<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0"><channel><title>Najnowsze tematy w Zranieni</title><link>https://nastroik.pl/forum/zranieni/59/</link><description>Najnowsze tematy w Zranieni</description><language>pl</language><item><title>po jakim czasie si&#x119; zapomina o kim&#x15B;?</title><link>https://nastroik.pl/temat/po-jakim-czasie-sie-zapomina-o-kims/7268/</link><description><![CDATA[<p>
	czy zdarzyło wam się kompulsywnie myśleć o kimś, mieć migawki z przeszłości, albo przypominać sobie słowa tej osoby, o której chce się zapomnieć? Kiedy się zapomina i jest się znów wolnym człowiekiem? tak mniej więcej...
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">7268</guid><pubDate>Mon, 22 Apr 2019 19:24:09 +0000</pubDate></item><item><title>Dlaczego ? Taka &#x15B;liczna dziewczyna si&#x119; zabi&#x142;a .</title><link>https://nastroik.pl/temat/dlaczego-taka-sliczna-dziewczyna-sie-zabila/10766/</link><description><![CDATA[<p>
	Gdy 22-letnia Agnieszka wyszła z domu w Katowicach i kontakt z nią się urwał, jej bliscy wiedzieli, że coś jest nie tak. Zgłosili zaginięcie młodej kobiety na policji, która rozpoczęła poszukiwania. Jak przekazują lokalne media, zostały one zakończone. Niestety, finał tych poszukiwań okazał się tragiczny.
</p>

<p>
	Agnieszka S., 22-letnia mieszkanka Katowic, zaginęła 11 grudnia w godzinach popołudniowych. Wyszła z mieszkania przy ul. Roździeńskiego i już do niego nie wróciła. Nie nawiązała także kontaktu z rodziną ani znajomymi.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">10766</guid><pubDate>Tue, 12 Dec 2023 23:25:59 +0000</pubDate></item><item><title>Dlaczego mnie nie chc&#x105; .</title><link>https://nastroik.pl/temat/dlaczego-mnie-nie-chca/10233/</link><description><![CDATA[<p>
	Zapraszam do udziału w Ankiecie .<br />
	Kiedy kobieta mówi mi że nie może się ze mną umówić bo ma męża to należy to odczytywać jako to że :
</p>

<p>
	a ) ma męża 
</p>

<p>
	b ) nie podobam jej się 
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">10233</guid><pubDate>Sun, 30 Apr 2023 20:19:15 +0000</pubDate></item><item><title>Wczoraj zosta&#x142;em bardzo &#x17C;le potraktowany przez kasjerk&#x119; .</title><link>https://nastroik.pl/temat/wczoraj-zostalem-bardzo-zle-potraktowany-przez-kasjerke/9986/</link><description><![CDATA[<p>
	Czekam na ,, 8 '' na przystanku za mostem pod KORONĄ . <br />
	Widzę na tablicy elektronicznej że jeszcze mam trochę czasu aż tramwaj przyjedzie .<br />
	No to idę d sklepu monopolowego i się pytam czy są fajki takie jak zazwyczaj palę .<br />
	Nie ma .<br />
	Wieć prosze o trochę droższe z tym że do tych droższych pakują 23 papierosy a nie 20 jak w innych .<br />
	Kasjerka mówi 18.50 złotych .<br />
	Wyjmuje monetami 8.50 i biorę paczkę mając zamiar zaraz wyciągnąć 10 złoty z portfela .<br />
	A ta trzoda chlewna chwyta za papierosy i wydaje z siebie kwik że najpierw pięniądze .<br />
	Poczułem się jakby ktoś mnie oskarżył o kradzież .<br />
	Jest mi przykro .
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">9986</guid><pubDate>Mon, 06 Feb 2023 23:46:57 +0000</pubDate></item><item><title>Skoro g&#x142;upota ludzka nie zna granic</title><link>https://nastroik.pl/temat/skoro-glupota-ludzka-nie-zna-granic/9865/</link><description><![CDATA[<p>
	to Natalia z Wrocławia ( ,, Skosik '' ) nie potrzebuje paszportu .
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">9865</guid><pubDate>Sat, 21 Jan 2023 10:08:16 +0000</pubDate></item><item><title>Ty jeszcze kobieto nie wiesz jak okrutni potrafi&#x105; by&#x107; m&#x119;&#x17C;czy&#x17A;ni.</title><link>https://nastroik.pl/temat/ty-jeszcze-kobieto-nie-wiesz-jak-okrutni-potrafia-byc-mezczyzni/3354/</link><description><![CDATA[<p>
	Ty jeszcze nie wiesz jak okrutni potrafią być mężczyźni. W wielu domach kobiety są poniżane, upokarzane, wyśmiewane. Brakuje szacunku, a za to jest przemoc.<br /><br />
	Tylko, ze siniaki możesz jakoś pokazać. Gorzej z poniżeniem, upokarzaniem itp które mają miejsce tylko w czterech ścianach a wszyscy wokół powtarzają, że Twój mąż to ideał: pracowity, rozrywkowy, kontaktowy, odpowiedzialny itp. Nie wiem jak było/jest u p. Żyłów ale wiem jak było u mnie. Mąż zarabiał na rodzinę a ja wychowywałam trójkę dzieci /przed ich urodzeniem pracowałam zawodowo/. Powtarzał, ze nas utrzymuje, trzy darmozjady na jego utrzymaniu. Obiad zawsze był na stole ale nie zawsze paniczowi odpowiadał więc zamawiał z dostawą do domu - tylko i wyłącznie dla jednej osoby a gdy dzieciaki chciały spróbować co tata je odpowiadał, że ich koryto jest w kuchni.Kiedy zapytałam czy ma kochankę odpowiedział wprost że tak i dodał że za dwa miesiące zostanie ojcem i tego samego dnia się wyprowadził /tak jak by tylko czekał na taką rozmowę/. Zostałam sama z 5 letnim synem i 3 letnimi bliźniakami.Tak dobrze grał, że nawet moja mama uważała go za ideał a mnie za osobę która szuka dziury w całym. Wszyscy wokół doceniali jego gest, że zostawił mi i dzieciom dom - tylko, że ten dom był naszych wspólnych znajomych /wyjechali do pracy w Anglii/, którzy nam go wynajęli na 15 lat w zamian za opiekę, ogrzewanie całego domu itp. Odwiedzał dzieci raz w m-cu ZAWSZE z "nowymi" dziećmi /nie ważne czy miały 2 m-ce czy rok czy 5 lat/. Ok.- to w końcu przyrodnie rodzeństwo NASZYCH dzieci. Ale jak zaczął krytykować potrawy które przygotowywałam dla JEGO dzieci gotowało się we mnie: JEGO dzieci jadły tylko cielęcinkę i mięso z królika. Moi rodzice dopiero przejrzeli na oczy gdy niespodziewanie mnie odwiedzili i zobaczyli jak w odwiedziny przyjechał z prowiantem dla SWOICH dzieci / parówki z cielęcinki szt. 4, gotowana cielęcinka w porcji dla dwójki dzieci i dwa kinder jajka/ Serce pękało jak NASZE dzieci spytały czy mogą wziąć KAWAŁEK czekoladki z tych jajek a kochający tatuś odpowiedział: nie wolno, to jest waszych sióstr. NASZE wtedy 6 letnie bliźniaki dosłownie przełykały tą czekoladkę razem z przyrodnimi siostrami. Moja mama płakała w kącie i wtedy po raz pierwszy i jedyny powiedziała ukochanemu zięciowi co o nim myśli i wreszcie mi uwierzyła.
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">3354</guid><pubDate>Sat, 28 Jul 2018 14:40:24 +0000</pubDate></item><item><title>Przez m&#x119;&#x17C;a czuj&#x119; si&#x119; nikim</title><link>https://nastroik.pl/temat/przez-meza-czuje-sie-nikim/300/</link><description><![CDATA[
<p>
	Witam serdecznie mam faceta i dwójkę dzieci ale jestem bardzo nie szczęśliwa wyzywa mnie o byle co ja nie pracuje zajmuje się dziećmi domem i remontami w mieszkaniu maluję remontuje wszystko robię sama a on jeszcze to krytykuje jest Panem bo on pracuje a ja nawet nie mam prawa być zmęczona tak twierdzi nic sobie nie kupuje bo on twierdzi że mam sobie zarobić on i dzieci chodzą w butach za 200zl a ja za 20 i to jeszcze dziurawych ciągle słyszę że jestem nieudacznikiem życiowym wyzywa mnie od grubej mam 33 lata i ważę 50 kg mam tylko oponę po ciąży przez niego ukrywam się jak się przebieram bo się naśmiewa a on nawet nie wie jak śrubokręt wygląda bo nie umie nawet gwozdzia wbić przy rodzinie tez zgrywa Pana i mnie ciągle krytykuje nie wiem ile jeszcze wytrzymam boże
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">300</guid><pubDate>Tue, 24 Apr 2018 08:36:12 +0000</pubDate></item><item><title>jak sie zemscic za zdrade?</title><link>https://nastroik.pl/temat/jak-sie-zemscic-za-zdrade/2865/</link><description><![CDATA[<p>
	no wlasnie, jak. na razie nie chce mi sie nikogo szukac i spac z byle kim.<br />
	Co wiec zrobic? A zemscic sie musze bo taki juz jestem i nie obchodzi mnie ze to nieeleganckie. po prostu cierpi moja duma...
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">2865</guid><pubDate>Sun, 15 Jul 2018 16:48:04 +0000</pubDate></item><item><title>Jak odbudowa&#x107; zaufanie po zdradzie?</title><link>https://nastroik.pl/temat/jak-odbudowac-zaufanie-po-zdradzie/7190/</link><description><![CDATA[<p>
	Jak odbudować zaufanie po długoletniej zdradzie?<br />
	Czy jest to w ogóle możliwe? Zakładając że dwoje ludzi (małżeństwo) decyduje się byc razem - jak budować zaufanie od nowa?<br />
	Kontrolować (smsy, maile) czy dać sobie z tym spokój?<br />
	Ufać czy sprawdzać? Wierzyć?<br />
	Druga strona - ja twierdzi żałuje, chce ratować związek, kończy tamten związek..ale co z utraconym zaufaniem?
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">7190</guid><pubDate>Thu, 11 Apr 2019 16:57:45 +0000</pubDate></item><item><title>Zdruzgotana</title><link>https://nastroik.pl/temat/zdruzgotana/1625/</link><description><![CDATA[
<p>
	Witam. Mam na imię Emilia, mam 25 lat. Postanowiłam podzielić się moją historią z Wami, ponieważ chciała bym się dowiedzieć co inni myślą na ten temat. Może niektórzy mnie źle osądzą, ale zaryzykuję. Napiszę moją historię w skrócie.
</p>

<p>
	Otóż mam parntera o 9 lat starszego, czyli ma 34 lata w tej chwili. Mamy ze sobą 5 letnią córkę. Jesteśmy ze sobą od 7,5 roku. Mieliśmy 2 letnią przerwę z powodu jego picia alkoholu, wyprowadziłam się. Jednak spotykaliśmy się również w tym czasie. Postanowiłam do niego wrócić, spróbować. Ponownie wspólnie zamieszkaliśmy. Na początku było dobrze. Jednak później znowu zaczął pić. Doszły do tego awantury, których wcześniej nie było. Zaczął zaciskać na mnie zęby, pięści. Ale nie uderzył mnie. Wyżywał się na rzeczach martwych, walił w ścianę, rozbijał szyby itp. Przestał zwracać uwagę na to, że nasza córka się temu wszystkiemu przysłuchuje. Ja jednak za każdym razem mu wybaczałam i wierzyłam w obietnicę, że to się nie powtórzy. Chwila spokoju i za jakiś czas powtórka... On zasłaniał się tym, że nie pamięta, bo miał za dużo alkoholu. Ale ja w to nigdy nie wierzyłam. Dziwiłam się jak można powiedzieć takie rzeczy, słowa osobie, którą się kocha (tak przynajmniej mówił). W lipcu 2017 roku zaszłam w ciążę... moja reakcja była straszna. Ale mam rodziców, którzy mnie wspierają i mówili, że będzie dobrze. Potrzymywali mnie na duchu.Oczywiście mój partner również mówił, że sobie poradzimy, że się zmieni itd. Zaczęłam oswajać się z tą myślą, że za kilka miesięcy urodzę drugie dziecko. Jednak, któregoś dnia krótko po tym jak dowiedzieliśmy się o mojej ciąży wrócił do domu bardzo pijany... zaczęła się awantura. Wyzywał mnie, mówił dla mnie bardzo przykre rzeczy. Kazał mi wypier...lać. Spakowałam swoje rzeczy, wsiadłam w taksówkę i pojechałam do rodziców. Zaczęłam rozważać aborcję. Nie chciałam, żeby dziecko miało tak nieodpowiedzialnego ojca. Nie miałam warunków na drugie dziecko. Zdecydowałam się ostatecznie na aborcje, zrobiłam to... dla mnie jest to trauma na całe życie. Cały czas ma wyrzuty, płacze po nocach. Jest mi z tym bardzo źle... Po tym wszystkim postanowiłam po raz drugi wrócić do niego. Wiem, że jestem głupia, ale kocham go całym sercem(po tym wszystkim co z nim przeszłam, nie powinno tak być). Oczywiście na początku mojego powrotu było dobrze. Ale ostatnio znowu zaczął wracać pijany do domu. Ostatnio miał urodziny. Chciałam mu zrobić niespodziankę, zrobiłam pierwszy w moim życiu tort, bardzo się cieszyłam. A on spędził swoje urodziny pod bramą ze swoimi kolegami. Wrócił w nocy pijany. Zrobił w nocy awanturę. Wyzwał mnie od morderczyni, szmat itd. Obudził nasze dziecko, tak krzyczał. Na drugi dzień jak się obudziliśmy to zachowywał się jakby nic się nie stało. Myślał, że zwykłe "przepraszam" załatwi sprawę... ale ja już mam tego wszystkiego powoli dosyć. Wydaje mi się, że nie zasługuje na to wszystko co mi robi. Nie wiem co ma zrobić. Dlatego postanowiłam napisać tutaj. Jest mi wstyd zwierzyć się komuś, kogo znam. Napiszcie co o tym sądzicie. Ta historia jest naprawdę maksymalnie skrócona. Działo się naprawdę dużo więcej. Co zrobili byście na moim miejscu?
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">1625</guid><pubDate>Mon, 04 Jun 2018 17:11:21 +0000</pubDate></item><item><title>Wielkie rozczarowanie</title><link>https://nastroik.pl/temat/wielkie-rozczarowanie/1558/</link><description><![CDATA[
<p>
	Byłam z chłopakiem prawie 4 lata , kochaliśmy się bardzo jego i moja rodzina cały czas pytali o ślub kiedy i kiedy, myśleliśmy o tym do pewnego dnia, który zmienił wszystko..<br />
	Rozstaliśmy się z dnia na dzień stwierdził ze to koniec bez podania konkretnego powodu . Jego jak i moja rodzina w wielkim szoku, ja załamana .<br />
	Jak się okazało potem 2 tygodnie później już miał nową dziewczynę. Wtedy zaczęły się problemy... szantażowanie mnie o zdjęcia wspólne na stronach społecznościowych, oddał rzeczy które dostał i powiedział że nie chce mnie znać i nie chce mieć nic wspólnego..<br />
	bardzo źle zniosłam ten stras, źle się czułam przez tydzień żadne leki nie pomogły przeciwbólowe.. zdecydowałam się jechać do szpitala zatrzymali mnie na badaniach i jak się okazało ból który był nie do zniesienia już.. dowiedziałam się że poroniłam był to 4 tydzień...<br />
	Teraz nie mogę na niego patrzeć nawet, mamy dużo wspólnych znajomych nadal i czasem go widzę ale się nie odzywa tylko patrzy na mnie.<br />
	nie powiedziałam mu o tym co się stało nie był tym w ogóle zainteresowany ..<br />
	nie wiem co mam robić...
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">1558</guid><pubDate>Sat, 02 Jun 2018 22:55:22 +0000</pubDate></item><item><title>Zdrada za zdrad&#x105;</title><link>https://nastroik.pl/temat/zdrada-za-zdrada/1627/</link><description><![CDATA[<p>
	W końcu zdecydowałam się tu napisać. Prosze spójrzcie na tą sytuacje z boku i powiedzcie mi co mam zrobić.<br><br>
	Jestem z Marcinem od prawie 7 lat (minie we wrześniu). Wiele złego działo się w tym czasie, ale było też bardzo dużo dobrych chwil. Spotykaliśmy się codziennie po szkole, a w szkole siedzieliśmy w tej samej ławce. Jeździłam z jego rodzicami na wakacje i na każdą inną wycieczkę, on jeździł z nami. Razem spędzaliśmy całe święta najpierw u mojej rodziny, później u jego, albo odwotnie. Także praktycznie byliśmy nierozłączni.<br>
	Nie wiem kiedy zaczęło się między nami psuć tak naprawde. Nasz związek zawsze był burzliwy, ale jakoś zawsze rozwiązywaliśmy konflikty, a przynajmniej mi się tek wydawało. Psuć chyba zaczęło się z nudy. Tak naprawde źle zaczęło się dziać, kiedy Marcin poznał dziewczynę na czacie ponad dwa lata temu. Viole. Mieszkali od siebie 300 km. Marcin ukrywał tą znajomość przede mną. Jego kumpel mi kiedyś powiedział, że mam spojrzeć do jego portfela. Trzymał tam jej zdjęcia! Przejżałam jego archiwum na gg i to mną wstrząsnęło. Pisali sobie że się kochają, że za sobą tęsknią, on ją pytał jaki ma dziś stringi na sobie itp. Pisał jej smsy, że dla niej żyje i dla niej budzi się rano. Nie chciał zrezygnować z tej znajomości, ale nie chciał też zrezygnować ze mnie. Po trzech miesiącach nie wytrzymałam tego. On o 21 odprowadzał mnie do domu, a później szedł do siebie i do 24 albo nawet 1 w nocy z nią rozmawiał. Zerwałam z nim w końcu. Wtedy on zerwał tamtą znajomość i wszystko wróciło do normy. Gdy Marcin zdał prawo jazdy i dostał swój samochód. Wtedy zaczęło się znowu, ale ja o tym nie wiedziałam. On prowadził dyskoteki w gimnazjum i tam poznał dziewczynę (tego wszystkiego dowiedziałam się później). Moja babcia powiedziała mi, że Marcin spotyka się z dziewczyną o imieniu Monika. Dowiedziałam się kim ona jest i poszłam do niej. Ona myślała, że my zerwaliśmy. Umówiła się ze mną na następny dzień i spotkałyśmy się z nim. Wtedy z nim zerwałam. Jeszcze tego samego dnia przyszedł do mnie i prosił o szanse. Dałam mu ją. Szczególnie ze względu na to, co było między nami. Miałam nadzieje, że to wróci. Poza tym za 4 dni miała być studniówka. Byłam dużo bardziej ostrożna. Ale później przyszła druga zdrada. Z Magdą, która miała 14 lat! <span><img alt=":mruga:" src="https://nastroik.pl/applications/core/interface/js/spacer.png" data-src="http://www.forumowisko.pl/public/style_emoticons/default/blink.gif"></span> Byłam zszokowana. Postanowiłam sobie, że tym razem to koniec. Nie wytrzymałam. Prosił, błagał, obiecał. Wróciłam do niego. Było lepiej. Tak przynajmniej myślałam. Pomyliłam się. Dwa miesiące później poznałam drugą Magdę. Znowu przepraszał, obiecywał, nawet się popłakał. Znowu wróciłam. Wszystkie trzy mnie zapewniły, że między nimi nic nie zaszło poza całowaniem. Nie wybaczyłam mu. Ale już żyć nie potrafiłam bez niego. Pamiętam, że jak się dowiedziałam o tej trzeciej dziewczynie, to się normalnie uśmiechnęłam, że złapałam go. Nie wiem czemu.<br>
	Od tamtego czasu częściej pokazywaliśmy się na mieście, chodziliśmy do pubów (a muszę powiedzieć, że nasze miasto jest malutkie ok 15 tys. mieszkańców. Ja nie wiem jak on to robił, a wcale się z nimi nie ukrywał). Byłam pewna, że mnie nie zdradza. I znowu na zime się zmienił (zawsze zaczynało się to jesienią). Tym razem nie udowodniłam mu żadnej spotykania się z żadną z dziewczyn, ale jedna się przyznała, a druga nie (tylko że ta druga to jest raczej taka puszczalska, więc nie przyznała się). Miesiąc temu wzięłam jego telefon jak był pijany i zasnął i przejżałam (normalnie nie moge go dotykać, cały czas ma go w kieszeni). Znalazłam tam smsy od Adriany. Skontaktowała się z nią. Znam ją, więc wiem, że nie kłamie, a powiedziała mi, że oni tylko rozmawiali i nigdy nawet jej nie dotknął a znali się tydzień. Acha i zapomniałam powiedzieć, że trzy raz w ciągu dwóch miesięcy (kwiecień, maj) znalazłam u niego prezerwatywy, a ja od trzech lat biore tabletki. Cały czas przysięga że mnie nie zdradza, a ja ciągle mam wrażenie, że coś się dzieje. Niecałe dwa tygodnie temu pojechałam z moim niedoszłym szwagrem na miasto, bo podobno Marcin jeździ wieczorami, jak mnie odwiezie do domu, z jakąś blondyną. Jak mnie zobaczył, to odjechał, ale zdążyłam ją zobaczyć. Niestety nie wiem kim ona jest. Znowu zerwałam. I znowu wróciłam. Tym razem dlatego, bo miałam bardzo poważne podejrzenie, że jestem w ciąży. Okazał się to fałszywy alarm, ale zostałam z nim. Poprosił o tydzień próby. Powiedział, że mi pokaże, jaki będzie dobry już zawsze. Postawiłam mu pare warunków. No i jest lepszy, choć nie do wszystkich warunków się stosuje. Wczoraj mi napisał, że chce mieć już ze mną dziecko, że chce się ze mną ożenić i że chce już ze mną mieszkać. Ja nie wiem co robić. Nie chce z nim zrywać. Chce już sobie ułożyć życie, ale boje się z nim. Chciałabym jakoś zmienić tą sytuacje między nami. Niby jest lepiej, ale co będzie za miesiąc lub dwa? Nie wiem jak go zatrzymać przy sobie... Mówi, że mnie kocha. Ale skoro kocha, to po co to robi? A jeśli mnie nie kocha, to po co ze mną jest?<br><br>
	Pomóżcie...
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">1627</guid><pubDate>Mon, 04 Jun 2018 18:27:24 +0000</pubDate></item><item><title>Smutne historie mi&#x142;osne</title><link>https://nastroik.pl/temat/smutne-historie-milosne/4993/</link><description><![CDATA[<p>
	Chciałabym, żebyście polecili mi smutne historie miłosne, takie z życia wzięte, a może żebyście opowiedzieli tu swoją...Może wtedy poczuję się choć troche lepiej po rozstaniu... <img alt=":(" data-emoticon="" height="25" src="https://nastroik.pl/applications/core/interface/js/spacer.png" srcset="https://nastroik.pl/uploads/emoticons/43_slight_frown@2x.png 2x" title=":(" width="25" data-src="https://nastroik.pl/uploads/emoticons/43_slight_frown.png"> Mogą być też smutne historie z filmów lub książek.<br>
	Zapraszam do dyskusji.
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">4993</guid><pubDate>Thu, 27 Sep 2018 12:17:51 +0000</pubDate></item><item><title>Zostalam tyle razy zdradzona</title><link>https://nastroik.pl/temat/zostalam-tyle-razy-zdradzona/7429/</link><description><![CDATA[
<p>
	Pisałam już na innym forum, ale tam tylko chcą się umawiać na spotkania w wiadomym celu i zostawiają do siebie kontakty. a ja chcę się głównie wyżalić.
</p>

<p>
	Są takie dni gdy samotność sprawia, że nie mogę oddychać, że nie chce mi się żyć. Zaraz będę miała 30 urodziny a w swoim życiu zostalam tyle razy zdradzona, tyle razy puszczona kantem, tyle razy zraniona że nie umiem już nikomu zaufać. Od 2 lat jestem sama i na codzień jest ok, jestem dosc wesołą osobą, ale gdy przychodzi taki czas nie potrafię.. Zamykam się w pokoju i nie wychodzę, wyłączam wszelkie komunikatory i płaczę dniami i nocami z poczucia beznadziejności.<br />
	Chyba nawet nie oczekuje żadnej porady.
</p>
]]></description><guid isPermaLink="false">7429</guid><pubDate>Mon, 13 May 2019 10:09:27 +0000</pubDate></item><item><title>Kole&#x17C;anka nie jest ju&#x17C; taka ch&#x119;tna do rozm&#xF3;w</title><link>https://nastroik.pl/temat/kolezanka-nie-jest-juz-taka-chetna-do-rozmow/7690/</link><description><![CDATA[<p>
	Mam koleżankę, która kontaktowała się że mną ewidentnie wtedy kiedy miałam problemy. Kiedy powtarzałem Ania zazdroszcze Ci masz wspaniałego męża, fajne dziecko, a ja jestem taka samotna I nie potrafię znaleźć nikogo odpowiedniego, boje się, że i dzieci mieć nie będę, Ponad 8miesiecy temu sytuacja się odwróciła. Poznałam odpowiedniego mężczyznę, jesteśmy zareczeni. Śmieje się teraz często, jestem szczęśliwa. I mi przykro, że z koleżanka się nie mogę podzielić moim szczęściem. Kiedy dzwonię zdawkowo rozmawia. Może za coś innego się obraziła ale nie przypominam sobie żadnej sytuacji. Mówi że nie ma czasu bo dziecko, wcześniej miała sporo czasu również z dzieckiem. Zawsze potakiwala tak mam wielkie szczęście ale ty tez napewno kogos poznasz. Teraz chciałabym pogadac np właśnie o dziecku bo jest w planach. Niestety koleżanka nie jest już taka chętna do rozmów. To przykre.
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">7690</guid><pubDate>Fri, 19 Jul 2019 11:34:05 +0000</pubDate></item><item><title>Czuje sie wykorzystana</title><link>https://nastroik.pl/temat/czuje-sie-wykorzystana/6524/</link><description><![CDATA[<p>
	Chcialam poznac Wasza opinie na ten temat. Jakis miesiac temu pogodzilam sie z przyjacielem, z ktorym nie utrzymywalam kontaktu przez 2 lata ( mielismy wspolna paczke, poszlo o glupote i kazdy sie uniosl honorem). Wcześniej mielismy juz pewne epizody bylo czuc miedzy nami chemie (zdarzylo nam sie calowac ale do niczego wiecej nigdy nie doszlo) Po tym jak sie pogodzilismy zaczal do mnie wypisywac. Zabral mnie do kina, innym razem ogladalismy u mnie film. Ogólnie mialam wrazenie ze idzie to w kierunku zwiazku. Mowil mi ze teskni, ze czuje ze mogloby nam sie udac. W koncu spotkaliśmy sie na weekend, najpierw kino, potem film u mnie no i stalo sie poszlismy do lozka. Następnego dnia byl bardzo opiekunczy... niestety pozniej się wszystko skonczylo, pisal do mnie raz dziennie albo w ogole, mowil ze ma teraz sezon w pracy i nie ma czasu jak wcześniej. Po tygodniu nie wytrzymalam i poprosilam o spotkanie. Powiedzial ze nie chce mnie skrzywdzic, ze jeszcze nie doszedł po ostatnim związku do siebie( laska po miesiącu zdradzila go z kumplem) i poki co nie jest gotowy jeszcze na nowy zwiazek. Jak zapytalam go czy mam czekac na niego bo dla mnie to nie problem to powiedzial ze moge umawiac sie z innymi. Ze poki co chce koleżeństwa, ma przeprowadzke na glowie i musi sie ogarnac, a jesli jest nam pisane razem to bedziemy. Powiedzial jeszcze ze gdybysmy sie nie znali to by sprobowal a tak boi sie ze jak nam nie wyjdzie to straci we mnie przyjaciela. Boje sie ze on z kims pisze (na fb wrzuca memy o milosci i jedna laska mu likuje) a mnie po prostu wykorzystal <img alt=":(" data-emoticon="" height="25" src="https://nastroik.pl/applications/core/interface/js/spacer.png" srcset="https://nastroik.pl/uploads/emoticons/43_slight_frown@2x.png 2x" title=":(" width="25" data-src="https://nastroik.pl/uploads/emoticons/43_slight_frown.png"></p>]]></description><guid isPermaLink="false">6524</guid><pubDate>Sun, 30 Dec 2018 11:40:37 +0000</pubDate></item><item><title>Zranilam. Jak to naprawi&#x107;?</title><link>https://nastroik.pl/temat/zranilam-jak-to-naprawic/6222/</link><description><![CDATA[<p>
	Odeszłam od męża. Zakochałam się w innym. Zamieszkalismy razem i byliśmy bardzo szczęśliwi. Pewnego dnia poczułam że usuwa mi się grunt pod nogami nie wiem czemu. Odeszłam od niego z powrotem do meza chociaż bardzo tego nie chciałam ale on nie robił nic żeby mnie zatrzymać. Nie jestem z mężem mieszkam u niego bo nie mam się gdzie podziac A tak naprawdę myślę tylko o moim parterze. Co zrobić żeby mi wybaczyl i znów zaufał.?
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">6222</guid><pubDate>Mon, 03 Dec 2018 15:30:16 +0000</pubDate></item><item><title>Zdradza mnie ze swoj&#x105; by&#x142;&#x105;</title><link>https://nastroik.pl/temat/zdradza-mnie-ze-swoja-byla/6095/</link><description><![CDATA[<p>
	Kilka miesięcy temu mój obecny chłopak zostawił swoją dziewczynę dla mnie. Już tydzień po ich rozstaniu zaczął do niej ciągle wydzwaniać, a ona nie odbierała. Potrafił do niej dzwonić codziennie przez kilka tygodni i prosić ją w smsach żeby odebrała. Jak mógł sie tak upokarzać? Dopiero po jakimś czasie zdecydowała się odebrać i wymyślił jakiś głupi pretekst....wymyślił sobie cos tylko po to, żeby z nią gadać!!! On nawet nie miał blokady w tel i zawsze w nocy jak spał wszystko czytałam, nawet to co pisał z kumplami, stąd wiem duzo rzeczy. Wymyślił coś żeby do niej zadzwonic. Potem dopiero się zaczęło...widziałam, że często wchodzi na jej profil na instagramie i oglada jej zdjęcia....to bylo straszne..... Przecież miał to definitywnie zakończyć<br />
	Jakiś miesiąc temu albo trochę wcześniej bardzo pozno w nocy napisała do niego tylko jednego smsa, przeczytałam go....napiasala zeby do niej wrócił...wiecie co on zrobił - zaczął do niej dzwonić kilka razy aż odebrała i sam zaproponował jej spotkanie o 2 w nocy!!!! nagle wyszedł z mieszkania, zostawił mnie samą i pojechał sie z nią spotkać...wrócił po kilku godzinach....dzien pozniej podsluchalam jak mówił kumplowi, ze sie wtedy z nią przespał i nie moze o niej zapominiec....nie mogłam tego przezyc , załamałam sie...wyobrazcie to sobie, wyszedł w nocy z mieszkania po to zeby kochać sie z byłą.... to koszmar i poniżenie dla kobiety..... Dwa tygodnie pozniej dostalam smsa od jego kumpla " Zgadnij gdzie twój chlopak spędził wczorajszą noc, ze swoją byłą i mówił jak mu było cudownie, powiedział, że grzał ją do rana". To był dla mnie cios, jak wy byscie sie poczuły na moim miejscu???? a jeszcze gorsze było to, że nawet sie z tym nie krył i zabierał ją w miejsca publiczne do jego znajomych!!!!!!! jak tak można???? zabrał ją na urodziny do kolezanki a ja w tym czasie siedziałam w domu i na niego czekałam jak głupia, przy swoich kumplach ją tam całował, dowiedziałam się o wszystkim. Wrócił tego samego dnia wieczorem, zapytałam gdzie był, okłamał mnie i zaczęliśmy się kłócić....nagle on krzyknął "Agata , przestan ", a Agata to właśnie imie jego byłej...już było wszystko dla mnie jasne. Zdradza mnie z nią cały czas, nawet w mojej obecności ciągle o niej myśli. Teraz dowiedziałam się jeszcze czegoś strasznego. On pojechał do Holandii na dwa miesiące i ten jego kolega, który mi wszystko donosi wysłał mi screeny z ich rozmów , że on chce ją tam do siebie ściągnać na jakiś czas, nawet powiedział jej , ze jej bilet kupi!!!! To juz szczyt wszystkiego, on chce ściągnąć do siebie swoją kochankę a nie mnie !! nawet dostałam nagranie głosowe mojego jeszcze chłopaka jaki to wkurzony jest i zazdrosny jak inny sie do niej przystawia i co to on mu nie zrobi....wiecie jak sie poczułam jak on mówil , ze załatwi kazdego, który sie do niej zblizy..... Ośmieszył mnie, oboje mnie ośmieszyli zabawiając sie w towarzystwie innych, za moimi plecami! To jest koszmar, jak on mógl sie z nią spotykać, sypiać z nią , całować przy innych i teraz on chce zeby ona do niego tam pojechała. W dodatku jest o nią zazdrosny. Co ja mam robic? Nie moge pozwolic na to zeby ta idiotka mi go zabrała, co mam robic ?
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">6095</guid><pubDate>Fri, 23 Nov 2018 19:02:58 +0000</pubDate></item><item><title>Zdrada? Co robi&#x107;? Wybaczy&#x107;?</title><link>https://nastroik.pl/temat/zdrada-co-robic-wybaczyc/6065/</link><description><![CDATA[<p>
	Hej, jestem Kamil postanowiłem napisać na tym forum by się dowiedzieć waszego zdania. Wiec do tematu, jestem z kobietą już 10 lat mamy dziecko synka 6 lat, jak to w związkach bywa są lepsze i gorsze chwile. Jednakże zauważyłem około miesiąca temu ze moja kobieta zmieniła blokadę telefonu śpi z telefonem to byl początek końca. Następnie dowiedziałem się ze ona spotyka się z jakimś kolegą który jest świeżo po rozwodzie. Do dnia dzisiejszego kilkukrotnie się z nim spotkała. Natomiast mi mówi ze już nie ma sensu nasz związek, ze nie kocha ze się „ wypaliła” tak bardzo cierpię no tak bardzo ją kocham nalegałem prosiłem żeby to sobie wszystko na spokojnie przemyślała. Nic do niej nie dociera. Czy to jest chwilowe zauroczenie czy to już koniec ? Mam miliony myśli, czy wróci ? Czy jej wybaczyć ?
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">6065</guid><pubDate>Thu, 22 Nov 2018 10:40:56 +0000</pubDate></item><item><title>Zdrada &#x17C;ony - jak &#x17C;y&#x107;?</title><link>https://nastroik.pl/temat/zdrada-zony-jak-zyc/6008/</link><description><![CDATA[<p>
	Jestem przekonany, że dosięgła mnie zdrada żony. Zdrada emocjonalna na pewno wydarzyła się już dawno - esemesowała po kryjomu w łóżku, po usłyszeniu dzwonka telefonu od razu wybiegała na drugi koniec domu. Unika mnie już od paru miesięcy, wymijająco odpowiada na pytania. A teraz zaczęła wracać późno w nocy i mam wrażenie, że czuć od niej wodę kolońską. Jeśli to nie są objawy zdrady żony, to już nie wiem, co nimi jest! Zastanawiam się tylko, jak udowodnić zdradę. Tak, żeby nie mogła mi się wykręcić sianem. A kiedy już to sobie wyjaśnimy, to jak żyć po zdradzie żony? Wyprowadzić się, rozwieść, czy może wybaczyć i spróbować od nowa?
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">6008</guid><pubDate>Mon, 19 Nov 2018 19:09:39 +0000</pubDate></item><item><title>Zostawia i wraca, obra&#x17C;a i przeprasza</title><link>https://nastroik.pl/temat/zostawia-i-wraca-obraza-i-przeprasza/5884/</link><description><![CDATA[<p>
	Jestem z moim (a może byłam) facetem 11 miesięcy. Między nami nie było dobrze od 8 miesięcy- ciągle kłótnie, afery (potrafił obrażony jak rozmawiliśmy na spacerze odwrócic się i odejśc do domu, a na wycieczce do obcego miasta pokłócilismy się i mnie zostawił samą ..., brak zaufania z jego strony (ciągłe zarzuty, że kogoś mam, sugerowanie, że się puszczam na boku, nawet dziwki i kurwy leciały... albo jak brałam telefon do łazienki to, że z kimś piszę, albo komuś nagie fotki wysyłam..., ciągłe upokorzenia, raz była sytuacja, że powiedziałam mu, że nie przyjdę do niego i jego kolegów po meczu- to był czerwiec i może bym na siłownię poszła, a on obraził się o to śmiertelnie. Przepraszałam go za to, że tak powiedziałam i zapewniałam, że przyjdę, ale usłyszałam "Idź sobie na silownię, na pewno tam kogoś masz z kim będziesz się dobrze bawic). Od razu pobiegłam na miasto tam do nich i kazał mi godzinę na siebie czekac, a kiedy w końcu podeszłam i poszliśmy kilka kroków zaczął mi suszyc głowę i doprowadził do płaczu (był taki zimny, nieprzyjemny, odganiał mnie, wyrzuał, że nie dbam o NAS...), a potem w centrum miasta zostawił...<br>
	Ciągle musiałam go zapewniac, że jest jedyny, że go kocham, latałam przy nim jak mucha- a to do pracy przyjeżdzałam, niespodzianki robic, piekłam mu smakołyki... Było wiele sytuacji, gdy traktował mnie jak gówno. W końcu też zaczęłam po takich akcjach już nie prosic i nie przepraszac, tylko milczec. To słyszałam, że nie chce nas i robię wszystko, żeby nas nie było...<br>
	Dużo by pisac... w jednej z kłótni powiedzial, że będę go błagac o miłosc (była to odpowiedź na kłótnię, w której uważał, że mało do niego dzwonię- codziennie dzwonię do niego ok. 3 razy, a tamtego jedynego dnia on dzwonił 2, a ja potem zadzowniłam (nie licżac telefonu po wstaniu) o 21)) <img alt=":(" data-emoticon="" height="25" src="https://nastroik.pl/applications/core/interface/js/spacer.png" srcset="https://nastroik.pl/uploads/emoticons/43_slight_frown@2x.png 2x" title=":(" width="25" data-src="https://nastroik.pl/uploads/emoticons/43_slight_frown.png"> W każdym razie... zerwał ze mną. Najpierw za granicą na naszych wakacjach, pokłóciliśmy się i gdy błagałam, przeprszałam, powiedział, że on nie widzi w nas sensu. Przepłakałam cały dzień i noc, a gdy wstaliśmy on jak gdyby nic zaczął się normalnie zachowywac- zagadywac, chciał mnie przytulac itd. I tak to się kulało...<br><br>
	Do kolejnego zerwania. Tym razem na serio. Pokłóciliśmy się i milczałam, bo wiedziałam, że tym razem on jest winny, a on oświadczył, że to koniec w takim razie. Nastepnego dnia przepraszał i zapewniał o miłości, że tęskni itd. A ja z wyrzutem stwierdziłam (obiecywał mi tak), że zapewniał, że nigdy mnie nie zostawi i dwa dni temu mówił jak bardzo kocha, a teraz zostawia... No i głupia nabrałam się, gdy zapewniał mnie znów.<br>
	Po dwóch tygodniach znów mnie zostawił. Tym razem poszło o to, że dostał od koleżanki snapa z serduszkiem, powiedziąłam, że nie podoba mi się to, że ja takich rzeczy nie otrzymuję (zawsze leciały jakieś aluzje z jego strony, że się puszczam, albo kogoś na boku mam) i co gołączy z tą laską. On agresywnie do mnie, że to ja go zdradzam, a tak w ogóle to szukam powodu do zerwania z nim i niepotrzebnie konfliktuje. Wyszłam z auta i nie odezwałam się. Następnego dnia przyjechał i oświadczył, że to koniec i zrywa ze mną ostatni raz, że cieszy się, że nie musi się już ze mną użerac, że mam się odwalic.<br>
	Nie odzwyałam sie starym zwyczajem, a po dwóch dniach usunęłam zdjęcia z fb. Płakałam w domu, ale przy zerwaniu nawet nie. Potem zaczęły sie telefony, przepraszanie, zapewnienia, które trwają już tydzień. Kocham go, boli mnie jak widzę jego cierpienie, ale sama nie widzę sensu w dawaniu nam jeszcze jednej szansy. Jestem taka skrzywdzona i emocjonalnie wyczerpana, co on zresztą wie, bo ja mu zawsze wszystko co uważam mówiłam, ale on twierdzi, że nie powinnam nas skreślac i kocha, przeprasza za wszystko co mi robił do tej pory....<br>
	Jak oceniacie jego zachowanie? Ma to w ogóle jakiś sens? Jest pierwszą i jedyną osobą, którą pokochałam i robiłam dla niego wszystko, a on to tak sukcesywnie deptał... Jestem w rozsypce...
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">5884</guid><pubDate>Mon, 12 Nov 2018 16:36:47 +0000</pubDate></item><item><title>M&#xF3;j facet mnie zdradzi&#x142; ze swoj&#x105; kole&#x17C;ank&#x105;</title><link>https://nastroik.pl/temat/moj-facet-mnie-zdradzil-ze-swoja-kolezanka/5202/</link><description><![CDATA[<p>
	Mój facet mnie zdradził ze swoją koleżanką. Co ciekawe, wczoraj dowiedziałam się od jego eks, że ją i dwie inne dziewczyny też zdradzał z tą koleżanką. Żeby było ciekawiej, pytałam tej laski, czy ze sobą kręcą na początku znajomości z nim, bo nie chciałam się w to wpychać, jeśli między nimi iskrzy. Ona mnie zapewniła, że się tylko kumplują i życzyła nam szczęścia...<br /><br />
	Wczoraj chciałam mu zrobić niespodziankę i dołączyć do niego na imprezę. W czwartek zrobił mi awanturę, że się nim nie interesuję i poświęcam mu za mało uwagi. Pojechałam na tę imprezę, a on tam stał ze swoją koleżanką. Zabrał ją ze sobą... Co ciekawe, tu mu nie przeszkadzało, że koleżanka nosi wyłącznie sukienki i spódniczki. Jak ja nosiłam tylko sukienki i spódniczki, to mi wiercił dziurę w brzuchu, żebym dla niego założyła jeansy, których nie znoszę. Nawet parę razy ubrałam to szkaradztwo, aby zrobić mu przyjemność. Czułam się w tym fatalnie, wyglądałam w tym brzydko, wszyscy dookoła w sukienkach, a ja kisiłam się w takim szkaradztwie.<br /><br />
	Teraz postanowiłam dać sobie spokój ze związkami. Jeśli facet, to przystojny i tylko na seks...
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">5202</guid><pubDate>Sun, 07 Oct 2018 19:31:07 +0000</pubDate></item><item><title>Zdrada m&#x119;&#x17C;a - co zrobi&#x107;?</title><link>https://nastroik.pl/temat/zdrada-meza-co-zrobic/5693/</link><description><![CDATA[<p>
	Zdrada męża, nie wiem co zrobić. Jesteśmy 20 lat po ślubie, mamy 3 dzieci. Wczoraj się dowiedziałam, że mąż mnie zdradza. Mój brat to detektyw. Poprosiłam go o pomoc i okazało się, że mąż spotyka się z inną. Powiedzcie mi, jak rozumiecie pojęcie zdrada emocjonalna? <br /><br />
	Nie mogę się z tym pogodzić, nie wiem co zrobić. Zdrada męża po tylu latach razem bardzo boli. Myślicie, że zdrady da się wybaczyć? Nie chce się z nim rozwodzić, ale nie chce też na niego patrzeć. <br /><br />
	Jak radzą sobie zdradzeni ludzie? Proszę o pomoc 
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">5693</guid><pubDate>Wed, 31 Oct 2018 10:35:47 +0000</pubDate></item><item><title>Zostawi&#x142;a mnie na dobre</title><link>https://nastroik.pl/temat/zostawila-mnie-na-dobre/5086/</link><description><![CDATA[<p>
	Hej...<br />
	Zacznę od tego że pisałem tutaj już posty o mojej sytuacji miłosnej...<br />
	Chciałbym zacząć od tego że jestem zakochany i nieszczęśliwy i to bardzo.<br /><br />
	Otoz moja ukochana wybranka nie chce już odemnie nic... Dziś się roztalismy na zawsze, a rozstan było już kilka, ale. Dziś...<br />
	Dziś doprowadziła mnie do skrajnej rozpaczy. Dziś oddałem jej wszystkie rzeczy (zdjęcia, listy) - nie mieszkaliśmy razem... Popłakałem sie jak Male dziecko i usłyszałem tylko "trzymaj się"<br /><br />
	Jestem zalamany mam 23 lata.<br />
	Razem byliśmy 3 wiosny.<br />
	Bajkowa miłość, która zdawać by się mogła nie mieć końca.<br />
	Idelana miłość? Kochalismy sie za bardzo? Za szybko?<br />
	Oboje sie zakochalismy i pragnelismy żyć, do końca życia a dziś, ona uważa że to nie ma sensu....<br />
	Ze mnie. Kocha ale ja zranilem mimo że obiecywałem poprawę i już nie wybaczy. Ze to co czuje to jedno a to co zrobi to drugie. ranilem słowami nie zdając sobie sprawy... Kur* głupi byłem!!! Ja ja kocham tak bardzo mocno. Nie mam słów już. Jestem roztrzesiony i brakuje mi sił do życia.<br /><br />
	Moja mama uważa że to ona nie zasługuje na mnie, a ja nie potrafię się do tego przekonać. Wciąż chce z nią być, tyle czasu walczyłem jeździłem klękalem przed nią obiecywałem miłość ona mi nawet niedawno, ale już powtarzała że nie wrócić że to już nie ma sensu...<br />
	Jak tu się nie Zalamac... Nawet dziś tyle dyskusji...<br />
	Ja od godziny 16 płaczę jak. Dziecko. Nie. Mam z kim o tym porozmawiać.<br />
	Czuje się beznadziejnie .
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">5086</guid><pubDate>Mon, 01 Oct 2018 19:25:34 +0000</pubDate></item><item><title>Jak poradzi&#x107; sobie ze zdrad&#x105;?</title><link>https://nastroik.pl/temat/jak-poradzic-sobie-ze-zdrada/4572/</link><description><![CDATA[<p>
	Co zrobic, jak poradzić sobie ze zdradą?<br />
	Moje małżeńswto trwa od 13 lat. Rok temu przyłapałam męża na zdradzie. Nigdy nie byliśmy idealni, zdarzały się kłótnie i gorsze dni, ale nigdy nawet nie pomyślałam że mogłby mnie zdradzić. Co najgorsze, jego kochanką była nasza wspólna znajoma, którą zapraszałam do własnego domu, spędzałam wakacje, nasze dzieci wspólnie się bawiły…Ich romans trwał rok, tuż pod moim nosem! Mąż nawet nie próbował zaprzeczać, przyznał się do zdrady od razu. Życie mi się zawaliło, w jednym momencie straciłam męża i przyjaciółkę. On długo starał się to naprawić. Na początku byłam nieugięta, wyprowadzilam się z domu, zabrałam ze soba dwójke dzieci, ale po kilku tygodniach miałam coraz więcej wątpliwości. Pomyślałam, że może tak będzie lepiej dla dzieci...i w końcu wróciłam. Ale jak ma wyglądać nasze małżeństwo po zdradzie? Już nie potrafię mężowi zaufać, stałam się opryskliwa, czuje jakbym w głębi duszy go nienawidziła. Nie wiem czy jest dla nas jeszcze nadzieja na odbudowanie związku. Czy powinnam wybaczyć zdradę i życ z nim jakby nic się nie stało? Nie wiem czy potrafie
</p>]]></description><guid isPermaLink="false">4572</guid><pubDate>Mon, 10 Sep 2018 12:26:58 +0000</pubDate></item></channel></rss>
