Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

Zadowolony
Miejscowy
Przed chwilą, Maybe napisał:

@Miejscowy ale to że jedna dyktatura jest lepsza od innej, nie znaczy że można którąkolwiek wychwalać. Łukaszenka to dyktator i pionek Putina. 

To znaczy, może ja nie wychwalam, ale staram się też widzieć coś pozytywnego w Łukaszence. 

Przecież on bez powodu nie ściągnął tych ludzi z Bliskiego Wschodu na granicę. 

Jakby się nie wtrącała Unia Europejska i nie byłoby tych sankcji, to też nie byłoby tego problemu. 

Zamiast zostawić w spokoju Białoruś i to, co tam jest i sprawy Białorusi, to musieli się wtrącać... 

 

No to teraz mają taki problem. 

 

Czym tu się dziwić? Ja bym nie zadzierał z Łukaszenka i z jego służbami i tyle. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Pieprzna

Miejscowy jest dla mnie inspiracją. Mi się np.nie podoba wtrącanie się UE do polskiej polityki. Dlatego należy zebrać wszystkich uchodźców z granicy i przetransportować ich do Brukseli w ramach zemsty. Bierzmy przykład z Łukszenki! Niech mają za swoje!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
25 minut temu, Miejscowy napisał:

To znaczy, może ja nie wychwalam, ale staram się też widzieć coś pozytywnego w Łukaszence. 

Przecież on bez powodu nie ściągnął tych ludzi z Bliskiego Wschodu na granicę. 

Jakby się nie wtrącała Unia Europejska i nie byłoby tych sankcji, to też nie byłoby tego problemu. 

Zamiast zostawić w spokoju Białoruś i to, co tam jest i sprawy Białorusi, to musieli się wtrącać... 

 

No to teraz mają taki problem. 

 

Czym tu się dziwić? Ja bym nie zadzierał z Łukaszenka i z jego służbami i tyle. 

Ok. Ale nie żal ci ludzie którzy żyją pod butem Łukaszenki? Myślę, że Białorusini akurat oczekiwali pomocy z zewnątrz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
14 minut temu, Miejscowy napisał:

Witam, ludzie. 

 

Wy tak tutaj krytykujecie Białoruś i Łukaszenkę, ale jest wiele krajów na świecie, w których dzieje się dużo gorzej. 

Np. taki Afganistan... Wycofali sie z tego kraju amerykańscy żołnierze, polscy żołnierze i inni żołnierze i opuścili też ten kraj Sojusznicy, bo władzę przejęli Talibowie islamscy. 

A kto to są ci "Talibowie"? To nie są terroryści i dyktatorzy? Oni mają mocno zakorzeniony islam i mają twarde prawo. 

Kobiety w Afganistanie praktycznie praw nie mają, a już szczególnie za rządów Talibów. 

Talibowie, niby zapewniali jak władzę objęli, iż: "Kobiety będą miały już lepsze prawa w Afganistanie", ale może tylko tak powiedzieli, a w praktyce wcale nie dadzą żadnych praw kobiet. 

Ani wojsko amerykańskie, ani żadne inne wojsko, jakie stacjonowało w tym kraju nie zdołało zmienić praw i zasad islamu i nikt nigdy tego nie zmieni siłą. 

To jest taka tradycja, prawo ( bo w takich krajach ISLAM rządzi niemal wszystkim i to nie jest tylko sama religia ) i oni mają prawo do własnej tradycji i nikt nie ma prawa tego zmieniać. 

Natomiast, wojsko amerykańskie poniosło tylko straty, tak jak i każde inne wojsko, bo niektórzy żołnierze tam ginęli w zamachach. 

Poza tym ogromne koszty finansowe, jakie rządy krajów musiały ponieść na utrzymanie żołnierzy. Amerykański rząd np. parę bilionów dolarów wydał na wojsko amerykańskie, przez 20 lat, o ile się nie mylę. 

To tak jak 20 polskich budżetów w kraju albo i więcej. Bo utrzymanie wojska amerykańskiego jest bardzo drogie. 

I nic z tego dobrego tam nie mieli, a tylko straty. 

Po co było walczyć i stacjonować w kraju, w którym i tak nic nie udało się zmienić? 

 

Niektóre kraje afrykańskie od dziesiąek lat borykają sie z wojną domową, z konfliktem i tam codziennie giną ludzie. Umierają też od różnych chorób i z głodu. 

To są prawdziwe tragedie. Białoruś to jest "bajka" w porównaniu do tego, co się tam dzieje. 

I tego nikt nie zmieni, ani rząd amerykański, ani żaden inny rząd na świecie. 

 

Czasami, "dyktatury" muszą być, bo tego nic nie zmieni. 

 

Trzeba się z tym pogodzić. 

"To jest taka tradycja, prawo ( bo w takich krajach ISLAM rządzi niemal wszystkim i to nie jest tylko sama religia ) i oni mają prawo do własnej tradycji i nikt nie ma prawa tego zmieniać."

"Po co było walczyć i stacjonować w kraju, w którym i tak nic nie udało się zmienić?"

Ale analizując Twoje argumenty to nasuwa się pytanie.  Dlaczego więc Europa ma tych ludzi przyjmować? Skoro to ich religia,  tradycja, więc hipotetycznie sami są sobie winni?

Tylko bez odnoszenia się do tradycji UE ;) bo w tym przypadku to zwykłe frajerstwo i szkodzenie tym ludziom- przecież wszystkim nie uda się wyjechać. 

Nie lepiej pomagać im jednak zmienić coś w ich własnym kraju?  A jeśli to jednak taka mentalność to czy obawy przed dalszą falą uchodźców/imigrantów w społeczeństwie nie są uzasadnione?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
3 godziny temu, Pieprzna napisał:

Też mi przyszło do głowy, że to bliższe kontakty z jakimś śniadym Romeo ? Ale taki muzułmanin, który się wiąże z feministką i żyje wg zachodnich standardów i wartości, raczej nie ma wiedzy o zachowaniach radykalnych pobratymców.

Myślę, że możesz mieć wygórowane pojęcie o tym hipotecznym człowieku i jego standardach (emigrantki z byłego "bloku wschodniego" są często tak zakompleksione narodowościowo, co zresztą widać, że nie mają wygórowanych oczekiwań wobec mężczyzn z ludności napływowej). Tak, czy owak, wiedzę to zapewne ma, ale też i może podobny interes w kształtowaniu zafałszowanej wizji rzeczywistości. Ale, to gdybanie tylko o hipotecznym źródle danych, tak mało wiarygodnym, że aż nie można go było podać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 godzinę temu, Piotr_ napisał:

W tej rozmowie najciekawsze było to, że osoba, która w jakiś tam dla siebie dziwny sposób ;) próbuje walczyć ze stereotypami, sama stosuje nieetyczne metody w argumentacji. 

Nie odbierając nikomu zdolności do logicznego myślenia... Skoro dla jednej osoby wszyscy Polacy to, np. dno, debile, skurwysyny, mordercy to dla drugiej wszyscy muzułmanie mogą być, np.  terrorystami, zoofilami, oprawcami kobiet, cwaniakami itd. Proste? Pewnie nie dla wszystkich. Stąd dyskusja wygląda jak wygląda.  

Na ten moment osoba ponownie wypstykała się z możliwości ? Zostały jej jedynie śmieszki i... czy ona znowu próbuje Cię przytulać? ?

 

Jak zwykle sprawdza się zasada, że takich rozmówców należy po prostu wypuścić i pozwolić im samym się zaorać ?

Myślę, że tego wątku starczy, bo mój osobisty żenadometr wybija skalę (to po prostu obraża moją inteligencję) ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

A tu tak dla wyjaśnienia dla @Dżulia czy przekraczając nielegalnie polską granicę można starać się o azyl.....żeby nie miała wątpliwości w tych kwestiach. Otóż można i Polska łamie prawo...

 

https://oko.press/informator-granica-migranci-wladza-prawo-i-bezprawie-16-najwazniejszych-pytan/?utm_medium=Social&utm_source=Facebook#Echobox=1637265355

Dzięki, ale widocznie wg polskiego prawa w oparciu  definicję uchodźcy Polska jest w porządku. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
5 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Myślę, że możesz mieć wygórowane pojęcie o tym hipotecznym człowieku i jego standardach (emigrantki z byłego "bloku wschodniego" są często tak zakompleksione narodowościowo, co zresztą widać, że nie mają wygórowanych oczekiwań wobec mężczyzn z ludności napływowej). Tak, czy owak, wiedzę to zapewne ma, ale też i może podobny interes w kształtowaniu zafałszowanej wizji rzeczywistości. Ale, to gdybanie tylko o hipotecznym źródle danych, tak mało wiarygodnym, że aż nie można go było podać ?

Ech...

"emigrantki z byłego "bloku wschodniego" są często tak zakompleksione narodowościowo, co zresztą widać, że nie mają wygórowanych oczekiwań wobec mężczyzn z ludności napływowej"

 

A musimy popadać w kolejne skrajności? 

 

Chociaż akurat uważam, że podanie źródła świadczy o kulturze danej osoby (szacunek do rozmówcy, otwartość na wymianę opinii)  oraz siłą rzeczy wzbogaca dyskusję.  

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Dżulia napisał:

Dzięki, ale widocznie wg polskiego prawa w oparciu  definicję uchodźcy Polska jest w porządku. 

Nie jest ? gdybyś choć zajrzała do artykułu, to byś wiedziała 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
11 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Na ten moment osoba ponownie wypstykała się z możliwości ? Zostały jej jedynie śmieszki i... czy ona znowu próbuje Cię przytulać? ?

 

Jak zwykle sprawdza się zasada, że takich rozmówców należy po prostu wypuścić i pozwolić im samym się zaorać ?

Myślę, że tego wątku starczy, bo mój osobisty żenadometr wybija skalę (to po prostu obraża moją inteligencję) ?

Zwyczajnie uważam,  że nieodpowiednim podejściem do sprawy,  można tej sprawie zaszkodzić. Szkoda,  bo bezstronnie uważam,  że był potencjał.  

Zabrakło w tym odrobiny psychologii.

Komentuję tylko merytoryczną stronę dyskusji,  więc... 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Miejscowy napisał:

Jakby się nie wtrącała Unia Europejska i nie byłoby tych sankcji, to też nie byłoby tego problemu. 

Zamiast zostawić w spokoju Białoruś i to, co tam jest i sprawy Białorusi, to musieli się wtrącać... 

 

No to teraz mają taki problem. 

 

Czym tu się dziwić? Ja bym nie zadzierał z Łukaszenka i z jego służbami i tyle. 

Można nie zadzierać i siedzieć cicho, ale czy to dobre?

Łukaszenko nie wygrał wyborów, bo one zostały sfałszowane.

Jemu nie tyle chodzi o sankcje, a  zaakceptowanie go jako pełnoprawnego przywódcy.

Zostawić Białoruś?

Gdyby tak inne państwa na świecie traktowały Polskę w czasie strajków i nie udzielały pomocy,to Solidarność by siedziałaby w pudle, a my dalej mielibyśmy PRL.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Nie jest ? gdybyś choć zajrzała do artykułu, to byś wiedziała 

Zajrzałam i dlatego odpisałam.

Definicja uchodźcy to zagrożenie (podane powody), ale turystycznych nie wymieniono.

A poza tym oni chcą do Niemiec.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Dżulia napisał:

Zajrzałam i dlatego odpisałam.

Definicja uchodźcy to zagrożenie (podane powody), ale turystycznych nie wymieniono.

A poza tym oni chcą do Niemiec.

Nie rozmydlaj! I skoro wiesz lepiej od prawników to ? a raczej ręce opadają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Piotr_ napisał:

Zwyczajnie uważam,  że nieodpowiednim podejściem do sprawy,  można tej sprawie zaszkodzić. 

Uważam, że podejście do sprawy winno wnikać z przekonań lub wiedzy, a takie zwykle jest odpowiednie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Nie rozmydlaj! I skoro wiesz lepiej od prawników to ? a raczej ręce opadają.

Trzymaj majtki, bo jak one też opadną to będzie chryja. ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Dżulia napisał:

Trzymaj majtki, bo jak one też opadną to będzie chryja. ?

Dżulia to nie jest śmieszne, ludzie którzy chcą państwa prawa, a biją brawo gdy te prawo jest ewidentnie i po chamsku łamane. I nie widzą w tym niczego złego.

 

Powiem tyle jako społeczeństwo zasłużyliście na PiS. Już kiedyś Kuroń powiedział, że "społeczeństwo ma takich polityków, na jakich zasługuje" - i teraz szczególnie często mi się jego słowa przypominają.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna

Artykuł pełen ideologicznego prania mózgu i trochę o prawie.

Nie wiem czy prawo jest łamane, bo nikt tego nie przedstawia obiektywnie. Ale załóżmy, że tak. W chwili gdy było uchwalane nie przewidziano chyba z jaką skalą migracji możemy mieć w przyszłości do czynienia. Wpuszczając tych ludzi pomagamy im, ale szkodzimy sobie. Po prostu to prawo nie przystaje do realnych możliwości stąd kierowanie się zdrowym rozsądkiem zamiast paragrafami.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Dżulia to nie jest śmieszne, ludzie którzy chcą państwa prawa, a biją brawo gdy te prawo jest ewidentnie i po chamsku łamane. I nie widzą w tym niczego złego.

 

Powiem tyle jako społeczeństwo zasłużyliście na PiS. Już kiedyś Kuroń powiedział, że "społeczeństwo ma takich polityków, na jakich zasługuje" - i teraz szczególnie często mi się jego słowa przypominają.

Święte słowa Kuronia...cenię go za wkład dla społeczeństwa i polityki, ale jak wydać dobrzy ludzie szybko umierają

 

A w kwestii prawa, to w naszym kraju nawet prawnikom ciężko się połapać.

Moje zdanie i mój pogląd przedstawiam o informację od ludzi, zwykłych ludzi mających styczność z emigrantami w innych krajach.

Nie jestem zwolenniczką władzy pisowskiej, ale w przypadku ochrony granicy i przepuszczaniu uchodźców popieram działania.

Oglądałam w TVN wypowiedzi byłych generałów (NATO, drugiego nie pamiętam) byli u M. Olejnik. Jasno powiedzieli, że ostatnie manewry białoruskie, to szkolenie wojska do pogwałcenia naszej granicy...dla mnie mało który jest prawdziwym uchodźcą któremu należy się pomoc.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe

Na ręce Polski patrzy cała Europa. Jestem ciekawa jak postąpią w tym przypadku. Czy nadal z premedytacją złamią prawo (bo push backów niezgodnych z prawem było już wiele) i pokażą że Polska to miejsce bezprawia...czy może jednak opamiętają się.

 

https://www.facebook.com/oko.press/videos/258018182868390/

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
13 minut temu, Dżulia napisał:

Uważam, że podejście do sprawy winno wnikać z przekonań lub wiedzy, a takie zwykle jest odpowiednie.

A ja uważam,  że należy do tego dodać asertywność.  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 minutę temu, Dżulia napisał:

Święte słowa Kuronia...cenię go za wkład dla społeczeństwa i polityki, ale jak wydać dobrzy ludzie szybko umierają

 

A w kwestii prawa, to w naszym kraju nawet prawnikom ciężko się połapać.

Moje zdanie i mój pogląd przedstawiam o informację od ludzi, zwykłych ludzi mających styczność z emigrantami w innych krajach.

Nie jestem zwolenniczką władzy pisowskiej, ale w przypadku ochrony granicy i przepuszczaniu uchodźców popieram działania.

Oglądałam w TVN wypowiedzi byłych generałów (NATO, drugiego nie pamiętam) byli u M. Olejnik. Jasno powiedzieli, że ostatnie manewry białoruskie, to szkolenie wojska do pogwałcenia naszej granicy...dla mnie mało który jest prawdziwym uchodźcą któremu należy się pomoc.

 

Rozumiem że jak wychodzi że jesteś po stronie bezprawia, chcesz podważyć wszystko i kompetencje ludzi mądrzejszych od ciebie.

Mówiłam już, nie rozmydlaj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Na ręce Polski patrzy cała Europa. Jestem ciekawa jak postąpią w tym przypadku. Czy nadal z premedytacją złamią prawo (bo push backów niezgodnych z prawem było już wiele) i pokażą że Polska to miejsce bezprawia...czy może jednak opamiętają się.

 

https://www.facebook.com/oko.press/videos/258018182868390/

Tak, ale w mediach zagranicznych coraz częściej słyszy się pochwałę dla Polsk, a przywódcy państw oferują pomoc wojskową...noto chyba nie tak źle sobie władza radzi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Piotr_ napisał:

A ja uważam,  że należy do tego dodać asertywność.  

No oki...ja pojechałam logiką,  TY psychologią, ale w sumie to samo, a więc się zgadzamy.?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dżulia
Przed chwilą, Maybe napisał:

Rozumiem że jak wychodzi że jesteś po stronie bezprawia, chcesz podważyć wszystko i kompetencje ludzi mądrzejszych od ciebie.

Mówiłam już, nie rozmydlaj.

Z reguły człowiek patrzy przez pryzmat własnej osoby, ale warto szerzej spojrzeć i nie ujednolicać, a poza tym problem jest skomplikowany i nie jednoznacznej odpowiedzi, że to czarne czy białe...przeanalizuj.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
38 minut temu, Piotr_ napisał:

Ech...

"emigrantki z byłego "bloku wschodniego" są często tak zakompleksione narodowościowo, co zresztą widać, że nie mają wygórowanych oczekiwań wobec mężczyzn z ludności napływowej"

Ujęłam i tak łagodnie i na okrągło kwestię stosunków niestety wielu rodaczek emigrantek z tymi przedstawicielami ludności napływowej z wiadomych obszarów kulturowych, którzy prezentują taki poziom, że "szanująca się autochtonka" by się z nimi nie zadała.

 

Z tego, co widzę, aktywistka osiodłała już swojego jedynego konia (PiS i znienawidzona Polska) i galopuje, więc dyskusja i tak chyba nie ma już miejsca ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 632
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Gość w kość
      to pewnie dzięki tej pizzy🤔
    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...