Skocz do zawartości


Zaloguj się, aby obserwować  
Gość

10 dziwacznych starożytnych artefaktów

Polecane posty

Gość

1.Od kilku dekad górnicy w Południowej Afryce odkopują tajemnicze kule z metalu. Ich pochodzenie jest nieznane, kule te mierzą mniej więcej cal średnicy i mają wyryte trzy równoległe linie biegnące dookoła kuli. Odkryto dwa typy kul: jedne składają się ze stałego niebieskawego metalu z białymi plamkami; drugi typ ma wyżłobienia wypełnione białą, gąbczastą substancją. Skała, w której znaleziono owe kule datowana jest na 2.8 miliarda lat! Kto i po co je zrobił? Tego nie wiadomo.

 

2. W 1938 roku, podczas archeologicznej wyprawy, której dowodził Dr. Chi Pu Tei wiodąca przez chińskie góry Baian-Kara-Ula, odkryła jaskinie zamieszkałe niegdyś przez starożytną kulturę. Na podłożu jaskini, w od wieków nie tykanym kurzu, leżały setki dysków wykonanych z kamienia. Owe dyski mają średnicę 22.86 cm [9 cali], każdy ma wycięte w środku koło i spiralną bruzdę, przez co owe dyski wyglądają jak starożytne płyty gramofonowe sprzed 10/12 tysięcy lat. wspomniana spiralna bruzda, wydaje się być jednym z małych hieroglifów, które opowiadają niesamowitą historię o statkach kosmicznych z jakiegoś odległego świata, które rozbiły się lub wylądowały w górach. Statki miały być pilotowane przez ludzi, którzy nazywali się Dropa, których to szczątki znaleziono w jaskini razem z kamieniami.

 

3. Mechanizm Antikythera został odnaleziony przez nurków w roku 1900 we wraku statku, na wybrzeżu Antikythera, małej wyspy, leżącej na północny-zachód od Krety. Nurkowie wydobyli z wraku wiele posągów z brązu i marmuru, które wydawały się być ładunkiem statku. W wydobytym ładunku znaleziono kawałek skorodowanego brązu, który zawierał pewien rodzaj mechanizmu z wielu przekładni i kół. Prawdopodobnie wykonano je 80 lat przed naszą erą, a wielu ekspertów z początku sądziło, że mechanizm był astrolabium - czyli narzędziem astronomów. Prześwietlenie mechanizmu promieniami rentgenowskimi ujawniło, że odnaleziono tylko część całości, zawierającej wyrafinowany system przekładni. Mechanizm napędowy nie został poznany aż do 1575 roku. Nadal jednak nie wiadomo, kto i po co go skonstruował ponad 2 tysiące lat temu oraz dlaczego ta technologia została zapomniana.

 

4. Na początku roku 1930, ojciec Dr. Javier'a Cabrera, Kulturowy Antropolog Ica w Peru, odkrył kilkaset ceremonialnych kamieni w grobowcach starożytnych Inków. Dr. Cabrera, kontynuując pracę ojca, zebrał ponad 1.100 tych kamieni, których wiek przewidywany jest na od 500 do 1.500 lat. Kamienie stały się sławne pod nazwą Kamienie z Ica. Na kamieniach wyryto różne wzory, między innymi o temacie seksualnym, jakieś postacie, obrazy, które mogą przedstawiać operacje na otwartym sercu i przeszczep mózgu [w angielskim tekście: and brain transplants]. Najbardziej zaskakującymi rycinami są te, które przedstawiają dinozaury - brontozaury, triceratopsy (na zdjęciu), stegozaury i pterozaury. Autentyczność owych kamieni nie została nigdy potwierdzona i udowodniona, a sceptycy rozważają oszustwo.

 

5. W dzisiejszych czasach baterię można kupić praktycznie w każdym sklepie. Oto bateria, która ma 2.000 lat! Znana jako Bateria Bagdadzka, została odnaleziona w ruinach wsi Parthian, której to datę ustalono na 248 lat przed naszą erą i 226 lat naszej ery. Urządzenie składa się z glinianego naczynia o wysokości 14 cm, do którego wkładało się cylinder z miedzi, a wszystko zalewało się asfaltem, dodatkowo w jego wnętrzu umieszczano utleniający żelazny pręt. Eksperci, po zbadaniu tej baterii, doszli do wniosku, że by wytwarzała ona prąd, wystarczyło napełnić ją kwasem, albo zasadowym płynem. Uważa się, że starożytne baterie mogły być używane do galwanizowania złota. Jeśli tak, to dlaczego zapomniano o tym odkryciu... i dlaczego bateria została zapomniana przez 1.800 lat?

 

6. Odnaleziono artefakty należące do starożytnego świata Egipcjan i kultur Środkowej Ameryki, które wyglądają jak nowoczesne samoloty. Artefakt odnaleziony w grobowcu Saqquara w Egipcie w roku 1898, jest drewniany, ma długość 15,25 cm i przypomina model samolotu, z wyszczególnionymi skrzydłami, kadłubem i ogonem. Wedle słów ekspertów, przedmiot jest na tyle dynamiczny, że byłby w stanie szybować. Mały przedmiot odkryty w Środkowej Ameryce (na zdjęciu) datowany jest na tysiąc letni i wykonany jest ze złota, łatwo można go pomylić z modelem latającego skrzydła [ang. delta-wing aircraft], lub nawet z wahadłowcem. Widać nawet siedzenie pilota.

 

7. Starożytne skamieniałe odciski, jak uczono nas w szkole, pozostały w odciśniętym materiale, tysiące lat temu. Jednak istnieją skamieniałe odciski, które kłócą się z geologicznym i historycznym sensem. Skamieniałe odciski ludzkiej dłoni, zostały odnalezione w wapieniu datowanym na 110 milionów lat. Co współgra ze skamieniałym ludzkim palcem, odnalezionym na Kanadyjskiej Arktyce datowanym na 100 do 110 milionów lat. Odkryto również odcisk ludzkiej stopy, prawdopodobnie noszącej sandał. Owy odcisk odnaleziono niedaleko Delty w Utah, datuje się go na od 300 do 600 milionów lat.

 

8. Starożytny artefakt Coso odnaleziono w górach Kalifornii niedaleko Olancha podczas zimy w 1961 roku. Wallance Lane, Virginia Maxey i Mike Mikesell znaleźli skałę, z początku myśleli, że jest to geoda - dobry dodatek do ich sklepu z kamieniami szlachetnymi. Gdy Mikesell zdecydował się przeciąć skałę, znalazł w jej wnętrzu coś w rodzaju białej porcelany. W środku skały był trzonek lśniącego metalu. Eksperci ocenili, że otoczką skały jest geodeta, by forma w takiej postaci mogła powstać, potrzeba ok. 500.000 lat. Wspomniany metalowy trzonek wygląda na wyrafinowany twór ludzkiej ręki. Dalsze badania ujawniły, że porcelana była otoczona sześciokątną osłoną/obudową, a prześwietlenie ujawniło na jednym końcu malutką sprężynkę wielkości iskry. Artefakt budzi jednak kontrowersje, jak łatwo się domyśleć. Niektórzy twierdzą, że otoczką nie jest geoda, lecz stwardniała glina. Artefakt został zidentyfikowany przez ekspertów jako Champon spark plug [spark plug - świeca zapłonowa (dop. ariel)] z roku 1920. Pechowo, Coso został skradziony, przez co nie można go zbadać dokładniej. Czy jest dla niego jakieś naturalne wytłumaczenie? Jego odkrywca twierdzi, że wewnątrz jest geoda. Skoro tak, to w jaki sposób do wnętrza 500.000 letniej skały dostała się świeca zapłonowa [spark plug] z roku 1920?

 

9. Jeśli ludzi potrafiących pracować z metalem nie było jeszcze na Ziemi 65 milionów lat temu, to jak nauka wyjaśni metalowe tuby datowane na 65 milionów lat z okresu Kredy znalezione we Francji? W 1885 roku, rozbito blok węgla, w którym znaleziono metalową tubę, nad której stworzeniem pracował najwyraźniej inteligenty człowiek. W 1912 pracownicy elektrowni stłukli również duży blok węgla, z którego wypadło metalowe naczynie! Znaleziono też paznokcie wbite w piaskowiec z okresu Mezozoiku. Odkryto bardzo wiele podobnym anomalii.

 

10. Podczas oczyszczania terenów z dżungli pod uprawę bananów w roku 1930 odkryto niesamowite obiekty: tuziny kamiennych kul, z których wiele było perfekcyjnie sferyczne. Ich rozmiary wahały się od małych, wielkości piłek do tenisa, po zdumiewające o 20 cm średnicy i wadze blisko 18 ton! Chociaż wielkie kamienne kule są wyraźnie sztucznie wykonane, nie wiadomo, kto je wykonał, jak je wykonał, i to co najbardziej zdumiewa, jak osiągnięto tak precyzyjną kulistość.

Jaki budzą wniosek owe znaleziska? Oto kilka z nich:
-Inteligentny człowiek wykształcił się o wiele wcześniej, niż sądziliśmy.
-Inne inteligentne cywilizacje istniały na Ziemi, dużo wcześniej przed naszą zarejestrowaną historią.

Nasze metody datowania są zupełnie bezużyteczne, i kamień, węgiel i skamieniałości powstają szybciej niż nam się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach


Wyczerpany
Cooliberek

Oglądałam na YT kiedyś filmik o tych artefaktach .

Tego napewno człowiek nie stworzył .

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj

W Polsce też znajdują różne różności. Daleko nie trzeba szukać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
z nikąd

Takie kulę widziałem na fotografiach, daleko im brakuje do perfekcji wykonania. Natomiast tworzenie się skał wcale nie musi trwać tysiące tak. Niektóre tworzą się w czasie kilkuset lat , wystarczy wilgotne środowisko i proces wysuszania a piaskowiec gotowy.

Najwięcej ściemy odkryto w starych budowlach inkaskich, kiedy okazało się , że potężne bloki kamienne były odlane w prostopadłościennych formach z naturalnego "czerwonego cementu" jaki jest pozostałością wypalonych skał przy nieczynnych dawnych wulkanach.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość w kość
13 godzin temu, WtomiGraj napisał:

W Polsce też znajdują różne różności. Daleko nie trzeba szukać.

masz na myśli różnych polityków i posłów na Sejm?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Przygnębiony
WtomiGraj
22 godziny temu, Gość w kość napisał:

masz na myśli różnych polityków i posłów na Sejm?

?

Raczej coś z kategorii zakazanej archeologii.

Lubię na przykład filmiki Franca Zalewskiego, choć podchodzę do nich ze zdrowym umiarem.

Parafrazując Reja "iż Polacy nie gęsi, iż swe zabytki mają".

Edytowano przez WtomiGraj

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do rozmowy

Publikujesz jako gość. Jeśli masz konto, Zaloguj się teraz, aby publikować na swoim koncie.
Uwaga: Twój wpis będzie wymagał zatwierdzenia moderatora, zanim będzie widoczny.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  





  • Statystyki forum

    • Tematów
      9 697
    • Postów
      260 893
  • Statystyki użytkowników

    • Użytkowników
      951
    • Najwięcej dostępnych
      13 845

    czarna_espresso
    Najnowszy użytkownik
    czarna_espresso
    Dołączył
  • Nowe Posty

    • Dżulia
      Chyba ja żyję w innej Polsce niż wy. Jesteśmy w UE bo tego społeczeństwo chciało. W dzisiejszych czasach państwo polskie zresztą jak każde inne europejskie nie jest samowystarczalne. To nie jest tak, że Polska ad hot zasila cudze gospodarki.  Należy pamiętać, że nam pomagają inne państwa w sprawie bezpieczeństwa.   Duże kwoty pożyczki niskooprocentowanej możemy dostać z UE. ale zależy czy pan prezydent będzie mieć na to ochotę i podpisze. To pozwoli uruchomić rozwój gałęzi gospodarczych związanych z obronnością.   A tak naprawdę, to sytuacja gospodarcza w kraju jest dobra dzięki emerytom, bo oni napędzają gospodarkę dzięki zasobom finansowym jakie posiadają.  
    • Dżulia
      No tak demokratycznie ... jak kto chce być z rozwódką i jej dwojgiem dzieci, to niech sobie będzie.   Vitalinka, a ty na nauki przedmałżeńskie nie chodziła?😀
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
    • Chi
      Klasykami Waść poleciał to może i ja poszperam w pamięci ?     Dużo roboty jeszcze dzisiaj przede mną, to sobie uprzyjemnię trochę czas.      Ale najpierw kilka świeżynek        
    • Niekulturalny
      "Drzewa i ich powiązania" (Trees and Other Entanglements) - film dokumentalny w reżyserii Irene Taylor. Wygląda jak nakręcony na zlecenie firmy trudniącej się wyrębem drzew i ocieplaniem wizerunku właściciela, jednak nie jest typową propagandą. Może być impulsem do zastanowienia nad ideą panowania człowieka nad naturą i światem, w którym żyje. Ukazuje techniki, jakimi człowiek posługuje się, by czuć się lepiej w tej roli. Jedną z tych technik jest sztuka. W tym przypadku sztuka bonsai. Mistrzowie bonsai kochają swoje "dzieła", nawet któryś przyznaje, że jego stosunek do jego drzewek jest intymny. Wzrusza się i szczyci opieką. Nawet nie zauważając przy tym, że jest to tworzenie na kanwie "cierpienia", zmuszania organizmu do życia w bardzo okrojonych warunkach. Tak, by hamować jego wzrost. Sztuka nie jest jedyną zasłoną. Możemy się przyjrzeć przywiązaniu konkretnych ludzi do drzew. Powiązaniu ich wspomnieniami z  życiem ludzi posiadających lub uprawiających jakiś kawałek ziemi.  Jest też trochę o fotografii. O zachowywaniu pamięci o konkretnych drzewach, które przeżyły szmat czasu, aż nadszedł ich kres i ich potęga pozostaje już jedynie na papierze. Gra sentymentu, wzniosłych uczuć i... nieobecność żalu na widok wyrębu. "Kiedyś powiedziałem, że drzewa są rośliną uprawną i miałem rację" - to cytat z amerykańskiego przedsiębiorcy branży drzewnej. Warto obejrzeć. Nie jest to atak na przemysł i po komentarzach na Filmweb widać, że ten film może też wzruszać. 
    • la primavera
      Długo trzeba było czekać na Twoją refleksję o filmie.  Miło,  że w końcu pojawiła się.  Swojej nie dodam,  bo widziałam tylko kawałek  i nie zaciekawił mnie. A Monia nie chciała dokończyć  😉   Życie 🙂   Słuchałam rozmowy z Romanem Rogowieckim, który zachwalał serial  ,,Jedyna" o szczęśliwym świecie, który tym szczęściem.tłamsi. I o tych kilku,którzy chcą powrotu normalności. Seriale oglądam rzadko, ale może ten warto będzie obejrzeć.    
    • la primavera
      ,,Amundsen " z 2019 r Film przedstawia  Roalda Amundsena- zdobywcę bieguna południowego, brata, kochanka, kapitana, Norwega. Poznajemy go w tych wszystkich rolach, bo film nie opowiada o tej jednej słynnej wyprawie ale obejmuje większa część jego życia  i do głosu dochodzą ludzie z jego otoczenia i jego bliscy, np brat Leon, który  długo trwał przy nim, wspierał i finansował jego wyprawy. Dzięki temu mamy obraz Amundsena nie tylko zdobywcy ale i człowieka,  ze wszystkimi jego wadami, z trudnym charakterem,  bez empatii, skupionego na sobie. Ale czy człowiek, który dociera tam, gdzie innych jeszcze nie bylo, może byc pozbawiony cech przywódczych,  wręcz autorytarnych? Wybujałe ego, które pchało go w tym wyścigu o palmę bycia pierwszym człowiekiem na biegunie,  nie odebrało mu jasności oceny sytuacji, dzięki czemu podejmowal właściwe decyzje podczas wyprawy,  którą solidnie przygotował, skupiając się na współdziałaniu  z naturą  a nie pokonywaniu jej.  Mnie film zaciekawił, spodobał mi się -surowe kino, chlodni bohaterowie, śnieg i mróz. I Pål Sverre Valheim Hagen jako Amundsen
    • Ups...
      Nie wiem, jak to się stało, że napisałem "żeczy"  Może to też jest istotne przy tym opisie filmu? W jakimś sensie wszystko ma znaczenie. Również to, że reżyser, zgodnie z zapowiedzią, nie nakręcił potem nic nowego. Jakieś takie stopienie życia z refleksją. Życie tzw. realne przemieszane z ideą, fantazją, uczuciem i jego zanikaniem. Doskonałość chyba nie istnieje. Pojawiają się błędy i potknięcia. Upadki i bezsilność. Jak u F. Nietzsche.
    • Trop Gloter
      16 lutego 1900 r. trzy państwa (USA, Wielka Brytania i Niemcy) podpisały układ o oddaniu zachodniej części archipelagu Samoa (wyspy Upolu i Savaiʻi) pod zwierzchnictwo Niemiec. Była to ostatnia kolonialna zdobycz Niemiec. Niemieckie zwierzchnictwo nad tą częścią archipelagu zakończyło się po 14 latach, gdy wspomniane wyspy zajęła armia Nowej Zelandii.
    • Koń turyński.
      Już trochę czasu minęło od obejrzenia tego filmu. Podchodziłem do niego z ostrożnością powodowaną przez te opinie krytyków o arcydziele. Obawiałem się rozczarowania. I włączyłem film wtedy, gdy odsunąłem na bok te super recenzje. Podszedłem do zwykłego filmu. Spodobał mi się bardzo. Jest prosty, ale nie jednoznaczny. Niby film o schyłku życia... a jednak nie. W filmie nie ma ani jednej sceny śmierci. Nawet choroba nie jest wspomniana. I tak dużo żeczy ma znaczenie. Tytuł filmu i marginalna ilość miejsca poświęcona tytułowemu bohaterowi. To celowy zabieg, wg mnie. Bo jest to film o ociosanych emocjach. O empatii, której nie daje się prawa zabierania głosu i może tylko szeptać, tak, by nie wybić się ponad twarde reguły prostego, normalnego, nieczułego życia. W pewnym momencie można zauważyć nawet, że dla gospodarza ważniejsze jest zabranie palinki (alkohol), niż troska o konia. A chyba nie jest ten gospodarz alkoholikiem. Po prostu ma zwyczaj wypicia kieliszka jakby na rozgrzewkę. Zauważyłem dwa techniczne niedociągnięcia. Jakby uproszczenia. Jedno - gdy córka chce zaczerpnąć wodę ze studni. Wrzuca drewniane wiadro do studni i natychmiast wyciąga. Wyciąga pełne wiadro. Tak szybko by się ono jednak nie napełniło. Jest to więc jakiś skrót. Uproszczenie. Druga sytuacja to rozpalenie ognia w piecu. Kobieta włożyła drewno, podpaliła je zapałką i ogień od razu zaczął buchać. Jakby to było wcześniej polane łatwopalną cieczą. Film jest dość długi, ale po końcowej scenie miałem poczucie, że chciałbym, żeby trwał dalej. Wtopiłem się w jego nastrój. Myślę, że można go oglądać wiele razy. I za każdym razem przeżyć go inaczej. Teraz, po tym pierwszym obejrzeniu, jest to dla mnie film o ociosanych emocjach. O emocjonalnym zniewoleniu życiem. I niezdolności do ucieczki. Wyrwania się z tego, co oczywiste i od wieków praktykowane.
    • Gość w kość
      a skąd!   ... aczkolwiek ograniczam🤨
    • Gość w kość
    • KapitanJackSparrow
      😁
    • Dana
    • Gregor
      Lnyavska
  • Najnowsze Tematy

Chat Nastroik

Chat Nastroik

Proszę wpisać nazwę wyświetlaną

×
×
  • Utwórz nowe...