Skocz do zawartości


Dżulia

Afgańscy uchodźcy.

Polecane posty

Vaderka
Dnia 8.11.2021 o 22:17, hogan napisał:

Widzę, że masz zbyt lubieżne podejście do tematu. Oskarża?  Matematyka? Królowa? Swoboda? Słabe?

Nie, nie mam o czym z Tobą dyskutować, dopóki nie zastanowisz się co w ogóle chcesz przedstawić w tym temacie, bo opinie o mnie, zostaw sobie, bo prowokujesz do zwady lecz nie trafiłaś na odpowiednią osobę.

 

Zapytałam się grzecznie po co Ci cyfry. Nic więcej nie chciałam wiedzieć. Tym bardziej o tym co sądzisz na mój temat.

Fakty się liczą, nie cyfry.

Wyjaśniłam przecież po co. 

Nie wiem, w którym miejscu widzisz prowokację, ale to nic. Ludzie zazwyczaj widzą to co chcą zobaczyć. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Zadowolony
Miejscowy
1 godzinę temu, Aco napisał:

? Ty chyba spadłeś z księżyca, którego podobno ukradli bracia Kaczyńscy. Przypomnij sobie słowa polityków obecnej koalicji sprzed kilku lat! Jak to mówili, że są w stanie przyjąć określoną grupę migrantów, a nawet każdą ilość! 

Co do przekraczania granic, gdzie sugerujesz nieudolność służb granicznych, to popatrz sobie na przemyt (alkoholu, papierosów, narkotyków, kobiet, dzieci na sprzedaż) w skali globalnej !! Na całym świecie ludzie nielegalnie pokonują granice, jak nie przez zieloną, to za odpowiednie pieniądze, bo nie bierze tylko ryba!  Nie wiem  czy Ty jesteś ruskim trollem jak stwierdziła kiedyś @Pieprzna czy działasz na usługach innych frakcji?

 

No to teraz posłuchaj, nikt o zdrowych zmysłach nie wpuszcza "tak po prostu" nie wiadomo kogo i nie wiadomo skąd... 

Politycy z innych partii głównie mówią o normalnej pomocy dla tych ludzi, by traktować ich jak normalnych ludzi i to tyle. 

Przypomnij sobie ( o ile to słyszałeś ), co powiedzieli urzędnicy unijni na temat sytuacji przy granicy i na temat: pomagania tym ludziom? Mają dla tych ludzi przekazywać żywność, coś do picia i przekazywać pomoc humanitarną. I to też się dzieje. 

I nie gadaj tutaj bzdur, ponieważ politycy z innych partii mają świadomość ochrony granic, a ja przypomnę raz jeszcze, bo wcześniej to już powiedziałem, iż: gdyby nawet przyjmować tych ludzi do Polski, to wielu z tych ludzi nie chciałoby w tym kraju zamieszkać. 

Nikt o zdrowych zmysłach nie przyjmowałby dużej grypy ludzi do Polski i nie wiadomo, gdzie by ich umieszczać? 

Natomiast, politycy innych partii pewnie mieli i mają na myśli to, iż: należy pomagać tym ludziom, nawet gdyby ich na chwilę przyjmować do Polski i potem z powrotem odsyłać do własnych krajów. 

Człowieku, innym rządom też zależy na tym, by Polska była bezpieczna i chroniona. 

Natomiast, co do tej granicy: polsko-białoruskiej, to oczywiście, że od tego jest Straż Graniczna, by pilnowała całej granicy, bo taką pracę wykonują. Żadna nowość. Tak było, jest i będzie w tej pracy. 

I jasne, że zawsze ktoś się nielegalnie przedostanie przez jakąś granicę, bo nie da sie złapać każdego, kto przechodzi gdzieś granicę. 

Od tego są strażnicy graniczni, bo taką mają pracę. 

 

I nie, opozycja również się zgadza, że: "należy chronić granic kraju", a politycy innych partii mowią bardziej o tym, by pomagać tym ludziom, a nie, żeby oni tutaj, grupą w tysiącach osób zamieszkali. 

My nie mamy tylko PiS, a mamy też inne rządy w Polsce i każdy rząd, jaki by nie rządził, ma taki sam obowiązek strzec granic. 

PiS nie jest tu żadnym wyjątkiem. 

 

I nie, ja jestem normalnym człowiekiem, normalnie się udzielam na forum i proszę nie obrażać mnie. 

 

To jest jasne, czy nie jasne dla Ciebie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
30 minut temu, Piotr_ napisał:

Chyba nie spodobało jej się zart z luźnym nawiązaniem do kolonializmu ;)

Tyle, że żart był zwyczajnie zabawny, a jego wydźwięk celny w kontekście jej wywodu, dlatego się wściekła ;) Gdy trafienie jest celne (żartem lub argumentem) dostaje ataku i kończy wymianę, zazwyczaj dość dramatycznie i z dużą dozą piany na adwersarza. Co zrobisz, jak nic nie zrobisz ;)  

34 minuty temu, Piotr_ napisał:

Niemniej nie będę już z nią rozmawiał,  żebyś po pierwsze nie wstydziła się za mnie.

:* (myślę, że ja mogę ;) ).

35 minut temu, Piotr_ napisał:

A po drugie to jednak kobieta. Przesadziłem,  ale nie lubię jej agresji. 

Myślę, że Maybe robi wiele, by trudno było pamiętać o jej kobiecości. Jej sprawa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
42 minuty temu, Piotr_ napisał:

 

 

 A po drugie to jednak kobieta. Przesadziłem,  ale nie lubię jej agresji. 

To kobiecie nie wolno cisnąć? To ja chyba jestem inny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Zadowolony
Miejscowy

Powiem jeszcze, dodając coś do wypowiedzi i odnosząc się do tematu, iż Łukaszenka znajdzie sposób na to, by przerzucać kolejną grupę ludzi, ale przez inną granicę, np. przez Słowację i Czechy. 

Myślicie, że to będzie problem dla Łukaszenki? Bo ja uważam, że nie. 

O ile on się na to zdecyduje, by tak zrobić. 

 

I nie wierzę jakoś w to, jak mówią sympatycy PiS I i sami w PiS, iż "każdy polityk z opozycji, z innych partii "jak leci", wpuszczałby tych ludzi do Polski, i to jeszcze co do jednego... ". To są bzdury wypowiadane, bez pokrycia, by się "odgrywać" chyba na innych partiach. 

 

I to jest głupie i niepotrzebne. 

 

Natomiast, pamiętam też i słyszałem to z wypowiedzi jakichś chyba kilku polityków z PiS, (a było to na początku tej sytuacji, kiedy przy granicy siedziała mała grupa ludzi ), jak mówili: "Jak My przyjmiemy tę grupę ludzi do Polski, to zaraz pojawią się kolejni". A nie są przyjmowani ci ludzie do Polski, a i tak są kolejne grupy ludzi dostarczane na granicę. 

Więc Ci, co tak mówili z PiS, też nie mieli do końca racji, bo czy by się wpuszczało tych ludzi do Polski, czy też nie, to i tak napływ nowych grup ludzi jest i będzie jeszcze większy prawdopodobnie. 

 

Wszyscy są zawsze wokół winni, każda inna partia, każdy inny polityk, tylko nie PiS... To jest rząd ŚWIĘTY... Bez winy, bez błędów... 

 

Unią Europejska też jest niedobra, jak zwraca słuszną uwagę PiS-owi, co robi niewłaściwie. 

 

Ja nie współczuję sympatykom i wyborcom PiS, bo dają się ogłupiać na własne życzenie. 

Jak najdalej od sympatyków PiS i od wyborców tego rządu. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Vaderka
Dnia 8.11.2021 o 18:04, contemplator napisał:

Odezwała się ta co zna Islam i jego prawa. Czytałaś choć raz Koran?

Co do Afganistanu, to owszem miewał on okresy normalizacji na przełomie lat 60-80, ale wojna i religijny konserwatyzm wpędziły kraj w ciemne czasy. Ja wiem że społeczeństwo Afganistanie to nie tylko Talibowie. Ale nawet zwykli ludzie przywiązani są do swoich praw, nawyków i religii. Pewnych rzeczy tam nie wykorzenisz. To że jedni uciekają przed fundamentalizmem Talibów, nie oznacza, iż zaraz są od nich lepsi. Zresztą pod naszą granicą nie masz samych Afgańczyków, a zlepek ludzi ze wszystkich krajów Arabskich, więc o jakich uchodźcach tu mowa? Poza tym uchodźca ucieka do pierwszego bezpiecznego mu kraju, a nie przelatuje z pięć tysięcy kilometrów, by dostać się do kraju o innej kulturze i wyznaniu. To są cwaniacy polujący na Niemiecki socjal, czyli imigranci ekonomiczni.

 

Dokładnie. Najciekawsze jest to, że Talibowie nie stanowią nawet połowy populacji. Ba, nawet nie ćwiartkę. Jest ich zaledwie kilka procent. 

Zadziwiające, że miażdżącą większość nie potrafi się zorganizować i im przeciwstawić. Zadziwiające dla kogoś takiego jak ja, wychowanego w takiej, a nie innej rzeczywistości. Dla nich taka bezwładność jest zapewne normalna. Przynajmniej póki są tam, bo tutaj już jakoś potrafią wywierać wpływ. 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
2 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Tyle, że żart był zwyczajnie zabawny, a jego wydźwięk celny w kontekście jej wywodu, dlatego się wściekła ;) Gdy trafienie jest celne (żartem lub argumentem) dostaje ataku i kończy wymianę, zazwyczaj dość dramatycznie i z dużą dozą piany na adwersarza. Co zrobisz, jak nic nie zrobisz ;)  

:* (myślę, że ja mogę ;) ).

Myślę, że Maybe robi wiele, by trudno było pamiętać o jej kobiecości. Jej sprawa.

Nie jestem z tego dumny jak to się potoczyło. Jednak jeśli kobieta chce być traktowana jak facet, to musi liczyć się z konsekwencjami takiego zachowania. Nie rozumiem więc aluzji o seksistowskim potraktowaniu ani podejścia ja mogę/wy nie. 

 

"myślę, że ja mogę" rozmawiać z nią? Na pewno sobie tego nie odpuścicie  ;)

 

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
10 minut temu, Aco napisał:

To kobiecie nie wolno cisnąć? To ja chyba jestem inny.

Jak ty ciśniesz kobiecie? ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 minutę temu, Piotr_ napisał:

"myślę, że ja mogę" rozmawiać z nią?

Całować Cię... ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Piotr_ napisał:

Nie jestem z tego dumny jak to się potoczyło. Jednak jeśli kobieta chce być traktowana jak facet, to musi liczyć się z konsekwencjami takiego zachowania. Nie rozumiem więc aluzji o seksistowskim potraktowaniu ani podejścia ja mogę/wy nie. 

 

"myślę, że ja mogę" rozmawiać z nią? Na pewno sobie tego nie odpuścicie  ;)

 

 

 

Jesteś prosty to nie rozumiesz....próbujesz manipulować i brylować, ale ci nie wychodzi, a raczej wychodzą  jak na dłoni twoje kompleksy.... kontynuuj, nie krępuj się, chętnie przeczytam, później zrobię użytek.

 

Dzięki @Aco!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
10 minut temu, Aco napisał:

To kobiecie nie wolno cisnąć? To ja chyba jestem inny.

Znasz mnie,  Aco. Uważam,  że kobiecie należy się szacunek, ale teraz kwestia tego czy na ten szacunek zasługuje. W tym przypadku nie bardzo. Jednak często to facet, reagując, ma przerąbane ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
1 godzinę temu, Midsummer Eve napisał:

 

Nie no, kobieto, miejże godność i honor człowieka ? Chcesz do faceta zwracać się pieszczotliwie i go całować, to znajdź sobie własnego, na Boga! ? Po raz kolejny rzucasz się z pieszczotą i buziakami akurat na Piotra :/Widać, że menopauza, hormony i ostry feminizm zbierają żniwo i walą na łepetynę. Coś Ty się go tak czepiła? Podoba Ci, czy co? No ba! ?

 

Chcesz być traktowana poważnie i z szacunkiem, to się sama nie poniżaj.

Skąd ty się kurła urwałas? Z choinki? ???? Czy spod budki z piwem?

Sorry nie mój poziom ?

????

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
3 minuty temu, Midsummer Eve napisał:

Całować Cię... ?

Podstępne ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
2 minuty temu, Maybe napisał:

Jesteś prosty to nie rozumiesz....próbujesz manipulować i brylować, ale ci nie wychodzi, a raczej wychodzą  jak na dłoni twoje kompleksy.... kontynuuj, nie krępuj się, chętnie przeczytam, później zrobię użytek.

Skończ. Zaczęłaś. Ponownie rzuciłaś się z zębami. Spoufalasz się szyderczo, atakujesz. Zmień sposób zachowania, to nie będziesz ripostowana w sposób, na jaki sama pracujesz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
3 minuty temu, Arkina napisał:

Jak ty ciśniesz kobiecie? ?

Ja nigdy nie cisnę, dopóki ktoś mocno nie nadepnie mi na odcisk. Nie mam tu na myśli forum. Zdarzyło mi się powiedzieć co myślę, nie przebierając w słowach, ale to są marginalne przypadki. Zwłaszcza jak ktoś zaczyna mnie atakować wulgaryzmami. Po prostu sobie nie pozwolę. Mam cierpliwość, ale do pewnego stopnia.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi

No nie wierzę. Maybe, a Ty mi mówiłaś, że Ci szkoda takich ludzi ;)

Edytowano przez Chi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
1 minutę temu, Maybe napisał:

Skąd ty się kurła urwałas? Z choinki? ???? Czy spod budki z piwem?

Sorry nie mój poziom ?

????

Przeczytaj swoje posty do Piotra i zanalizuj swój poziom. Nie chcesz być postrzegana jak sfrustrowana na punkcie mężczyzn ekstremistka-feministka z rzutami hormonów, to nie zachowuj się tak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Arkina
2 minuty temu, Aco napisał:

Ja nigdy nie cisnę, dopóki ktoś mocno nie nadepnie mi na odcisk. Nie mam tu na myśli forum. Zdarzyło mi się powiedzieć co myślę, nie przebierając w słowach, ale to są marginalne przypadki. Zwłaszcza jak ktoś zaczyna mnie atakować wulgaryzmami. Po prostu sobie nie pozwolę. Mam cierpliwość, ale do pewnego stopnia.

Rozumiem...chyba sama mam podobnie. Nie atakuje gdy ktoś sam tego nie robi. 

Edytowano przez Arkina

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Midsummer Eve
6 minut temu, Maybe napisał:

Dzięki @Aco!

A za co ty dziękujesz Aco? Weź głęboki oddech i zacznij czytać posty ze zrozumieniem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
Przed chwilą, Chi napisał:

No nie wierzę.

Ulało się komuś serio ? zniesmacz jak smok!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Pieprzna
7 minut temu, Midsummer Eve napisał:

Spoufalasz się szyderczo

Zabawne jak panie poszły w skrajności. Maybe zdrabnia a Chi przechodzi na "pani". Tylko, że nie jest to wyraz szacunku a dystansu pełnego pogardy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Aco
7 minut temu, Piotr_ napisał:

Znasz mnie,  Aco. Uważam,  że kobiecie należy się szacunek, ale teraz kwestia tego czy na ten szacunek zasługuje. W tym przypadku nie bardzo. Jednak często to facet, reagując, ma przerąbane ;)

 Lubię kobiety, szanuję, ale nikt nie powinien przekraczać pewnych granic.

10 minut temu, Maybe napisał:

Dzięki @Aco!

?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Piotr_
8 minut temu, Aco napisał:

Ja nigdy nie cisnę, dopóki ktoś mocno nie nadepnie mi na odcisk. Nie mam tu na myśli forum. Zdarzyło mi się powiedzieć co myślę, nie przebierając w słowach, ale to są marginalne przypadki. Zwłaszcza jak ktoś zaczyna mnie atakować wulgaryzmami. Po prostu sobie nie pozwolę. Mam cierpliwość, ale do pewnego stopnia.

 Ja mam cierpliwość,  ale w pewnym momecie trzeba zareagować. Jednak uważam,  że najlepiej jest olać. Co też w tym przypadku mam zamiar zrobić ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Chi
1 godzinę temu, Piotr_ napisał:

Chamskiego kłamstwa? Nie uważam tego za kłamstwo. A jeśli ty uważasz  to dlaczego tak podskakujesz z radości na kłamstwa Chi, np. o życiu w naszym kraju? Przykład- ludzie boją się głośno wyrażać negatywne opinie o rządzie. 

Podwójne standardy, kolejny raz,  Maybik (Mogę tak mówić?  Chociaż już teraz wiem, że jesteś znacznie starsza i może też mam zwracać się "pani"?)

Niepotrzebna agresja, ale już dziś wiem, że to po prostu menopauza.

 

Panie Piotrze czytam Pana posty z pewną dozą skrępowania.

Prawdziwe kobiety, takie z krwi i kości mają okres, mają pms, przechodzą klimakterium, tyka je menopauza. To są normalne i niełatwe dla kobiet okresy w życiu. I w  normalnym społeczeństwie posiadającym jakiś minimalne wykształcenie i poziom to nie są tematy tabu, czy powodu do wstydu.

 

Rozumiem, ze Pan miał do czynienia z prawdziwą kobietą i Pana życie nie opiera się tylko na Internetach. Dlatego zastanawia mnie Pana komentarz. Czy wynika on tylko z prostacta, czy jednak potrzebne jest odświeżenie wspomnień. Gdyby Pan miał potrzebę to proszę dać znać znam w sieci kilka miejsc gdzie można spotkać chętne i nietrudne w obsłudze Panie ( takie Pan lubi jak zauważyłam), które chętnie pomogą uporać się z frustracją.  

 

Ani Maybe ani ja nie dopuściłyśmy się w dzisiejszej dyskusji żadnego komentarza który uderzałby w godność żadnej z Pana koleżanek. Jedyne spięcia wynikają z tego, że Pani Pieprzna nie potrafi czytać ze zrozumieniem a z braku wiedzy i argumentów jak zawsze odwraca kota ogonem i Świętego by wyprowadziła z równowagi, dlatego tłumaczyłam Maybi, że nie warto podejmować dyskusji. Ja jej wymieniłam metody jakimi „leczony” jest homoseksualizm przez  organizację, której jest bezkrytyczna członkinią, a ona ma do mnie pretensje, że jej Kościół tak leczy homoseksualizm ???   Czy to nie brzmi jak sen wariata ?

 

W sumie tak jak powiedziałam. Ciekawe doświadczenie te rozmowy z Państwem.

 

Kiedyś zadałbym sobie pytanie, czy Pan byłby tak chętny do wyrażania takich opinii patrząc mi w oczy.  Wydaje mi się, że raczej nie. Reprezentuje Pan tzw internetowe frajerstwo obrażające w chamski sposób kobiety z którymi Pan nie potrafi dyskutować, bo Pana przewyższają intelektualnie.

Co by tu jeszcze. W sumie chyba nic.

Tak wiem, że za dużo słów do ogarnięcia. Nagrać ?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Maybe
7 minut temu, Aco napisał:

 

?

To był sarkazm. Wiem że ich nie rozumiesz podobnie jak koleżanka Eve ?? po prostu nie ten poziom...

 

 

Edytowano przez Maybe

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.






  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 694
    • Postów
      260 631
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Vitalinka
      W takim razie za mało 🙂  A może drożdże? (np. enterol)?🙂
    • Vitalinka
      ...a taki mam❤️
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Nie ta kolorystyka i nie ten materiał. Musi być mat i połącznie fiolet-turkus-pomarancz , ewentualnie pomarancz- róż, no zakochałam się w tych kontrastach🙂   Dam Ci przykład, w nowych modelach butów:      
    • KapitanJackSparrow
      Patrz znalazłem coś dla ciebie podoba się?
    • Vitalinka
      ...i taką bluzę....     OMG! Jaka ładna!😍
    • Nafto Chłopiec
      Spożywam. Zjadłem na obiad tłustą pizzę z cateringu i niestety kiepsko to się skończyło w kontekście mojego biegu 🤷
    • Nafto Chłopiec
      Szczerze? Biegło się elegancko, nawet szybszym tempem niż zazwyczaj 🤷 https://zapodaj.net/plik-YQIUmj1S3H
    • Vitalinka
      Nafto, Ty musisz jeść probiotyki.
    • Vitalinka
      Chcę ten sweter😍
    • la primavera
      ,,Trener " rosyjski dramat sportowy z 2018 r. w reżyserii  Danila  Kozlovskygo, który zagrał tu również główna rolę.  Film dość długo się rozkręcał, chciałam go już pięć razy wyłączyć bo ja ani nie przepadam za tym aktorem który grał tytułowego trenera ani nie było to kino rosyjskie które lubię,  czyli opowiadające o rosyjskiej prowincji, prostych ludziach  lub o ciemnej stronie  miasta, albo  skalanym wszystkimi grzechami systemie. I zrobiłabym błąd, bo mimo wielu niedoskonałości to naprawdę dobry film. Opowiada historię Jurija, piłkarza Spartaka,  który wylatuje z klubu bo nie dość, że nie strzelił ważnego  karnego to jeszcze zrobił taką akcje na meczu, że  musieli go zawiesić. I tak po jakimś czasie nicnierobienia został trenerem klubu, gdzieś tam na południu  tego ogromnego kraju. Ale i tu nikt na niego nie czekał z radością Zderzył się z niechęcia piłkarzy,  którzy nie  gardzili pieniędzmi z pilkarskiego pokera. Rządzącym miastem wcale nie zależało,  by klub wspinał się po tabeli,  zatem wsparcia Jurij  nie miał ani w klubie ani poza nim. Sam nie wiedział, co tu robi.  Po tych trudnych, nieefektownych początkach film w końcu wskoczył na wyższy bieg,  kiedy coś zaczynało się kleić.  Pojawił się pomysł na drużynę, zaangażowanie kibiców, była motywacja do gry i coś zaczynali wygrywać, chociaż zbitki z meczów były taką sieczką, że trudno było zorientować się, który to mecz i jaki był wynik. Ale za to gdy przychodziły mecze, którym kamera poświęcała więcej czasu,  to były świetne pokazane. Bardzo  podobaly mi się sceny z boiska. Zatem w filmie działo się coraz lepiej i było coraz bliżej do najważniejszego meczu, który okazał się godnym finałem całego filmu. Na zachętę mała wstawka z filmu. Pokazuje mecz który odbywał się po śmierci ojca Jurija  i oprawę, jaką dla trenera przygotowali piłkarze z kibicami- Юра мы с тобой.      I duży plus za muzykę w filmie 
    • Pieprzna
      Wyprowadziłeś się z Polski? Bo ludzie nie są w stanie nawet chodzić podczas gołoledzi.
    • Nafto Chłopiec
      Bieg 7 km od domu przy problemach żołądkowych po obiedzie to kiepski pomysł 😅
    • KapitanJackSparrow
      Faktycznie dziś była kraina lodu, Marznący deszcz zmienił mi auto w górę lodową, takiej pokrywy nie pamiętam od ho Ho ho
    • Nomada
      Jest zielona, to pewne🤣
    • Nomada
      Imbir   Imbir to jedna z najstarszych roślin leczniczych znanych ludzkości, wykorzystywana od ponad 4000 lat w tradycyjnej medycynie chińskiej i ajurwedyjskiej. Jego kłącze zawiera ponad 400 związków bioaktywnych, w tym gingerole i shogaole, które nadają mu charakterystyczny ostry smak oraz cenne właściwości prozdrowotne. Współczesne badania naukowe potwierdzają to, co intuicyjnie wiedzieli nasi przodkowie – imbir może wspierać układ trawienny, łagodzić mdłości i przyczyniać się do lepszego samopoczucia. Gingerol i shogaol – substancje odpowiedzialne za działanie imbiru Właściwości prozdrowotne imbiru wynikają głównie z obecności gingeroli i shogaoli. Gingerol (w tym najaktywniejszy 6-gingerol) występuje w świeżym kłączu i jest chemicznie spokrewniony z kapsaicyną z papryki chili oraz piperyną z czarnego pieprzu. Podczas suszenia lub podgrzewania gingerol przekształca się w shogaol, który jest nawet dwukrotnie ostrzejszy i wykazuje silniejsze właściwości przeciwutleniające oraz przeciwzapalne. Imbir a układ trawienny i nudności Jednym z najlepiej przebadanych zastosowań imbiru jest łagodzenie nudności i wymiotów. Metaanaliza 12 badań z udziałem 1278 kobiet w ciąży wykazała, że imbir w dawce 1-1,5 g dziennie znacząco redukuje poranne mdłości przy minimalnym ryzyku skutków ubocznych. Norwegijskie badanie potwierdziło, że stosowanie imbiru w ciąży nie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem powikłań dla matki ani dziecka. Imbir może być również pomocny przy chorobie lokomocyjnej, mdłościach pooperacyjnych oraz towarzyszących chemioterapii. Badanie z udziałem 744 pacjentów onkologicznych wykazało, że dawka 0,5-1 g dziennie skutecznie łagodziła ostre wymioty. Olejek zawarty w kłączu pobudza wydzielanie śliny i soków trawiennych, wspierając procesy trawienne. Osoby zmagające się z wzdęciami, niestrawością czy brakiem apetytu mogą sięgnąć po produkty z naszej kategorii wsparcia trawienia. Wsparcie dla stawów i łagodzenie bólu Właściwości przeciwzapalne imbiru przyciągają uwagę osób zmagających się z dolegliwościami stawowymi. Metaanaliza randomizowanych badań u pacjentów z chorobą zwyrodnieniową wykazała, że doustne preparaty imbiru zmniejszają natężenie bólu i poprawiają funkcję stawów w większym stopniu niż placebo. W 2024 roku opublikowano wyniki badania z użyciem standaryzowanego ekstraktu imbiru, które potwierdziły poprawę dolegliwości bólowych u osób z łagodną chorobą zwyrodnieniową kolana. Imbir może również wspierać kobiety cierpiące na bolesne miesiączkowanie. Przegląd systematyczny wykazał, że 750-2000 mg sproszkowanego imbiru dziennie, stosowane w pierwszych 3-4 dniach cyklu, skutecznie łagodzi objawy pierwotnego bolesnego miesiączkowania. Działanie to wynika z hamowania produkcji prostaglandyn, które są odpowiedzialne za skurcze macicy. Imbir a cholesterol i poziom cukru we krwi Metaanaliza 12 badań obejmujących 586 osób wykazała, że regularne spożywanie około 2 g imbiru dziennie może korzystnie wpływać na profil lipidowy krwi – obniżać poziom cholesterolu LDL i trójglicerydów oraz podnosić poziom cholesterolu HDL. W badaniu z 2015 roku z udziałem 41 osób z cukrzycą typu 2, podawanie 2 gramów imbiru dziennie przez 12 tygodni przyczyniło się do obniżenia glikemii na czczo o 12% oraz hemoglobiny glikowanej o 10%. Imbir może zwiększać wrażliwość tkanek na insulinę i ograniczać wchłanianie glukozy w jelitach. Te właściwości sprawiają, że jest cennym uzupełnieniem diety osób dbających o prawidłowy poziom cukru we krwi, choć zawsze warto skonsultować suplementację z lekarzem, szczególnie w przypadku przyjmowania leków na cukrzycę. Korzeń imbiru w kuchni – świeży czy mielony W polskiej kuchni imbir zyskuje coraz większą popularność, ale warto pamiętać o różnicach między formą świeżą a suszoną. Świeży korzeń ma intensywniejszy, bardziej cytrynowy aromat dzięki wyższej zawartości gingeroli – idealnie pasuje do dań mięsnych, owoców morza, curry i zup. Sproszkowany imbir jest ostrzejszy (więcej shogaoli) i lepiej sprawdza się w wypiekach, piernikach i deserach. Przed użyciem świeży korzeń należy umyć i obrać. Doskonale komponuje się z przyprawami korzennymi jak ziele angielskie, goździki, gałka muszkatołowa czy kardamon. Nie zaleca się natomiast łączenia go z delikatnymi ziołami, które mogą zostać zdominowane przez jego intensywny aromat. Świeży imbir najlepiej przechowywać w lodówce w szczelnym pojemniku – zachowa świeżość przez kilka tygodni. Jak stosować imbir i na co uważać Imbir można spożywać na wiele sposobów: jako świeży korzeń, sproszkowaną przyprawę, nalewkę, syrop, herbatę lub w formie suplementów. Badania sugerują, że dawki do 4 g dziennie są bezpieczne dla większości osób. Przekroczenie 6 g może powodować zgagę, refluks lub biegunkę u osób wrażliwych.
    • Nomada
      ''Niech gadają''   Meryl Streep gra cenioną w kręgach intelektualnych pisarkę, Alice Hughes, która za namową agentki z wydawnictwa, Karen (w tej roli znana z Bajecznie bogatych Azjatów Gemma Chan) decyduje się przeprawić przez Atlantyk statkiem (gdyż nie może latać samolotami), by odebrać prestiżową nagrodę w Wielkiej Brytanii. W trwającą dwa tygodnie morską podróż zaprasza dwie przyjaciółki z czasów studiów, Susan (Dianne Wiest), prawniczkę z Chicago reprezentującą na co dzień ofiary przemocy domowej oraz Robertę (Candice Bergen), która pracuje jako ekspedientka w sklepie z damską bielizną w Dallas. Towarzyszy im bratanek pisarki, Tyler (Lucas Hedges), którego – jak się okaże – każda z kobiet będzie chciała wykorzystać do swoich celów. Piątym kołem u wozu dla tej czwórki będzie wspomniana już Karen, która podróżuje w tajemnicy przed Alice i również ma swoje plany względem przyjaźnie nastawionego Tylera.  Alice pragnie przekształcić podróż w swoistą pielgrzymkę do grobu ukochanej autorki, XIX-wiecznej zapomnianej pisarki Blodwyn Pugh (to postać fikcyjna, nie szukajcie jej powieści w bibliotece). Rejs ma być także okazją do odnowienia znajomości z przyjaciółkami, a być może również do wyjaśnienia sobie pewnych nieporozumień z przeszłości. Szczególnie intrygująca jest postać Roberty, w świetnej interpretacji Candice Bergen, która obwinia Alice za porażki swojego życia oraz jest zdesperowana, by wyciągnąć skądś pieniądze, np. poprzez uwiedzenie jakiegoś zamożnego singla. Pieniądze są zresztą ukrytym bohaterem tej opowieści, gdyż idea zarobku unosi się niemal nieustannie nad rozmowami postaci. Są tu one przede wszystkim jedną z oznak sukcesu, którego obecność lub brak definiują poszczególne postaci. Film jest bowiem małym studium charakterów, które albo do sukcesu dążą i o nim marzą, albo go osiągnęły, albo też zdają sobie sprawę, że umknął im on bezpowrotnie. I każda z osób na swój sposób stara się z tym jakoś uporać. Każda musi też sobie zadać pytanie jak wiele jest w stanie poświęcić, aby sukces osiągnąć: zaufanie bliskiej osoby, a może nawet swoje własne dzieło?  Gdy te wszystkie postaci spotykają się ze sobą – a do tego grona dołącza jeszcze autor bestsellerowych kryminałów, Kelvin Kranz (Dan Algrant) – możemy przekonać się jak wiele je dzieli. Bo chociaż większość należy do grona białych intelektualistów, żyją tak naprawdę we własnych światach, nie zdając sobie sprawy jak bardzo oddalają się od siebie szukając swoich interesów i będąc ślepymi na sprawy i uczucia innych. Nie jest w stanie tego naprawić ani pokojowo nastawiona i próbująca jednoczyć wszystkich Susan, ani usłużny względem innych Tyler. Sam statek staje się też miejscem skupiającym jak w soczewce niemal wszystkie elementy współczesnego rynku książki. Ambitna pisarka spotyka się tutaj z poczytnym autorem, a w tle pojawiają się i agentka wydawnictwa, i czytelnicy oraz… bohaterka powieści w postaci żywej osoby, która ją zainspirowała. W tych literacko-rynkowych przekomarzaniach pojawia się odwieczny dylemat komercja kontra sztuka, uznanie krytyków czy mas, tworzenie czegoś nowego i eksperymentalnego czy odtwórczy sequel dzieła, które przyniosło największe pieniądze i rozgłos. Dla wielbicieli książkowych tematów, takich jak ja sam, są to całkiem smakowite kąski.  Nie mniej ciekawe są same kulisy powstania filmu. Na wstępie już co nieco o nich wspomniałem. Ekspresowe tempo realizacji produkcji podczas autentycznego rejsu szło w parze z innymi ograniczeniami. Reżyser filmował wszystko samodzielnie (choć jako autor zdjęć ukrył się pod pseudonimem Peter Andrews), używając kamery z ręki lub wożąc ją… na wózku inwalidzkim. Sam też swój film zmontował (jako Mary Ann Bernard). Filmując wykorzystano tylko światło naturalne lub to, które na co dzień oświetlało wnętrze statku. Użyto jedynie profesjonalnego sprzętu dźwiękowego, co było o tyle ważne, że nie można było uronić nawet fragmentu dialogów. Były one w całości improwizowane przez obsadę, choć oparte na opowiadaniu Debory Eisenberg, która zresztą była obecna na planie i w razie potrzeby spieszyła z pomocą. W jednym z wywiadów Meryl Streep zażartowała, że Soderbergh zrobił film „za 25 centów”, bo przynajmniej ona tyle dostała za swoją rolę (nie licząc darmowego rejsu). Nie wiem czy to marne honorarium skłoniło ją do tego, że zagrała bardzo oszczędnymi środkami, ale wyszło to zdecydowanie na dobre, bo stworzyła swoją najlepszą kreację od lat. Nie ustępuje jej w niczym Candice Bergen, która jest dla mnie prawdziwą gwiazdą tego filmu. Jej Roberta jest zdecydowanie najciekawszą postacią tego projektu. Taki sposób pracy jest dosyć ryzykowny i podejrzewam, że sporo widzów może odstraszyć gadulstwo oraz pewna hermetyczność ukazanego świata i jego problemów. Mnie porwała ta filmowa podróż, która jest dla mnie przede wszystkim opowieścią o tym, że pewnych rzeczy nie da się naprawić i że pewne decyzje przychodzą zbyt późno. Nie zawsze uda się zacząć wszystko od nowa. Fale nigdy nie ustają, statek płynie bez względu na wszystko, a kres podróży może nadejść szybciej, niż się tego spodziewamy. Paweł Tesznar
    • Nomada
      Czułam że się ze mną zgodzisz ;  ) Wszyscy cali? U mnie był dziś paraliż komunikacyjny 😴 Lecz ja właśnie dziś doszłam do wniosku, e, może raczej przekonałam się, że jednak urodziłam się pod dobrą gwiazdą. Pięć kilometrów marszu, hmm, raczej jady figurowej i ani jednego orła ;  )
    • Chi
    • Vitalinka
    • Vitalinka
      Wniosek z powyższych wypowiedzi : Nie, nie drażnią nas mili faceci, kochamy miłych facetów (my kobiety i @Jacenty). 😄
    • Vitalinka
      "Bo się boi" polecam (jak kto lubi filmy psychologiczne, bo inaczej może zmęczyć). Śmiałam choć nie ma z czego, ale jak ja się śmiałam, choć należało współczuć to i inni będą się śmiać... (dopóki pod koniec nie zrozumieją o czym był film... jak i ja niestety). Midsommer  nie polecam,  Dziedzictwo nie polecam ( nie polecam, ale "poleciałam" reżyserem naśladując Primaverę❤️ i obejrzałam, jak to ja w całości). Adi Aster ma jeszcze jeden film : "Eddington", ale ja już chyba nie dam rady tego szaleńca oglądać.🙂   A z innych:   "Zgiń kochanie" BOSKI CUDOWNY POLECAM (pamiętajcie, że ja lubię psychologiczne). Nick Nolte (kocham go❤️) tak krótko na ekranie, a tak go pamiętam, tak wstrząsająco...klucz do zagadki filmu jest w jego postaci...nie czytałam książki, ale tak mi się wydaje... Jenifer Lawrence zaś powinna dostawać Oskary za wszystkie role...   ...i "WIELKI MARSZ"....polecam, ale....książkę. Tylko i wyłącznie. Koszmar zepsuć taką książkę...ech 😞film obejrzałam do końca choć mnie irytował i mierził.   
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...