- Niebo
- Borówka
- Szary
- Porzeczka
- Arbuz
- Truskawka
- Pomarańcz
- Banan
- Jabłko
- Szmaragd
- Czekolada
- Węgiel
Przeszukaj forum
Pokazywanie wyników dla tagów 'raz'.
Znaleziono 6 wyników
-
Półmetek zimy, a ja pierwszy raz prawie zawsze w adidasach – recenzja
LadyTiger dodał temat w Moda, uroda i zdrowie
Chodzi o porządne, wygodne adidasy – najlepiej wybrać takie, które sprawdziły się w upalny dzień na jakimś marszu po lesie, skałkach, w oddychającej skarpetce. Ja mam takie na grubej podeszwie, która ma otwory, co pewnie też daje izolację. Na mrozie zaczyna boleć mnie podeszwa i paluchy pod paznokciem – podejrzewam, że odpowiednia wkładka, wyprofilowana i izolująca chłód byłaby tu wskazana. Kluczem jest swoboda stopy, dlatego buty sportowe mogą się sprawdzić lepiej niż elegancka skórka wyższych nawet buciorów, bo nie ma takiej swobody ani palców, ani ogólnie wszystkich stawów. Takie typowe ładne, toporne zimowe buty są również ciężkie, te moje adidasy za to łatwiej przeciekają 😔 więc nie nadają się do dużej pluchy. Buty powinny być „pojemne” – mi wystarczy często po prostu skarpetkowa część rajtuzów, jakieś cienkie skarpetki + skarpetki z froty. Podejrzewam, że jedną z tych warstw można wymienić na jakąś dobrą wkładkę na zimę, żeby się tam wszystko zmieściło i nie ściskało stopy. Jestem w szoku, jak komfort stopy nie pozwala jej zmarznąć 😮 Zaznaczam, ze jestem od wielu lat osobą zahartowaną i jedynym moim problemem, jeśli chodzi o ból zmarznięcia, to właśnie stopy i ręce (palce!), a także ich przesuszanie :😔 Nie mieszkam na południu Polski, więc miałam kontakt z zimnem tak do – 10 st. Parę razy w ciągu tej zimy założyłam typowe zimowe obuwie, takie z „kotkiem”, na potrzeby elegancji i bo jednak było mi trochę za zimno w adidasach, ale być może to psychika i przyzwyczajenie. Bo na śniegu adidasy radzą sobie świetnie. Ani razu nie wywróciłam się w nich, ani na śniegu, ani na gołoledzi – w tych typowo zimowych parę razy mi się przydarzyło, ale może jestem bardziej ostrożna. Zastanawiam się, czy te adidasy się nie zniszczą, na gumie są jakieś takie rysy 🧐, ale nie wiem, czy to od mrozu, bo guma jest materiałem polecanym na mróz. -
Dzien dobry w ten przepiekny Poniedzialek. Wlasnie to jest moj 1 raz,kiedys musialo to sie stac. ? Taki jeden z moich ulubionych cytatow „Musze ci cos powiedziec spałem z twoją żoną -Ja tez muszę ci cos powiedziec , ja tez a nią spałem -O moj Boże ,o moj Boze -Ty spałes z moją zoną ja spałem ze swoją ,to znaczy ze jestesmy kwita
-
Ja dziś pierwszy raz w życiu miałem na nogach rolki. Syn mnie namówił, bo dostał je w prezencie maturalnym, a tu w osiedlu nie ma z kim jeździć. No, to też sobie kupiłem, założyłem i hop! Niewiele się to różni od jazdy na łyżwach, tylko z hamowaniem są problemy. Więc ogólnie -- do przodu, zdobyłem nową sprawność!
-
Muszę gdzieś się wygadać, a nie mam komu Mąż mnie zdradza, po raz trzeci z tą samą kobietą. Za pierwszym razem trwało to nie cały rok, skończyło się w momencie kiedy ona była w depresji po stracie jego dziecka i postanowiła mi o wszystkim powiedzieć. Wiedziałam że coś się dzieje, ciagle miał zajęty telefon, wiecznie wisiał na komunikatorze, nie miałam tylko twardych dowodów, których sama mi dostarczyła. Zacisnęłam zęby, przegadaliśmy wielokrotnie temat, wydawało się że jest ok, mogłam w każdej chwili sprawdzić w telefonie gdzie jest, mam dostęp do jego kalendarza, w łóżku się bardzo poprawiło, wydawało się że jest ok. Okazało się że zaczęli się spotykać znowu po nie całym pół roku. Oczywiście on mówił, że w ogóle nie mają kontaktu, okazało się że pisali do siebie. Znowu zaczęli się regularnie spotykać, tym razem trwało to krócej, bo pani znowu zaszła w ciąże, pojawiła się u mnie w pracy. Przed samym nowym rokiem mój świat znowu runął. Znowu poroniła. Znowu miliony rozmów, ultimatum, znowu spokój, tym razem nie spotykali się ponad rok, oczywiście myślałam, o czym mnie też zapewniał, że nie mają w ogóle kontaktu. Dowiedziałam się teraz że się znowu spotykają, od ponad miesiąca. Pożyczył jej pieniądze, poszli razem na kolacje, innym razem na spacer. Mój świat znowu runął. Kryje się, wszystkie spotkania są organizowane tak, żeby ciąg zdarzeń miał ręce i nogi, jak mówi że gdzieś jedzie, to tam jest (tylko nie wiedziałam że z nią). On stawia bardzo na siebie, poszedł znowu na studia, chodzi na różne warsztaty, szkolenia, dużo podróżuje w związku z pracą. Mamy kredyt, dwoje dzieci- nastolatków. Ja już nie wiem co robić, posypałam się. On jeszcze nie wie, że ja wiem, ale długo nie dam rady tego ukrywać. W domu zachowuje się zupełnie normalnie, a za moimi plecami wbija w nie nóż.
-
Pożegnalne trasy koncertowe artystów to dość nieprzyjemny temat. Scorpions żegnają się ze swoimi fanami od ponad dekady, a Cher po wielkiej "Farewell Tour" zdążyła zaliczyć pobyt w Las Vegas i stanąć przed publicznością z przebojami zespołu ABBA. Niektórzy po prostu nie potrafią zejść ze sceny. Częstym zarzutem jest chęć zwiększenia sprzedaży biletów. Wystarczy napisać "ostatnie koncerty" na plakacie i fani wykupią całą pulę wejściówek. Elton John należy jednak do artystów, którzy nie muszą sztucznie napędzać swojego marketingu. Gdzie by nie grał koncertu, tam zawsze bilety znikają w kilka minut. Nie inaczej było na krakowskim koncercie, gdzie wejściówki były trudne do zdobycia od ponad roku. Muzyk chce spędzić resztę swojego życia ze swoimi dziećmi i mężem. Właśnie dlatego żegna się z fanami. I robi to naprawdę po rycersku, zwiedzając niemalże każdy zakamarek czterech kontynentów świata. 4 maja powiedział "do widzenia" polskim fanom - reszta trasy będzie trwać do końca 2020 roku. Elton ma więc jeszcze trochę czasu, by pożegnać się nie tylko z wielbicielami, ale także swoją największą pasją, jaką jest muzyka.
-
się całowaliście
