomocy, która im się należy,  jest jak najbardziej zrozumiały i godny pochwały. 

Edytowano przez aliada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

To miłego słuchania. 

Niestety do Polski przylecę dopiero w grudniu i na bardzo krótko.

Dzięki.

Rozumiem. A u siebie zdarza Ci się chodzić na koncerty ?

Oki. Może faktycznie nie na tym temacie.

Przepraszam zazwyczaj mam taki młyn, że zaczynam pisać posta i później jak do niego wracam, to chwilę mi zajmuje zorientowanie w jakim temacie coś zaczęłam pisać. :O

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
2 godziny temu, Chi napisał:

Dzięki.

Rozumiem. A u siebie zdarza Ci się chodzić na koncerty ?

Oki. Może faktycznie nie na tym temacie.

Przepraszam zazwyczaj mam taki młyn, że zaczynam pisać posta i później jak do niego wracam, to chwilę mi zajmuje zorientowanie w jakim temacie coś zaczęłam pisać. :O

Czasem, ale rzadko bo ja nie mieszkam w wielkiej metropolii więc wymaga to wyjazdu. Poza tym ostatni rok i ten również był zamknięty dla koncertów a w UK jestem raptem 2 lata i 2 miesiące.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
9 godzin temu, Maybe napisał:

Czasem, ale rzadko bo ja nie mieszkam w wielkiej metropolii więc wymaga to wyjazdu. Poza tym ostatni rok i ten również był zamknięty dla koncertów a w UK jestem raptem 2 lata i 2 miesiące.

No o faktycznie trafiłaś w mało ciekawy okres. A jak jest u Ciebie teraz z zakażeniami ? Bo w Polsce zaczyna się cyrk. Ale taki na własne życzenie, bo rząd nic nie robi żeby się nie narazić antyszczepionkowcom. Szkoda mi ludzi zmanipulowanych przez propagandę śmierci, ale niestety zgodnie z przewidywaniami umierają głównie niezaszczepieni. No i już normalni pacjenci zaczynają mieć problem z otrzymaniem pomocy w najbardziej newralgicznych rejonach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Chi napisał:

No o faktycznie trafiłaś w mało ciekawy okres. A jak jest u Ciebie teraz z zakażeniami ? Bo w Polsce zaczyna się cyrk. Ale taki na własne życzenie, bo rząd nic nie robi żeby się nie narazić antyszczepionkowcom. Szkoda mi ludzi zmanipulowanych przez propagandę śmierci, ale niestety zgodnie z przewidywaniami umierają głównie niezaszczepieni. No i już normalni pacjenci zaczynają mieć problem z otrzymaniem pomocy w najbardziej newralgicznych rejonach.

Anglia przoduje 41 tysięcy dziennie nowych zakażeń i ponad 200 zgonów dziennie, a 80% społeczeństwa zaszczepiona. 200 zgonów dziennie to pikuś bo było 1000. W mniejszych miejscowościach ludzie stosują ciągle odstępy np. w sklepach w kolejkach do kasy i noszą maseczki. Komunikacja jechałam ostatnio w lipcu, to każdy miał maseczkę, pociągi były pustawe, a w metrze ludzie w.maskach, teraz nie wiem bo nie korzystałam we wrześniu z komunikacji, ale słyszałam, że gdzieś tam w dużym mieście ludzie w komunikacji nie zawsze je mają. W dużych miastach odległości pewnie też nie trzymają, bo nie ma możliwości zwyczajnie.

Może to niepopularne co piszę i ku uciesze antyszczepionkowców, ale takie są fakty i nie mam zamiaru ich naginac, a 80% zaszczepiona i poszły w ruch już boostery dla staruszków. Migracja ludzi jest duża, ale przed wlotem do UK musisz mieć negatywny wynik testu i po przylocie nawet jak masz szczepienie, to musisz w 2 pełnym dniu pobytu zrobić badanie na covid.

Zatem coś jest nie tak...

Tu służba zdrowia nie jest najlepsza ale na pewno ma więcej sprzętu i ludzi. Johnson na pewno nie żałuje kasy jeśli chodzi o personel. W najgorszym okresie gdy brakowało personelu medycznego, szczególnie pielęgniarek, bo same popadały, to oferował 20 f za godzinę pracy. 

Już się tym nie podniecam, bo jestem zmęczona. W tym roku od stycznia do marca  przeszłam 3 kwarantanny i mam dość.

Albo coś w Anglii jest nie tak, trzeba by było zbadać poziom zakażeń w innym państwie, gdzie większość jest zaszczepiona. 

Bo UK ciągle przoduje, w szczepieniach i zakażeniach.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 godzin temu, Maybe napisał:

Anglia przoduje 41 tysięcy dziennie nowych zakażeń i ponad 200 zgonów dziennie, a 80% społeczeństwa zaszczepiona. 200 zgonów dziennie to pikuś bo było 1000. W mniejszych miejscowościach ludzie stosują ciągle odstępy np. w sklepach w kolejkach do kasy i noszą maseczki. Komunikacja jechałam ostatnio w lipcu, to każdy miał maseczkę, pociągi były pustawe, a w metrze ludzie w.maskach, teraz nie wiem bo nie korzystałam we wrześniu z komunikacji, ale słyszałam, że gdzieś tam w dużym mieście ludzie w komunikacji nie zawsze je mają. W dużych miastach odległości pewnie też nie trzymają, bo nie ma możliwości zwyczajnie.

Może to niepopularne co piszę i ku uciesze antyszczepionkowców, ale takie są fakty i nie mam zamiaru ich naginac, a 80% zaszczepiona i poszły w ruch już boostery dla staruszków. Migracja ludzi jest duża, ale przed wlotem do UK musisz mieć negatywny wynik testu i po przylocie nawet jak masz szczepienie, to musisz w 2 pełnym dniu pobytu zrobić badanie na covid.

Zatem coś jest nie tak...

Tu służba zdrowia nie jest najlepsza ale na pewno ma więcej sprzętu i ludzi. Johnson na pewno nie żałuje kasy jeśli chodzi o personel. W najgorszym okresie gdy brakowało personelu medycznego, szczególnie pielęgniarek, bo same popadały, to oferował 20 f za godzinę pracy. 

Już się tym nie podniecam, bo jestem zmęczona. W tym roku od stycznia do marca  przeszłam 3 kwarantanny i mam dość.

Albo coś w Anglii jest nie tak, trzeba by było zbadać poziom zakażeń w innym państwie, gdzie większość jest zaszczepiona. 

Bo UK ciągle przoduje, w szczepieniach i zakażeniach.

 

 

To faktycznie dziwne przy takim wszczepieniu, ale ja ani wirusologiem ani lekarzem nie jestem więc nie mam pomysłu o co chodzi,

No ale jeśli szczepionka w jednym miejscu jakoś działa a w innym nie bardzo, to może Wy macie jakąś wersję która mocno zmutowała i teraz trzeba to znowu zbadać i poszukać broni.

Współczuję kwarantanny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Chi napisał:

To faktycznie dziwne przy takim wszczepieniu, ale ja ani wirusologiem ani lekarzem nie jestem więc nie mam pomysłu o co chodzi,

No ale jeśli szczepionka w jednym miejscu jakoś działa a w innym nie bardzo, to może Wy macie jakąś wersję która mocno zmutowała i teraz trzeba to znowu zbadać i poszukać broni.

Współczuję kwarantanny.

Tu są te wszystkie mutacje które docierają do innych krajów Europy. Chyba że czegoś już nie mówią. Słyszałam już latem o jakiejś mutacji z RPA, która dotarła do UK, ale cisza ?

Ja mam zamiar żyć już normalnie i się nie przejmować zachowujac oczywiście jakieś tam zasady.

I nie ma co ukrywać że sytuacja w Polsce, nawet gdy ludzie nie chcą się szczepić w dużej mierze jest wynikiem kiepskiego stanu naszej ochrony zdrowia. Co nie zmienia faktu że może wyższa liczba zaszczepionych poprawiłaby tą sytuację.

Nie wiem jak wyglądały liczby zakazen kiedyś i teraz w Polsce.  

Podsumowując dzięki szczepieniom w UK liczba zakażeń i zgonów spadła, ale rewelacji nie ma.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Maybe napisał:

Tu są te wszystkie mutacje które docierają do innych krajów Europy. Chyba że czegoś już nie mówią. Słyszałam już latem o jakiejś mutacji z RPA, która dotarła do UK, ale cisza ?

Ja mam zamiar żyć już normalnie i się nie przejmować zachowujac oczywiście jakieś tam zasady.

I nie ma co ukrywać że sytuacja w Polsce, nawet gdy ludzie nie chcą się szczepić w dużej mierze jest wynikiem kiepskiego stanu naszej ochrony zdrowia. Co nie zmienia faktu że może wyższa liczba zaszczepionych poprawiłaby tą sytuację.

Nie wiem jak wyglądały liczby zakazen kiedyś i teraz w Polsce.  

Podsumowując dzięki szczepieniom w UK liczba zakażeń i zgonów spadła, ale rewelacji nie ma.

 

Ja też nie wiem jak to w liczbach u nas wygląda, il było zakażeń przy poprzedniej fali a ile jest teraz kiedy już jesteśmy zaszczepieni częściowo. Słyszę tylko apele lekarzy i statystyki z których wynika, że do szpitali trafiają w osiemdziesięciu paru procentach u nas niezaszczepieni póki co. No i podobno coraz więcej nastolatków i dzieci.

Co do jakości naszej służby zdrowia to pełna zgoda, dlatego tym bardziej nie rozumiem tego egoizmu i braku konsekwencji antyszczepionkowców.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 30.10.2021 o 12:25, Monalisa80 napisał:

tak na pierwszy rzut oka sa mili mile ale za plecami wbili by noz .... i to sa zazdrosnice falszywe podstepne .... ogolnie to ze prawdy Ci nie powie a zrobi to co chce

A Polak to inny?

Co do kóz i innych zwierząt, warto przyjrzeć się co wyprawia co drugie gospodarstwo agroturystyczne w Polsce. Pod przykrywką agroturystyki, zjeżdżają się bogacze do gwałcenia zwierząt.

 

Jak tak sobie myślę... Polacy więcej krzywdy mi wyrządzili, niż Ci nieznani mi ludzie na granicy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 30.10.2021 o 19:26, Vaderka napisał:

 

No właśnie.

Jeszcze podaj w jakim przedziale czasowym, bo to też jest ważne. 

No chyba, że to ja mam się domyśleć i znaleźć ? 

Albo tak szukać by pasowało do rzuconych przez Ciebie danych?

Zabawna jesteś ?

 

Przepraszam, że wtrącę ale jakie w zasadzie ma znaczenie w liczbach?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
9 godzin temu, hogan napisał:

A Polak to inny?

Co do kóz i innych zwierząt, warto przyjrzeć się co wyprawia co drugie gospodarstwo agroturystyczne w Polsce. Pod przykrywką agroturystyki, zjeżdżają się bogacze do gwałcenia zwierząt.

Czytam i zastanawiam się, czy to jest napisane serio. Twierdzisz, że co drugie (sic!) gospodarstwo agroturystyczne w Polsce (przypominam - osoby i rodziny prywatne zarabiające na usługach turystycznych) jest przykrywką dla zoofilii? Obawiam się, że statystycznie nawet tylu zoofilów by się w kraju nie znalazło, by te gniazda orgii zapełnić. Skąd są takie dane?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vaderka
9 godzin temu, hogan napisał:

Przepraszam, że wtrącę ale jakie w zasadzie ma znaczenie w liczbach?

Co ma znaczenie w liczbach? 

Tutaj konkretnie chodziło o podanie źródła informacji, które miałam sobie znaleźć sama. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vaderka
39 minut temu, Midsummer Eve napisał:

 Skąd są takie dane?

Podejrzewam, że sama będziesz musiała sobie znaleźć?

Edytowano przez Vaderka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
10 godzin temu, hogan napisał:

A Polak to inny?

Co do kóz i innych zwierząt, warto przyjrzeć się co wyprawia co drugie gospodarstwo agroturystyczne w Polsce. Pod przykrywką agroturystyki, zjeżdżają się bogacze do gwałcenia zwierząt.

Nie znam takich faktów. Dla mnie to brzmi jak scenariusz powieści SF. Nigdy nie słyszałem o takim procederze. Po drugie nie w każdym gospodarstwie agroturystycznym są zwierzęta. Więc w tym przypadku uważam Twój komentarz za bezpodstawny. Ale nie przeczę, że jakaś nisza zwyrodnialców pewnie lubi takie klimaty.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
20 godzin temu, Chi napisał:

Ja też nie wiem jak to w liczbach u nas wygląda, il było zakażeń przy poprzedniej fali a ile jest teraz kiedy już jesteśmy zaszczepieni częściowo. Słyszę tylko apele lekarzy i statystyki z których wynika, że do szpitali trafiają w osiemdziesięciu paru procentach u nas niezaszczepieni póki co. No i podobno coraz więcej nastolatków i dzieci.

Co do jakości naszej służby zdrowia to pełna zgoda, dlatego tym bardziej nie rozumiem tego egoizmu i braku konsekwencji antyszczepionkowców.

Wlasnie dowiedziałam się, że kumpela ma covida i przechodzi izolację, zaszczepiona.

Stwierdziła, że nie chciałaby przechodzić covida jako niezaszczepiona, bo pierwsze 2 dni miała taki ból całego ciała, że miała dość wszystkiego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
12 godzin temu, Maybe napisał:

Wlasnie dowiedziałam się, że kumpela ma covida i przechodzi izolację, zaszczepiona.

Stwierdziła, że nie chciałaby przechodzić covida jako niezaszczepiona, bo pierwsze 2 dni miała taki ból całego ciała, że miała dość wszystkiego.

 

To prawda, ale nasza wiedza na temat tego wirusa  jest wciąż tak słaba, że nie wiemy dlaczego jednych się nie ima,  inni przechodzą to tragicznie z długofalowymi skutkami często, a jeszcze inni umierają. Ruletka.

Ból całego ciała i kompletny brak sił. Dojście do toalety było wyzwaniem, motywowanym tym, że nie doniesienie zawartości będzie wymagało kolejnych wydatków energetycznych na sprzątanie bajzlu, ale już powrót z łazienki nie był taką oczywistością.

Trzymam kciuki za koleżankę.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
23 godziny temu, hogan napisał:

A Polak to inny?

Co do kóz i innych zwierząt, warto przyjrzeć się co wyprawia co drugie gospodarstwo agroturystyczne w Polsce. Pod przykrywką agroturystyki, zjeżdżają się bogacze do gwałcenia zwierząt.

 

Jak tak sobie myślę... Polacy więcej krzywdy mi wyrządzili, niż Ci nieznani mi ludzie na granicy.

Tak, tak. I teraz wszyscy właściciele gospodarstw agroturystycznych powinni się dobrze zastanowić i może założyć jakieś komitety strajkowe. Bo jak się tu Ci niedobrzy islamscy zoofile zadomowią to będzie dramat. Zwłaszcza, że trudno odróżnić czy wolą krowy czy konie. Szef MSWiA pokazując dramatyczne zdjęcia zadu, twierdził, że to krowa, jednak specjaliści twierdzą, że to jednak koń. Tfu klacz. Tak. Specjaliście jednoznacznie zaopiniowali, że islamscy zoofile, z poświęceniem życia przenoszą do nas zdjęcia zadów klaczy. Co to będzie ? Co to będzie ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 5.11.2021 o 09:11, Midsummer Eve napisał:

Czytam i zastanawiam się, czy to jest napisane serio. Twierdzisz, że co drugie (sic!) gospodarstwo agroturystyczne w Polsce (przypominam - osoby i rodziny prywatne zarabiające na usługach turystycznych) jest przykrywką dla zoofilii? Obawiam się, że statystycznie nawet tylu zoofilów by się w kraju nie znalazło, by te gniazda orgii zapełnić. Skąd są takie dane?

Tak strzeliłam, że co drugie... może co piąte? Ale jednak i o tym głośno się nie mówi, działają tzw. klany.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 5.11.2021 o 09:45, Vaderka napisał:

Co ma znaczenie w liczbach? 

Tutaj konkretnie chodziło o podanie źródła informacji, które miałam sobie znaleźć sama. 

Nadal zastanawiam się po co te liczby :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
15 minut temu, hogan napisał:

Tak strzeliłam, że co drugie... może co piąte? Ale jednak i o tym głośno się nie mówi, działają tzw. klany.

Aha. No ale nie - szeptane opowieści grozy o klanach zoofilów to jednak dla mnie zdecydowanie za mało, żeby oczernić osoby zajmujące się agroturystyką. Szczególnie, że pierwsze słyszę, więc widocznie nie przykładam ucha do takich klimatów. Dewianci znajdą się wszędzie, jest to jakiś odsetek, raczej nie można na podstawie dewiacji (czyli mniejszości statystycznej) wyciągać szerszych wniosków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 692
    • Postów
      260 158
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      949
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    annadatabase
    Najnowszy użytkownik
    annadatabase
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      Wkrótce okazało się że to nie był  chłopiec tylko kapitan😅🤣,  który skrył się w krzakach, licząc, że Nomada, tudzież inna niewiasta zapragnie skorzystać z porannej nagiej kąpieli jeziorku... Jak widać srodze się zawiódł, bo w istniejącym obecnie świecie elektroniki,  kopiące się nago kobiety wyginęły jak mamuty.  Jak żyć mruknął niezadowolony ...
    • KapitanJackSparrow
      Naprawdę żałuję że nie możesz też go obejrzeć, bo przy współczesnym zalewie filmów, często efekciarskich z natury. W tym przypadku ktoś jednak postarał się zainteresować i poprzeć to wszystkim elementami sztuki filmowej. To raczej nie jest kryminał w stylu Agaty Christie, gdzie każdy szczegół ma istotne znaczenie, to nie jest też film w którym akcja idzie wartko i postaciom wszystko idzie jak po maśle ( dygresja: często ktoś z dziecinną łatwością forsuje drzwi lub też inne wyczynia cuda) , to raczej dramat sensacyjno- kryminalny z zacięciem na realizm życia. W pierwszej części przy wielu wątkach wybija się  psychologiczne studium kłamstwa, które urzeka swoim dobitnym życiowym realizmem. Co więcej powiedzieć ...wykup Canal Plus 😉
    • Dana
    • KapitanJackSparrow
      Lumel
    • Nomada
      Chodźmy więc-powiedziała. Ruszyła zdecydowanym krokiem zostawiając ślad na wilgotnym mchu. Chłopiec podążył za nią.              
    • Nomada
    • Nomada
      Węgiel aktywny. Węgiel drzewny aktywowany to jeden z najprostszych naturalnych preparatów leczniczych. Wykazuje on wprost niewiarygodne zdolności absorbcyjne, dlatego jego głównym zastosowaniem jest szybka pomoc przy zatruciach pokarmowych – również tych spowodowanych przez niektóre leki. Niewiele osób zdaje sobie jednak sprawę, że węgiel pomaga szybko zatrzymać procesy chorobowe we wczesnych stadiach infekcji wirusowych i bakteryjnych. Jest także zbawienny w leczeniu źle gojących się ran. Surowcem, z którego się go otrzymuje, jest (jak sama nazwa wskazuje) drewno (lub łupiny orzecha kokosowego). Proces polega na wypalaniu ich w wysokiej temperaturze (600–900°C). Aktywacja zaś polega na zwiększeniu powierzchni absorbcyjnej węgla poprzez poddanie go działaniu pary wodnej lub odpowiednich kwasów. W wyniku tego 1 g węgla aktywnego ma powierzchnię absorbcyjną co najmniej 1000 m2. „British Journal of Clinical Pharmacology” przytacza badania, według których 50 g węgla aktywowanego posiada powierzchnię absorbcyjną równą powierzchni 17 pełnowymiarowych boisk piłkarskich! Przyznacie, że to brzmi niewiarygadnie. A jednak! Potężny filtr Co oznacza dla nas ta potężna zdolność absorpcji? A to, że wraz z jego właściwościami adsorbcyjnymi (zdolność wiązania substancji) węgiel w naszym przewodzie pokarmowym wiąże i pochłania wszelkie napotkane substancje. Jeśli zapewnimy podczas jego spożywania odpowiednie ilości wody, to węgiel wraz z uwięzionymi w jego strukturach m.in. patogenami zostanie szybko wydalony wraz z kałem z naszego organizmu. Węgiel bowiem nie wchłania się, a działa niczym wycior, który czyści lufę broni z pozostałości spalonego prochu (proszę wybaczyć mi dosadne porównanie). Dlatego jest on pierwszą pomocą (również na oddziałach SOR) przy pewnego rodzaju zatruciach np.: lekami przeciwbólowymi, antydepresantami, bakteriami i toksynami zawartymi w nieświeżej żywności. Nie wolno go jednak stosować przy zatruciach alkoholowych, zatruciach cyjankami lub wybielaczami. Węgiel aktywny nie dość, że wiąże i absorbuje toksyny, to jeszcze przez pewien czas po spożyciu działa osłonowo na błonę śluzową dróg pokarmowych. Nie wolno go jednak przyjmować bezustannie, ponieważ absorbuje on również soki pokarmowe, makro- i mikroelementy oraz pożyteczne bakterie żyjące w naszych jelitach. Dlatego po stosowaniu węgla zaleca się przyjmowanie dobrych probiotyków w celu odbudowy naszego mikrobiomu jelitowego. Pierwsza pomoc przy wirusach Leczenie węglem infekcji wirusowych przy pierwszych ich objawach od dawna propaguje dr Jerzy Jaśkowski. Rzeczywiście, przyjęcie kilku 3-gramowych dawek węgla w odstępach jednogodzinowych spowoduje absorbcję chorobotwórczych intruzów i ich wydalenie z ustroju, co pomoże naszemu organizmowi szybko uporać się z infekcją. Węgiel na rany Węgiel jako element opatrunku znany był już w starożytności. Do tej pory w ten sposób stosują go australijscy Aborygeni oraz rdzenni mieszkańcy obu Ameryk, Afrykanie oraz Eskimosi (z tym że ci ostatni pozyskują go ze zwęglonych kości zwierząt). Węgiel zaaplikowany na krwawiące rany absorbuje toksyny mogące być źródłem zakażenia. Z tego też powodu był i jest stosowany na ukąszenia jadowitych pająków, węży czy skorpionów. Indiańscy szamani używają węgla również jako antidotum na niektóre trujące rośliny. Węgiel jako kosmetyk Choć może zabrzmieć to dziwnie, to węgiel jest coraz częściej wykorzystywany w preparatach kosmetycznych. Świetnie sprawdza się w pastach do zębów, ponieważ wykazuje delikatne działanie ścierne i wybielające. Na dodatek przywraca w jamie ustnej równowagę mikrobiologiczną. No i nie zaszkodzi nikomu, jeśli przydarzy się go połknąć. Węgiel stosuje się także w szamponach dla osób ze skłonnością do łojotoku. Dodawanie węgla do innych kosmetyków (mydła, peelingi itp.) według mnie jest już bardziej chwytem marketingowym niż wykorzystaniem jego leczniczych właściwości. Ze względu na silne właściwości adsorbcyjne i absorbcyjne węgla nie powinno się go przyjmować ani 2 godziny przed posiłkami, ani 2 godziny po posiłkach i wzięciu leków. Przeciwwskazaniem jest też niedrożność jelit, bóle brzucha niewiadomego pochodzenia, zapalenie okrężnicy oraz stany z zaburzeniem świadomości. Pamiętać należy przy suplementacji węglem o zwiększonej w tym czasie podaży wody oraz o stosowaniu probiotyków po zakończonej kuracji.
    • Nomada
      Julia Pietrucha! Pamiętam, słodka dziewczyna z ukulele. Zmiana wizerunku na moje oko pozytywna ; )       Film, hmm powstał na potrzeby czasu? Możliwe .
    • Nomada
      Lubię dobry kryminał ale w moim telewizorze ten nie leci więc trudno cos napisać. Wiem jednak, że dobry kryminał to taki dla którego szczegóły są kluczowym elementem. ; )
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Wyszyński - zemsta czy przebaczenie?  
    • Liliana
    • Liliana
    • Liliana
      Nic, kompletnie nic  
    • Liliana
      Narysowałaś coś ostatnio?  
    • Liliana
      Inokulum 
    • Liliana
      Poranek wstał jak hymn świata — powoli, dostojnie, z majestatem, który przynależy jedynie chwilom narodzin. Gdy pierwsze promienie słońca rozświetliły mglistą polanę, @Nomada spojrzała przez okno i uśmiechnęła się lekko. Wiedziała, że ten dzień będzie inny niż wszystkie poprzednie. Po chwili wzięła plecak, zapięła kaptur i ruszyła w stronę lasu, gdzie szlak prowadził w głąb jesiennej ciszy. Każde drzewo miało tu swoją historię – ich konary złociły się i czerwieniały jak płomienie, choć nie było tu ognia, tylko czysta natura o świcie. Idąc wzdłuż ścieżki, usłyszała nagle odgłos łamanych gałązek zza krzaków. Zatrzymała się i nasłuchiwała — serce biło jej szybciej, ale ciekawość zwyciężyła strach. Kiedy odsłoniła liście, ujrzała małego chłopca, który patrzył na nią z mieszaniną zdziwienia i zaciekawienia. — Witam — powiedziała cicho. — Szukasz kogoś? Chłopiec skinął głową i wskazał dalej ścieżkę, na której w oddali dostrzegła stare, opuszczone schronisko. Razem ruszyli w tamtą stronę. W miarę jak słońce wspinało się wyżej, ich kroki stawały się lżejsze, a rozmowa — coraz bardziej naturalna i pełna śmiechu. Na progu schroniska znaleźli porzucony dziennik — stary, oprawiony w skórę, który jakby czekał, by ktoś go otworzył. Nomada pochyliła się i szeptem odczytała pierwsze słowa: „Każda podróż zaczyna się w środku serca, a nie na mapie…” To zdanie brzmiało jak obietnica nowej, niezwykłej przygody.
    • Pytanie
      Za co ma być sądzony ten Pan Grzegorz?
    • Chi
      Piątek    
    • LadyTiger
      Chodzi o porządne, wygodne adidasy – najlepiej wybrać takie, które sprawdziły się w upalny dzień na jakimś marszu po lesie, skałkach, w oddychającej skarpetce. Ja mam takie na grubej podeszwie, która ma otwory, co pewnie też daje izolację. Na mrozie zaczyna boleć mnie podeszwa i paluchy pod paznokciem – podejrzewam, że odpowiednia wkładka, wyprofilowana i izolująca chłód byłaby tu wskazana. Kluczem jest swoboda stopy, dlatego buty sportowe mogą się sprawdzić lepiej niż elegancka skórka wyższych nawet buciorów, bo nie ma takiej swobody ani palców, ani ogólnie wszystkich stawów. Takie typowe ładne, toporne zimowe buty są również ciężkie, te moje adidasy za to łatwiej przeciekają 😔 więc nie nadają się do dużej pluchy. Buty powinny być „pojemne” – mi wystarczy często po prostu skarpetkowa część rajtuzów, jakieś cienkie skarpetki + skarpetki z froty. Podejrzewam, że jedną z tych warstw można wymienić na jakąś dobrą wkładkę na zimę, żeby się tam wszystko zmieściło i nie ściskało stopy. Jestem w szoku, jak komfort stopy nie pozwala jej zmarznąć 😮 Zaznaczam, ze jestem od wielu lat osobą zahartowaną i jedynym moim problemem, jeśli chodzi o ból zmarznięcia, to właśnie stopy i ręce (palce!), a także ich przesuszanie :😔 Nie mieszkam na południu Polski, więc miałam kontakt z zimnem tak do – 10 st. Parę razy w ciągu tej zimy założyłam typowe zimowe obuwie, takie z „kotkiem”, na potrzeby elegancji i bo jednak było mi trochę za zimno w adidasach, ale być może to psychika i przyzwyczajenie. Bo na śniegu adidasy radzą sobie świetnie. Ani razu nie wywróciłam się w nich, ani na śniegu, ani na gołoledzi – w tych typowo zimowych parę razy mi się przydarzyło, ale może jestem bardziej ostrożna. Zastanawiam się, czy te adidasy się nie zniszczą, na gumie są jakieś takie rysy 🧐, ale nie wiem, czy to od mrozu, bo guma jest materiałem polecanym na mróz.
    • la primavera
      ,,Do nieba" Fajna obsada,  bo i Jennifer Connelly i Cillian Murphy jednak film taki, że można zastanawiać się o czym on tak właściwie był. Dorosły Iwan za namową dziennikarki wyrusza wraz z nią by spotkać sie z matką,  która porzuciła go dawno temu. Kobieta zajmuje się teraz uzdrawianiem ludzi i mieszka gdzieś w krainie śniegu i mrozu.  W trakcie filmu cofamy się w czasie  by poznać te rodzinę, dowiedzieć się,  co ważnego zdarzyło się w ich życiu i jak to się stało, że matka zostawiła syna. Takie to wszystko otoczone pajeczyną z niedopowiedzeń, tajemnic, że  zabiło to cały film, który zamiast opowiedzieć  ciekawą historię to pokazał ją tak, że wydaje się być zrozumiała dla jakieś wyższej klasy fanów kina a nie zwykłych oglądaczy filmów .   ,,Duchy Inisherin " Prześliczne krajobrazy są uczta dla oka  ale film jak dla mnie niezbyt interesujący. Opowiada historię dwoch przyjaciol z których jeden postanowil tę przyjaźń zerwać, ot tak po prostu. Ten drugi nie chce się z tym pogodzić I nachodzi przyjaciela czym powoduje złość tamtego. Za każde takie  zakłócanie mu życia postanawia uciąć sobie jeden palec. Coz jak widać nikt tu nie jest bystry. Być może bystra nie jestem i ja nie doceniając tego filmu ale był nudny a ścieżka z palców prowadząca do osła była okropna.   ,,Niebo, rok w piekle" Serial o Kacmajorze, twórcy i guru sekty niebo, która działała  w Polsce, ma podstawie  ksiazki- wspomnień jej byłego członka.  Tematyka ciekawa, aktorzy swietni ale sam serial nie jest jakiś wybitny. To dopiero kilka odcinków  ale wszystkie jakościowo takie same. Grający główna rolę Kot jest bardzo dobry jednak brakuje tu jakieś dynaminiki,  czegoś, co by przekonało, że można było tak dać się  zakręcić  by wyłączyć własne myślenie i żyć pod czyjeś dyktando.     
    • Chi
      Czwartek     
    • Gorix
      Widzieliście ostatnio jakieś pasywne inwestycje w mieście? Zastanawiam się, czy to tylko moda, czy faktycznie warto.
    • Caldo
      Na fb <reklama> widzać, że tutaj jest kameralnie, rozwijająco i przytulnie. Nie wiem, o takie coś Ci chodzi? Zajęcia z angielskiego są prowadzone przez mgr filologii, więc wiedza i podejście jest.
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...