Brunetka Napisano 16 Lipca 2018 Żadnego wyczytywania nazwisk pacjentów, niepodpisane kroplówki, zakaz telefonicznego informowania o poszkodowanych w wypadkach, w szkołach odczytywanie list obecności po numerach z dziennika i anonimizacja prac dzieci. Do ofiar RODO dołączyli teraz i podatnicy – alarmuje "Rzeczpospolita". Informacja telefoniczna, na przykład o tym, kiedy podatnik może liczyć na zwrot nadpłaconego podatku, spotyka się z krótką odmową – "bo RODO". Do urzędu skarbowego trzeba przejść się po najbardziej błahą informację osobiście. Ta psychoza zatacza coraz szersze kręgi. Urzędnicy powołując się na przepisy o ochronie danych osobowych działają ze strachu. Mimo że KAS zapewnia, iż droga telefoniczna w kontaktach z urzędem jest wskazana . Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach
BrakLoginu 7 495 Napisano 16 Lipca 2018 Tak niektórzy krzyczeli, by jak najszybciej wprowadzić RODO, no to teraz mają sRODO Zachciało się ochrony danych, teraz niektórzy chętnie by złagodzili te przepisy, by nie było tego typu absurdów. Mówiłem nie raz, że najbardziej oberwą zwykli ludzie. Firmy się dostosowały, niektóre aż nadto i teraz "Kowalski" obrywa Cytuj Udostępnij ten post Link to postu Udostępnij na innych stronach