Dobrze, że już ten Tusk wrócił. Wjechał na burym koniu, spojrzał groźnie.. i się uśmiechnął do narodu.
A niech sobie te media narodowe krzyczą, że on taki bez znaczenia, że się skończył, czas mu minął... Jak się skończył niech świadczy fakt, że Grzesio, Borysio i Rafałek.. pokornie odłożyli gra...