Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

Pieprzna
2 minuty temu, Chi napisał:

Przecież możemy gadać omijając wpisy tych ludzi

Gdyby przyszło ci kiedyś do głowy na poważnie zająć się polityką, będąc na wiecu wyborczym stań tyłem do ludzi z zatyczkami w uszach i mów do ściany. Potem pogratuluj sobie udanego wystąpienia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Midsummer Eve
6 minut temu, Chi napisał:

Pani Eve powiem wprost ostatni raz. Nie jest nam po drodze. Poziom jaki Państwo reprezentujecie niestety nie odpowiada mi, dlatego nie będę z Państwem wymieniać poglądów i tak jak obiecałam będę zgłaszać posty które uznam za stalking.

Co do uwag dotyczących spraw osobistych tak jak już napisałam. Przykazanie jedenaste. Dopasowuję się do rozmówcy, żeby zrozumiał.

Proszę nie brać moich słów emocjonalnie, jestem pewna, że ma pani cenne koleżeńskie relacje z mężczyznami, oparte na lubieniu i szacunku. Pamiętam to nawet z forum (gdzie przez kilka lat myliła pani działy, omijając dział "kultura, muzyka" ze swoimi tematami muzycznymi i gubiąc się z nimi na ero, koleżeństwo z mężczyznami na pewno jest ważne ;) ).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
6 minut temu, Chi napisał:

Przecież możemy gadać omijając wpisy tych ludzi a chamskie komentarze zgłaszać.

Na reklamie się nie dało, bo tam lecieli z gościa i czuli się bezkarni,  tutaj można zgłaszać jak się nie odczepią.

Dziś już zgłosiłam, pierwszy raz w życiu na tym forum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
30 minut temu, Chi napisał:

Gdyby Pan miał potrzebę to proszę dać znać znam w sieci kilka miejsc gdzie można spotkać chętne i nietrudne w obsłudze Panie ( takie Pan lubi jak zauważyłam), które chętnie pomogą uporać się z frustracją.

Ok, znalazłam ten ordynarny fragment z obsceniczną aluzją.

 

Zawsze uważałam, że sytuacja konfliktu ujawnia prawdę o człowieku. Myślę, że pani Chi nie przeszła pomyślnie próby "starcia pozłotka z twarzy"

 

@Piotr_ - doradzam z serca, byś nie odpowiadał już na post tej osoby.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 minutę temu, Maybe napisał:

Dziś już zgłosiłam, pierwszy raz w życiu na tym forum.

Jeśli posty poznikają, zostanie zgłoszone również chamstwo pań.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 9.11.2021 o 09:56, Piotr_ napisał:

Dobrze.  Oparłem się tylko na jednym, znanym mi osobiście przykładzie i mam nadzieję,  że jednak dziewczyna będzie mogła w przyszłości zdecydować za siebie. Jak już wspomniałem,  jej brat ma już żonę, którą wybrała mu rodzina.  Może jest szczęśliwy, może nie. Moim zdaniem aranżowane małżeństwa w XXI wieku to pomyłka. Osobiście znam jeszcze gościa,  który ożenił się z dziewczyną wybraną mu przez rodziców,  ale to Hindus. Chociaż mentalnie prawdziwy Angol, więc szybko się rozwiódł.

Uważam, że niektóre tradycje są szkodliwe ;)

Co do zoofilii to oczywiście jest to problem istniejący na całym świecie.  Tak samo jak istnienie szajek pedofilskich, forów pedofilskich i zoofilskich w darknecie.  Ale  potraktowanie tematu typu- co drugie gospodarstwo agroturystyczne w Polsce zajmuje się świadczeniem usług dla zoofilów, to bardzo odważne lub nieodpowiedzialne stwierdzenie- brak danych.  Stąd uznałem je za bajkę.  

 

Nie mam dostępu do osadzonych zoofilów, więc nie wiem jakie to informacje.  Masz do nich dostęp?

 

Zacznę od końca. Miałam dostęp, teraz nie mam. To było lata temu gdy w czasie nauki miałam praktyki w więzieniu.

 

Co do uprawiania zoofilii w agroturystyce, nie da się ot tak oficjalnie znaleźć w necie informacji, bo to jest tajna działalność. Dlatego działa pod przykrywką agroturystyki. Trudne też jest więc do udowodnienia czy tudzież ukarania. Ponadto dopiero nowelizacja

ustawy o ochronie zwierząt z 2011 roku wprowadziła definicję zoofilii jako przestępstwa. Jeżeli przyjrzymy się wcześniej

funkcjonującym przepisom, szybko da się zauważyć, że do momentu nowelizacji obcowanie płciowe ze zwierzętami, było traktowane jako wykroczenie, występek nieobyczajny. Nawet sięgając dalej, do pierwszych polskich ustaw karnych z dwudziestego wieku, nie znajdziemy informacji o penalizacji danego zachowania. Mało tego na gruncie kodeksu wykroczeń z 1971 roku zoofilia – o ile nie

była uprawiana publicznie i nie zagrażała życiu i zdrowiu zwierzęcia – uznawana była za legalną. Ciężko więc jest teraz udowodnić

cokolwiek wobec takim przestępstwom a ci co nadal tak robią, kryją się jeszcze bardziej niż kiedyś.

 

Ten artykuł polecam: https://3dno.pl/z-milosci-do-zwierzat/

 

Co do reszty posta, nie chce mi się o tym już dyskutować. Ot tak po prostu, bo każdy ma inne doświadczenia i w doświadczeniach emocje biorą górę. A więc jeden będzie widział Agańczyków jako zagrożenie a drugi jako zwykłego człowieka, z takimi samymi wadami i zaletami jak każdy inny człowiek na Ziemi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
3 minuty temu, Miejscowy napisał:

No i co mam Tobie na to odpowiedzieć? Jak myślisz, chłopie?

Ogólnie chodzi Miejscowy o to, że Twoje wypowiedzi byłby lepsze,  gdybyś usunął ten PiS z większości zdań. Poważnie. Ale fajnie, że przywróciłeś właściwy bieg dyskusji. Uff ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
26 minut temu, contemplator napisał:

Coś w tym jest. Nauczeni są, że sprawy najcięższego kalibru zawsze załatwi ktoś za nich. Amerykanie i ich sojusznicy przez 20 lat dawali im stabilność na pokój, więc nie musieli się sami starać. Z pracą pewnie jest tak samo, skoro Koran nakazuje żyć za pieniądze niewiernego, dlatego tak się zwalają do Niemiec, bo tam socjal duży. To są potomkowie rabusiów, którzy okradali kupców (Jedwabny Szlak), i pracą nigdy się nie zhańbili, i nauczeni są żyć lekką ręką. Taka mentalność. Oni w zasadzie żyją tam mentalnie na poziomie średniowiecza, nie przestawili się na XXI wiek.

Wiesz, taki kraj jak Afganistan, Irak i podobne kraje sa mocno zakorzenione w islamie. 

Nikt nie zmieni ich mentalności i stylu życia. 

Amerykańskie wojska tego nie potrafili, ani polskie wojska. 

I uważam, że nie powinno się wtrącać do spraw takiego kraju, bo oni mają swoje zwyczaje, swoją religię i kulturę i to jest zakorzenione. 

Ileż mozna było się bić w Afganistanie, jak to niczego dobrego nie zmieniło? Amerykanie ponieśli ogromne koszty na sprzęt i wojsko przez te 20 lat i to nic nie dało dobrego. 

Na siłę nie ma co zmieniać ludzi i ich poglądów. Ja bym nie robił niczego na siłę, bez dobrej woli. 

A jak popatrzysz np. na Naród cygański, to często tym ludziom też się nie chce pracować, a słyną też ze złodziejstwa. 

Oczywiście, nie chce uogólniać, że wszyscy Cyganie kradną i są nieuczciwi, ale niektórzy tacy są. 

Nikogo na siłę nie zmienisz, choćbyś serce oddał własne. 

 

Czasami już tak musi być, jak jest i nie będzie inaczej i pozostaje się tylko pogodzić. 

 

Trzeba mieć tego świadomość. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
2 minuty temu, Pieprzna napisał:

Gdyby przyszło ci kiedyś do głowy na poważnie zająć się polityką, będąc na wiecu wyborczym stań tyłem do ludzi z zatyczkami w uszach i mów do ściany. Potem pogratuluj sobie udanego wystąpienia.

Pani Pieprzna ja nie jestem na wiecu tylko w miejscu które służy do dyskusji.  A w trakcie dyskusji poznajemy światopogląd i to co sobą reprezentują nasi rozmówcy i podejmujemy decyzję czy mamy z tymi osobami o czym dyskutować czy nie. Ja nie różnicuję  internetów od życia realnego.  W życiu realnym nie znalazłybyśmy wspólnego języka, więc dlaczego mam udawać tutaj że jest inaczej ? 

Dziękuję Pani  i postaram się nie dać sprowokować więcej do rozmowy z Panią bo zawsze kończy się tak samo.

Nie chciałam zasugerować, że Pani poddałaby swoje dziecko torturom, rozumiem że Pani po prostu nie słyszała jak wygląda leczenie homoseksualizmu które zaleca kościół katolicki i chociaż jest to nielegalne i niezgodne ze sztuką, bo homoseksualizm nie jest chorobą jak niektórzy sugerują,  to nadal takie ośrodki istnieją. Przykro mi. Tak jak sugerowałyśmy obie z Maybe, warto wiedzieć jak wygląda świat z różnych punktów widzenia. Zwłaszcza tego naukowego. Bo przecież z dobrodziejstw nauki Pani korzysta.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
10 minut temu, Maybe napisał:

Dziś już zgłosiłam, pierwszy raz w życiu na tym forum.

Ja jeszcze nie, warto żeby ludzie poczytali. Nawet jeśli jest nas tu garstka.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
23 minuty temu, Piotr_ napisał:

Jest na poprzedniej stronie.  Ale nie mam zamiaru wchodzić z nią dyskusję. Żmij miał rację, że to troll, z którym nie warto dyskutować  ;)

Ok, nie zauważyłam tego postu, umknęło mi powiadomienie. Tak, zostaw proszę ich prymitywny poziom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
Dnia 9.11.2021 o 20:27, Pieprzna napisał:

Nachalne propagowanie tęczowych wartości przez unię.

Kościół też jest nachalny a więc o co chodzi?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
5 minut temu, Piotr_ napisał:

Ogólnie chodzi Miejscowy o to, że Twoje wypowiedzi byłby lepsze,  gdybyś usunął ten PiS z większości zdań. Poważnie. Ale fajnie, że przywróciłeś właściwy bieg dyskusji. Uff ;)

Wiesz, czy się to komuś podoba, czy nie, ja się udzielam i mam do tego prawo. 

Nie tylko nie zamierzam się tym przejmować, ale będę wręcz pisał, jak mi się podoba na forum, bo po to jest forum. 

Nikomu krzywdy nie robię i nikogo nie obrażam. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 minutę temu, Midsummer Eve napisał:

Ok, nie zauważyłam tego postu, umknęło mi powiadomienie. Tak, zostaw proszę ich prymitywny poziom.

Pan Żmij lata całe terroryzował REKLAME razem z kolegą i był to dla niego powód do dumy.

 

uwaga Troll, krzyknął troll.

 

Drodzy Państwo, trochę powagi.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
3 minuty temu, hogan napisał:

Zacznę od końca. Miałam dostęp, teraz nie mam. To było lata temu gdy w czasie nauki miałam praktyki w więzieniu.

 

Co do uprawiania zoofilii w agroturystyce, nie da się ot tak oficjalnie znaleźć w necie informacji, bo to jest tajna działalność. Dlatego działa pod przykrywką agroturystyki. Trudne też jest więc do udowodnienia czy tudzież ukarania. Ponadto dopiero nowelizacja

ustawy o ochronie zwierząt z 2011 roku wprowadziła definicję zoofilii jako przestępstwa. Jeżeli przyjrzymy się wcześniej

funkcjonującym przepisom, szybko da się zauważyć, że do momentu nowelizacji obcowanie płciowe ze zwierzętami, było traktowane jako wykroczenie, występek nieobyczajny. Nawet sięgając dalej, do pierwszych polskich ustaw karnych z dwudziestego wieku, nie znajdziemy informacji o penalizacji danego zachowania. Mało tego na gruncie kodeksu wykroczeń z 1971 roku zoofilia – o ile nie

była uprawiana publicznie i nie zagrażała życiu i zdrowiu zwierzęcia – uznawana była za legalną. Ciężko więc jest teraz udowodnić

cokolwiek wobec takim przestępstwom a ci co nadal tak robią, kryją się jeszcze bardziej niż kiedyś.

 

Ten artykuł polecam: https://3dno.pl/z-milosci-do-zwierzat/

 

Co do reszty posta, nie chce mi się o tym już dyskutować. Ot tak po prostu, bo każdy ma inne doświadczenia i w doświadczeniach emocje biorą górę. A więc jeden będzie widział Agańczyków jako zagrożenie a drugi jako zwykłego człowieka, z takimi samymi wadami i zaletami jak każdy inny człowiek na Ziemi.

Rozumiem.  Dziękuję,  poczytam. Dla mnie to interesujący temat. 

A co reszty to chyba rzeczywiście nie ma tu już o czym dyskutować. Ile głów, tyle opinii ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
14 godzin temu, Pieprzna napisał:

A gdzie to wyczytałaś? Proszę o cytat. Może ja napiszę, że ty uważasz, że homoseksualizm jest skutkiem kontaktu z kosmitami? No i jak mam cię traktować poważnie ??‍♀️ Ty jak sobie coś wbijesz do głowy to koniec rozmowy. Arkina głosuje na PiS, Eve jest głęboko wierząca a ja głoszę, że homoseksualizm jest zaraźliwy.

A ja myślałam, że w szkole będzie przekazywana wiedza zgodna z nauką a nie z ideologią, bo paru szajbusów wymyśliło sobie kilkadziesiąt płci ?

Pragnę zauważyć, że homoseksualizm był pierwszą orientacją seksualną na świecie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

Czy coś jeszcze chcieli by Państwo mi powiedzieć, bo wpadłam pograć w spokoju, a nie chciałabym żebyście czuli się w jakiś sposób zlekceważeni. 

Myślę, że warto sobie wszystko wyjaśnić, a nie jak szczury próbować podgryzać z zaa winkla.

Jestem do dyspozycji.

Ktoś coś ?

Panie Piotrze ?

Pani Eve 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
6 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Ok, nie zauważyłam tego postu, umknęło mi powiadomienie. Tak, zostaw proszę ich prymitywny poziom.

Raczej się nie zniżę, zresztą tylko rzuciłemo okiem po cytacie u Pieprz. Spokojnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
6 minut temu, Miejscowy napisał:

Wiesz, czy się to komuś podoba, czy nie, ja się udzielam i mam do tego prawo. 

Nie tylko nie zamierzam się tym przejmować, ale będę wręcz pisał, jak mi się podoba na forum, bo po to jest forum. 

Nikomu krzywdy nie robię i nikogo nie obrażam. 

Zastanawiałam kiedy to w końcu napiszesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
hogan
13 godzin temu, Pieprzna napisał:

Nie wszystkie. Dlatego niewłaściwe jest poruszanie tych tematów w przedszkolu, w dużej grupie, gdzie większość dzieci jest tym zażenowana.

Zażenowanie wychodzi tylko wtedy gdy rodzice są zacofani i nie zdążyli wiedzy przekazać dzieciom.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
6 minut temu, Miejscowy napisał:

Wiesz, czy się to komuś podoba, czy nie, ja się udzielam i mam do tego prawo. 

Nie tylko nie zamierzam się tym przejmować, ale będę wręcz pisał, jak mi się podoba na forum, bo po to jest forum. 

Nikomu krzywdy nie robię i nikogo nie obrażam. 

Tutaj masz całkowitą rację. Zasugerowałem tylko w czym może być problem u odbiorców, ale z drugiej strony... 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy
2 minuty temu, Piotr_ napisał:

Tutaj masz całkowitą rację. Zasugerowałem tylko w czym może być problem u odbiorców, ale z drugiej strony... 

No, racja. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
3 minuty temu, hogan napisał:

Zażenowanie wychodzi tylko wtedy gdy rodzice są zacofani i nie zdążyli wiedzy przekazać dzieciom.

To może ja z tym najmłodszym nadrobię i gdy będzie miało 3 lata opowiem mu o homoseksualizmie. Daj spokój Hogan, widać, że warczysz na kościół więc darujmy sobie dalsze wymiany. Wszystko już chyba padło na temat edukacji seksualnej.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
11 minut temu, Chi napisał:

Ja jeszcze nie, warto żeby ludzie poczytali. Nawet jeśli jest nas tu garstka.

Dlatego nigdy na żadnym forum nie zgłaszałam jakiś obraźliwych czy prostackich wpisów, bo uważałam że właśnie największą karą dla prostactwa jest to, że każdy kiedyś się natknie na ich teksty. To taka laurka dla piszacego. 

Ale dziś zobaczyłam czerwona gębę Leppera i pyk, pyk, jeszcze dopisałam uwagę przy usuwaniu, jeśli to ktoś w ogóle przeczyta, nieistotne, ale myślę, że tak. Bo nawet prostactwa są pewne granice.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 633
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Gość w kość
      to pewnie dzięki tej pizzy🤔
    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...