Chodzi o porządne, wygodne adidasy – najlepiej wybrać takie, które sprawdziły się w upalny dzień na jakimś marszu po lesie, skałkach, w oddychającej skarpetce.
Ja mam takie na grubej podeszwie, która ma otwory, co pewnie też daje izolację.
Na mrozie zaczyna boleć mnie podeszwa i paluchy pod paznokciem – podejrzewam, że odpowiednia wkładka, wyprofilowana i izolująca chłód byłaby tu wskazana.
Kluczem jest swoboda stopy, dlatego buty sportowe mogą się sprawdzić lepiej niż elegancka skórka wyższych nawet buciorów, bo nie ma takiej swobody ani palców, ani ogólnie wszystkich stawów. Takie typowe ładne, toporne zimowe buty są również ciężkie, te moje adidasy za to łatwiej przeciekają 😔 więc nie nadają się do dużej pluchy.
Buty powinny być „pojemne” – mi wystarczy często po prostu skarpetkowa część rajtuzów, jakieś cienkie skarpetki + skarpetki z froty. Podejrzewam, że jedną z tych warstw można wymienić na jakąś dobrą wkładkę na zimę, żeby się tam wszystko zmieściło i nie ściskało stopy.
Jestem w szoku, jak komfort stopy nie pozwala jej zmarznąć 😮
Zaznaczam, ze jestem od wielu lat osobą zahartowaną i jedynym moim problemem, jeśli chodzi o ból zmarznięcia, to właśnie stopy i ręce (palce!), a także ich przesuszanie :😔
Nie mieszkam na południu Polski, więc miałam kontakt z zimnem tak do – 10 st.
Parę razy w ciągu tej zimy założyłam typowe zimowe obuwie, takie z „kotkiem”, na potrzeby elegancji i bo jednak było mi trochę za zimno w adidasach, ale być może to psychika i przyzwyczajenie. Bo na śniegu adidasy radzą sobie świetnie.
Ani razu nie wywróciłam się w nich, ani na śniegu, ani na gołoledzi – w tych typowo zimowych parę razy mi się przydarzyło, ale może jestem bardziej ostrożna.
Zastanawiam się, czy te adidasy się nie zniszczą, na gumie są jakieś takie rysy 🧐, ale nie wiem, czy to od mrozu, bo guma jest materiałem polecanym na mróz.
,,Do nieba"
Fajna obsada, bo i Jennifer Connelly i Cillian Murphy jednak film taki, że można zastanawiać się o czym on tak właściwie był. Dorosły Iwan za namową dziennikarki wyrusza wraz z nią by spotkać sie z matką, która porzuciła go dawno temu. Kobieta zajmuje się teraz uzdrawianiem ludzi i mieszka gdzieś w krainie śniegu i mrozu.
W trakcie filmu cofamy się w czasie by poznać te rodzinę, dowiedzieć się, co ważnego zdarzyło się w ich życiu i jak to się stało, że matka zostawiła syna. Takie to wszystko otoczone pajeczyną z niedopowiedzeń, tajemnic, że zabiło to cały film, który zamiast opowiedzieć ciekawą historię to pokazał ją tak, że wydaje się być zrozumiała dla jakieś wyższej klasy fanów kina a nie zwykłych oglądaczy filmów .
,,Duchy Inisherin "
Prześliczne krajobrazy są uczta dla oka ale film jak dla mnie niezbyt interesujący.
Opowiada historię dwoch przyjaciol z których jeden postanowil tę przyjaźń zerwać, ot tak po prostu. Ten drugi nie chce się z tym pogodzić I nachodzi przyjaciela czym powoduje złość tamtego. Za każde takie zakłócanie mu życia postanawia uciąć sobie jeden palec.
Coz jak widać nikt tu nie jest bystry. Być może bystra nie jestem i ja nie doceniając tego filmu ale był nudny a ścieżka z palców prowadząca do osła była okropna.
,,Niebo, rok w piekle"
Serial o Kacmajorze, twórcy i guru sekty niebo, która działała w Polsce, ma podstawie ksiazki- wspomnień jej byłego członka.
Tematyka ciekawa, aktorzy swietni ale sam serial nie jest jakiś wybitny. To dopiero kilka odcinków ale wszystkie jakościowo takie same. Grający główna rolę Kot jest bardzo dobry jednak brakuje tu jakieś dynaminiki, czegoś, co by przekonało, że można było tak dać się zakręcić by wyłączyć własne myślenie i żyć pod czyjeś dyktando.
Na fb <reklama> widzać, że tutaj jest kameralnie, rozwijająco i przytulnie. Nie wiem, o takie coś Ci chodzi? Zajęcia z angielskiego są prowadzone przez mgr filologii, więc wiedza i podejście jest.
Nie wiem, niby skąd mam wiedzieć.
Lecz myślę, patrząc na Panią, którą nam zaprezentowałeś, że byłaby to kobieta z większą klasą, taka której roznegliżowane zdjęcia nie latały by w sieci...
I na pewno bez wąsów jak Twoja wybranka(🤭), być może nie z tak dużym nosem i blisko niego osadzonymi oczami i trzema piórkami zamiast włosów (no, ale to kwestia gustu więc nie wiem), a na pewno bez wielkich męskich stóp.
Jeśli już musi nie mieć majtek to powinna mieć spódniczkę do kolana, bluzkę okrywającą ramiona, pończochy samonośne zamiast tych dziwnych pończoszko-skarpetek, no i szpilki.
Tak myślę.
Kolor lakieru do paznokci też nie jest ładny, ani jeden ani drugi, tak jaki makijaż.
,,Butelki zwrotne "
Józef to emerytowany nauczyciel który nie potrafi usiedzieć w domu. Chce być ciągle aktywny i mieć kontakt z ludźmi więc szuka dodatkowej pracy. I tak trafia do marketu gdzie zajmuje się odbieraniem butelek zwrotnych. Łatwo nawiązuje kontakt ze współpracownikami jak i klientami sklepu, angażuje się w ich życie,doradza, swata, przynosi zakupy, załatwia lekarza...
W domu czeka żona, która wolałaby, żeby Józef siedział na kanapie i czytał książki ale on nie czuje się gotowy na taki odpoczynek. Ma jeszcze całkiem mlode marzenia i ani myśli wieść nudne życie starego człowieka.
Film w utrzymany w lekkim tonie, z humorem podchodzi do bohaterów. Początek trochę niemrawy ale gdy juz Jozef trafia do skupu butelek to zaczyna się też całkiem fajny film. O tym, że zestarzeć zawsze się zdąży, więc nie ma co wychodzić temu faktowi naprzeciw i definiować siebie poprzez datę urodzenia.
Z tyłu słów o filmie on wyłowil tylko te...czyli jeszcze chłopy nie wyginęły