- Pomoc przyszła po trzech godzinach, jak już było po pożarze - mówi pan Jarosław, mąż i ojciec ofiar, które straciły życie w Grecji. - Na recepcji powiedzieli, że nic się nie dzieje. Spytałem: "jak to, przecież jest ogień?". Dopiero wtedy powiedzieli, żeby uciekać - mówił Polak w rozmowie z TVP Inf...